W trakcie tegorocznej Konferencji Medicines for Europe oraz International Generic and Biosimilar Medicines Association głównym tematem było wsparcie dla branży leków generycznych i biopodobnych. Adrian van den Hoven, dyrektor generalny Medicines for Europe powiedział, że europejska branża leków generycznych zmaga się obecnie z silnymi naciskami ze strony rządów na ograniczenie kosztów. Jednak z drugiej strony koszty produkcji ciągle rosną (czytaj również: Generyki mogą być lepsze od leków innowacyjnych?). Zatem należy wypracować równowagę między presją cenową po stronie rządów krajowych a potrzebami producentów w zakresie rosnących inwestycji.
Zamienniki to szansa dla branży
Leki generyczne to zamienniki oryginałów (czytaj również: 85 proc. polskiego rynku leków to generyki). Opracowuje się je po wygaśnięciu ochrony patentowej i wprowadza na rynek pod inną nazwą handlową. Zawierają taką samą ilość substancji czynnej i mają niemal identyczną skuteczność. Zamienniki leków innowacyjnych są nawet o 50–80% tańsze. W Polsce, gdzie stanowią 2/3 wszystkich sprzedawanych leków, są podstawą bezpieczeństwa lekowego pacjentów. Podobnie jest w całej Europie – szacuje się, że generyki stanowią 67% wszystkich leków. Dzięki temu są bardziej dostępne dla pacjentów i przynoszą wielomilionowe oszczędności w budżecie refundacyjnym NFZ. Innym rodzajem leków zamiennych są leki biopodobne.
– Konieczne jest wdrażanie przez rządy takiej polityki, która umożliwi konkurencję na rynku. To wiąże się z dużymi korzyściami dla samych pacjentów – w Europie w ciągu ostatniej dekady leki generyczne zwiększyły dostęp pacjentów do leczenia o 100%. W tym czasie leki biopodobne poprawiły go o połowę – mówi Adrian van den Hoven. Dodał, że odpowiednie wsparcie polityczne pozwoli zwiększyć dostęp leków dla pacjentów, także w Polsce, gdzie dostęp do drogich leków jest obwarowany wieloma ograniczeniami.
Warto postawić na polskie leki
Polska branża farmaceutyczna ma strategiczne znaczenie dla krajowej gospodarki (czytaj również: Odpowiedniki leków – ich produkcja szansą dla polskich firm). Dane Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego mówią, że zapewnia ponad 100 tys. miejsc pracy i przyczynia się do wytworzenia PKB o wartości ponad 15 mld zł (ok. 1,3%). Branża generuje też 2,4 mld zł bezpośrednich wpływów do budżetu państwa. Rozwija się dynamicznie i jest innowacyjna.
Produkcja leków w Polsce wzmacnia gospodarkę i pozwala się uniezależniać od dostaw z zagranicy. Co drugi sprzedawany w Polsce lek jest w tej chwili produktem krajowych firm. Te uniezależniają polski rynek od leków importowanych i są gwarantem bezpieczeństwa lekowego kraju. A ma ono duże znaczenie dla Polaków. Braku leków w aptekach obawia się coraz więcej pacjentów, a 74% doświadczyło już takiej sytuacji – tak wynika z badań PZPPF.
Kluczowe zmiany przepisów
Jednak by nadal tak było albo nawet lepiej, konieczne jest wsparcie dla branży farmaceutycznej. – Przejrzyste i stabilne warunki są kluczowe dla funkcjonowania i rozwoju przemysłu farmaceutycznego w Polsce. Takie warunki powinny być zapewnione przez odpowiednie przepisy. Największym wyzwaniem jest dla nas w tej chwili wykorzystanie środków refundacyjnych tak, żeby stymulować do rozwoju polski przemysł farmaceutyczny – dodaje Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.
Jego zdaniem branża nie wymaga większych nakładów finansowych. Chodzi raczej o racjonalne wykorzystanie tych, które już są wydawane w systemie refundacyjnym w kwocie ok. 8 mld zł rocznie. Pozytywnie ocenia też mechanizm Refundacyjnego Trybu Rozwojowego (czytaj również: Na nową ustawę refundacyjną trzeba będzie jeszcze poczekać). RTR zakłada specjalne preferencje w refundacji dla firm, które wytwarzają leki w Polsce bądź zamierzają uruchomić tu produkcję.
Źródło: IK/Newseria










