REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 23 listopada 2022, 12:33

Ministerstwo udostępniło aptekom informacje o brakach konkretnych leków. Czy to w czymś pomoże?

Główny Inspektor Farmaceutyczny, na polecenie Wiceministra Zdrowia Macieja Miłkowskiego udostępnił Naczelnej Izbie Aptekarskiej zestawienie produktów leczniczych o utrudnionej dostępności. Wykaz ten zawiera produkty lecznicze, dla których obserwowane są obecnie braki w aptekach oraz informacje nt. dostępności ewentualnych zamienników. Czy jednak sama lista może coś zmienić w sytuacji pacjentów?

Szuflada w aptece pełna pudełek leków.
Naczelna Izba Aptekarska przekazując listę okręgowym izbom aptekarski, zastrzegła by te nie udostępniały jej na swoich stronach (fot. MGR.FARM)

W dniu 28 września Prezes NRA, Pani Elżbieta Piotrkowska-Rutkowska wystosowała pismo do Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego, apelując w nim o wdrożenie kanału informacyjnego pomiędzy lekarzem a farmaceutą, pozwalającego na zamianę produktu leczniczego w przypadku jego braku. Dodatkowo wystosowała prośbę w związku z danymi zawartymi w codziennych raportach ZSMOPL (czytaj również: Farmaceuci apelują do Ministra Zdrowia o pilne spotkanie. Ostrzegają przed problemem…).

REKLAMA

– …należy więc stwierdzić, że system ZSMOPL jest podstawowym narzędziem stosowanym w codziennej pracy przez Ministerstwo Zdrowia i Państwową Inspekcję Farmaceutyczną, służącym ustalaniu dostępności do produktów leczniczych i wykrywaniu nieprawidłowości w łańcuchu dystrybucyjnym. W związku z tym zwracam się z prośbą o przekazanie wykazu leków, których na podstawie ZSMOPL mogą wystąpić braki – czytamy w piśmie do MZ.

Aktualne zestawienie produktów leczniczych o utrudnionej dostępności zawiera dane aktualne na dzień 18 listopada 2022. Co się w nim znajduje?

Wykaz dla specjalistów, nie dla pacjentów

Na listach udostępnionych przez NIA wszystkim okręgowym izbom aptekarskim znajdują się leki z różnych grup terapeutycznych. Nie da się ukryć, że najliczniejszą stanowią produkty lecznicze zawierające w swoim składzie substancje przeciwbakteryjne. Poza nimi wykaz zawiera też m.in. leki stosowane w hormonalnej terapii zastępczej, produkty do kontroli cukrzycy czy też środki niezbędne do farmakoterapii astmy i POChP.

Lista zawiera też informacje o możliwych przyczynach utrudnionej dostępności. Wymienia się w nich chociażby: wstrzymanie obrotu, zwiększone zapotrzebowanie na dany lek lub też niewystarczającą podaż przez producenta (czytaj również: Nie ma kryzysu. Niedobory leków były i będą się powtarzać…).

Co ciekawe Naczelna Izba Aptekarska przekazując listę okręgowym izbom aptekarski, zastrzegła by te nie udostępniały jej na swoich stronach. Dlatego izby przekazują wykaz aptekom i farmaceutom wyłącznie drogą mailową. Dlaczego? Jak nieoficjalnie zdradził jeden z członków samorządu, aptekarze obawiają się niepotrzebnej paniki wśród pacjentów. Chodzi o to, że gdyby ministerialny wykaz przedostał się do opinii publicznej, część pacjentów mogłaby chcieć zaopatrzyć się w brakujące leki „na zapas”, tym samym pogłębiając ich braki.

Zestawienie udostępnione – i co dalej?

Farmaceuci w aptekach nie ukrywają, że sam fakt udostępnienia przez GIF wspomnianej listy nie spowoduje automatycznego zniknięcia problemu braku dostępności produktów leczniczych.

REKLAMA
REKLAMA

– …braki leków były, są i będą. Fakt udostępnienia wykazu brakujących obecnie leków w aptekach nic nie zmieni. Tu potrzebne są rozwiązania systemowe, które zagwarantują niezbędną dla pacjentów pulę leków w hurtowniach – można usłyszeć od farmaceutów pracujących w aptekach.

Problem dostępności leków nie wynika wprost z problemów na rynku polskim. Potwierdza to chociażby Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, czyli Krajowi Producenci Leków. Według nich „większość leków, których brakuje, powstaje daleko od Polski, często w Azji. Nasza kontrola nad tym jest mała” – można przeczytać.

Z obecnych w aptekach preparatów tylko 30% powstaje w naszym kraju. Prezes Krajowych Producentów Leków, Krzysztof Kopeć powodów tego typu sytuacji upatruje w zbyt niskich dotacjach dla firm na rozwój przemysłu farmaceutycznego w Polsce (czytaj również: Problemy z dostawami prądu w Chinach. Czy czeka nas kolejny kryzys lekowy?).

– …powodem jest to, że nie produkujemy wystarczająco dużo substancji czynnych i leków w Europie i w Polsce – dodaje Krzysztof Kopeć.

Jak widać zatem problem utrudnionego dostępu do produktów leczniczych wymaga szeroko idących zmian, co zauważają także farmaceuci. Miejmy nadzieję, że sytuacja niedługo ulegnie poprawie.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA