Lek Aduhelm zawiera substancję o nazwie aducanumab, która ma usuwać lepkie złogi białka, amyloidu beta, z mózgów pacjentów, którzy znajdują się we wcześniejszych stadiach choroby Alzheimera. W taki sposób, zatrzymaniu mogą ulec procesy niszczenia mózgu, obejmujące utratę pamięci, a także zdolność dbania o siebie.
Aduhelm ma to być pierwszy lek, który skierowany jest na przyczynę choroby.
– To zezwolenie jest znaczące pod wieloma względami – ogłosiła Agencja. – To pierwszy zatwierdzony lek na chorobę Alzheimera od 2003 roku, ale przede wszystkim jest to pierwsza terapia skierowana na przyczynę choroby, czyli obecność blaszek beta-amyloidowych w mózgu, a nie tylko na objawy, które ona wywołuje.
Entuzjazmu nie krył również Ronald Petersen, ekspert ds. choroby Alzheimera w organizacji non-profit Mayo Clinic, który komentował:
– To dobra wiadomość dla pacjentów z chorobą Alzheimera. Ale to nie jest jeszcze lekarstwo na tę chorobę. Mamy nadzieję, że lek będzie spowalniać postęp choroby.
W listopadzie 2020 roku, eksperci FDA zdecydowali się odrzucić autoryzację leku Aduhelm, podkreślając, że nie ma wystarczającej liczby dowodów, które świadczyłyby o jego skuteczności. Jednak tym razem, FDA miała przyznać, że badania kliniczne wykazały zmniejszenie liczby szkodliwych płytek w mózgach chorych – a to, z kolei, skutkuje spadkiem liczby hospitalizacji (czytaj też: 21 września – Światowy Dzień Choroby Alzheimera).
– Chociaż dane na temat Aduhelmu są skomplikowane w odniesieniu do korzyści klinicznych, FDA ustaliła, że istnieją istotne dowody na to, że lek ten zmniejsza ilość blaszek beta-amyloidu w mózgu, co prawdopodobnie będzie korzystne dla pacjentów – możemy przeczytać w oświadczeniu FDA.










