Próby leczenia chorych osoczem ozdrowieńców w Stanach odbywają się od marca. Jednakże testy w dalszym ciągu trwają – i wciąż brakuje danych, pochodzących z randomizowanych badań klinicznych, które udowadniałyby ponad wszelką wątpliwość, że osocze ozdrowieńców jest skuteczne. Właśnie dlatego, zezwolenie cofnięto – jednak wczoraj Agencja zmieniła zdanie, mimo że nie ukazały się żadne nowe naukowe dowody potwierdzające skuteczność osocza.
W swoim komunikacie, FDA poinformowała, że istniejące dowody potwierdzają, że osocze może być skuteczne w leczeniu koronawirusa, a potencjalne korzyści mają przewyższać potencjalne, łączące się z nim zagrożenia. Jednocześnie, Agencja podkreśliła, że decyzja jest wynikiem szerokiego przeglądu danych naukowych pochodzących z ostatnich miesięcy, i ma ona ułatwić chorym dostęp do osocza w nagłych przypadkach (zobacz też: Biomed uruchomił produkcję leku na koronawirusa).
Potrzeba osiągnięć
W czasie swojego przemówienia w niedzielę w Białym Domu, amerykański prezydent Donald Trump deklarował, że użycie osocza ozdrowieńców w terapii chorych na COVID-19 ma stanowić przełom. Sama FDA ma jednakże twierdzić, że „nie powinno być ono uważane za nowy standard w leczeniu pacjentów z COVID-19″.
[film autoplay=1 mute=1]https://www.youtube.com/watch?v=P_wipGtaKC0[/film]
Niedzielna decyzja FDA oznacza, że zniknie część biurokratycznych trudności we wprowadzaniu leczenia osoczem – a miało je do chwili obecnej otrzymać blisko 53 tysiące chorych. Z drugiej jednak strony, sprawia ona, że coraz trudniejsze staje się stwierdzenie, czy takie leczenie rzeczywiście jest skuteczne.
Dodatkowo, pojawiają się głosy, że to administracja prezydenta naciskała na Agencję, by ta pozwoliła na stosowanie osocza. Wszystko dlatego, że potrzebuje ona sukcesu w walce z koronawirusem jeszcze przed nadchodzącymi wyborami. Ekspert ds. zdrowia publicznego, a także były członek gabinety Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydenta Trumpa, dr Luciano Borio, w rozmowie z „Times’em” miał powiedzieć, że zmiana decyzji ze strony FDA równoznaczna jest z tym, że „poddaje się ona presji politycznej”.
Tymczasem, jeszcze przed ogłoszeniem decyzji ze strony FDA, Trump zakomunikował za pośrednictwem Twittera, że ktoś z Agencji ma celowo utrudniać poszukiwania leku, chcąc opóźnić prace do 3 listopada (czytaj również: 5 leków stosowanych w leczeniu COVID-19).
Z kolei CNBC miała zakomunikować, że administracja prezydenta, na podobieństwo działań Rosji, robi wszystko, by zatwierdzić eksperymentalną szczepionkę przed wyborami.
AM/medonet.pl










