Pani Sabina to mieszkanka Grudziądza, która na łamach portalu pomorska.pl skarżyła się na brak całodobowej apteki w mieście.
– Żeby w całym Grudziądzu nie było choć jednej apteki nocnej? Wyszłam z córką z SOR-u o godzinie 1 w nocy, lekarka kazała wykupić receptę i od razu podać leki po powrocie do domu. Pytając pielęgniarkę o to gdzie mogę zrealizować receptę oznajmiła mi, że muszę szukać w innym mieście, bo u nas tylko działa do północy. Masakra – opowiadała pani Sabina.
Jak relacjonowała dalej mieszkanka Grudziądza, córka była cała opuchnięta i pilnie potrzebowała leków odczulających (czytaj również: Sprawą apteki “Pod Solankami” zajmie się prokuratura? Interweniuje WIF…).
– To jest nieporozumienie, żeby w tak dużym mieście i przy tak wysokospecjalistycznym szpitalu nie było ani jednej apteki całodobowej – podkreślała pani Sabina.
Apteka przy szpitalu, zgodnie z zapowiedziami ze strony władz szpitala, w czasie pandemii miała być czynna w godz. 8-24. Wtedy natomiast, gdy placówka szpitala zostanie „odmrożona”, również apteka miała zacząć pracować przez całą dobę.
Także radny Tomasz Smolarek z Koalicji Obywatelskiej poruszył kwestię godzin pracy apteki przy szpitalu (czytaj również: Apteka całodobowa w Grudziądzu? Władze szpitala znalazły najemcę…).
– Wiemy, że pandemia trwa, ale zdecydowana większość oddziałów już działa normalnie. Działa SOR. Działa nocna opieka medyczna. Czy apteka wróci do pełnego, 24-godzinnego trybu pracy? – pytał Tomasz Smolarek.
Co dalej z apteką
Odpowiadając na pytanie Tomasza Smolarka, dyrektor szpitala w Grudziądzu, Maciej Hoppe, miał zaznaczać, że jest to złożony problem.
– Nie wróciłem jeszcze do rozmów z firmą, która prowadzi tę aptekę, a był taki okres kiedy najemca z uwagi na „covid” i zmniejszone obroty wnioskował o obniżenie opłat, łącznie z zerwaniem umowy – mówił Maciej Hoppe. – Przychyliliśmy się do tej prośby ze względu na dobro mieszkańców.
Podczas sesji, która odbyła się 23 czerwca, dyrektor nie potrafił dać jednoznacznej odpowiedzi dotyczącej przyszłości apteki. Miał także przyznać, że w ocenie władz lecznicy, placówka przy szpitalu nie była dobrze prowadzona przez swoich właścicieli.
Maciej Hoppe akcentował także konieczność powrotu do rozmów z przedstawicielami firmy, która prowadzi aptekę.
– Kończy się okres, na który zdecydowaliśmy się zawiesić opłaty ze względu na pandemię i trzeba będzie wrócić do kwot określonych w umowie – komentował dyrektor – Będziemy też rozmawiali o przywróceniu pełnego ruchu tej apteki.
Apteka przy szpitalu, jedyna placówka całodobowa w mieście i powiecie grudziądzkim, miała przestać działać w lutym ubiegłego roku. We wrześniu 2020, została uruchomiona ponownie i pracuje od godz. 8 do 24. Nowy dzierżawca, w chwili otwarcia apteki, podkreślał, że, gdy tylko minie epidemia – a być może jeszcze szybciej – będzie ona działać całą dobę (czytaj również: Mieszkańcy Grudziądza wciąż czekają na całonocną aptekę).
AM/pomorska.pl










