REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 3 kwietnia 2020, 14:59

Gazeta Lubuska: Apteka sprzedawała kawałki flizeliny jako maseczki

Jak informuje serwis Gazetalubuska.pl, biznes w czasie epidemii koronawirusa kwitnie. Przywołano przykład pani Anny, która za 20 maseczek w poznańskiej aptece zapłaciła prawie 160 zł. W zamian dostała prostokątne kawałki flizeliny z dwoma cięciami na uszy. Pacjentka poczuła się oszukana, o czym opowiedziała redakcji.

E-recepta transgraniczna z Czech? Polskie apteki mogą już je realizować (fot. Shutterstock)
Pacjentka, Pani Anna opowiada, że po powrocie do domu w reklamówce zobaczyła 20 kawałków zwykłej flizeliny. fot. shutterstock

Pacjentka, Pani Anna opowiada, że po powrocie do domu w reklamówce zobaczyła 20 kawałków zwykłej flizeliny z lekkim nacięciem na uszy, mimo że na drzwiach apteki przeczytała, że dostępne są maseczki jednorazowe.

REKLAMA

– Nie sprawdziłam, jak długo utrzyma się na uszach. Przypomniałam sobie, jak konsultant w aptece pakował te maseczki. Owszem był w rękawiczkach, ale chwilę później podał mi tą samą ręką terminal do opłaty zakupów, czyli chronił raczej swoje ręce niż towar – relacjonuje pani Anna (czytaj również: “Maseczkowi spekulanci” zarabiają na dezinformacji. Padają rekordy…).

W celu uprzedzenia innych, pani Anna opublikowała zdjęcia zakupionych maseczek. Dziennikarze Gazety Lubuskiej zwrócili się w tej sprawie do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego, który oznajmił:

– Jeżeli nie jest do środek medyczny, taki wyrób medyczny z określonych przyczyn powinien podlegać zwrotowi. Tak samo jak środki opatrunkowe i kosmetyki. Dodatkowo, jeżeli jakiś produkt sprzedaje się już bez opakowania, to farmaceuta powinien przekazać klientowi detaliczne informacje takie, jak między innymi opis produktu, instrukcja użytkowania czy przechowywania.

REKLAMA
REKLAMA

Portal gazetalubuska.pl poprosił również o komentarz dr. n. farm. Stefana Piechockiego:

– Warto zawsze sprawdzać, co to jest za maseczka, jakie ma przeznaczenie – mówi ekspert i dodaje – Z kolei też nie zamawiam tych partii masek za 6 zł netto za sztukę. Ponieważ wiem, że obecna sytuacja jest na tyle groźna, że ludzie są mocno rozemocjonowani i kupią wszystko, co może ich rzekomo uchronić przed Koronawirusem i wydadzą na to ostatni grosz. To się nazywa – wzbogacić na czyjejś biedzie.

Źródło: KB/gazetalubuska.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA