Na początku tygodnia Główny Inspektor Farmaceutyczny przekazał samorządowi lekarskiemu i aptekarskiemu listy leków, których może w najbliższym czasie brakować w obrocie. To efekt deklaracji Ministerstwa Zdrowia z połowy października, gdy wiceminister Maciej Miłkowski zapowiedział regularne przygotowywanie tego typu list. Przygotowanie pierwszej zajęło ponad miesiąc, choć Miłkowski przekonywał, że będą one udostępniane co dwa miesiące (czytaj również: Ministerstwo udostępniło aptekom informacje o brakach konkretnych leków. Czy to w czymś pomoże?).
Z założenia przekazywanie tego typu zestawień ma sprawić, że lekarze będą widzieć, których leków nie przepisywać pacjentom. Na pierwsze liście Główny Inspektor Farmaceutyczny umieścił 62 leki o „utrudnionej dostępności”.

– Sugerujemy czasowe ograniczenie wystawiania recept na poniższe leki. Prosimy o zastosowanie odpowiedników, a w przypadku braku odpowiedników – rozważenie zmiany leczenia na inne – czytamy w komunikacie GIF do lekarzy.

Jednocześnie w zestawieniu znalazły się też leki, co do których URPL został poinformowany o czasowym lub stałym wstrzymaniu w obrocie leków, które zamienników nie posiadają. W ich przypadku GIF sugeruje zmianę leczenia.
Lista dla farmaceutów
Nieco bardziej szczegółowe zestawienie otrzymali od Głównego Inspektora Farmaceutycznego farmaceuci. Za pośrednictwem Naczelnej Izby Aptekarskiej trafiła do nich także lista 16 leków, co do których zapadły decyzje o czasowym i stałych wstrzymaniu w obrocie, które nie posiadają zamienników. Tutaj oprócz samych nazw, znalazły się także konkretne dawki. Nie jest tajemnicą, że dominują na niej leki z morfiną (czytaj również: Preparaty morfiny na liście „antywywozowej”. Brakuje coraz więcej leków…).











