Koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline zadecydował, że nie będzie prowadził na terenie Rosji żadnych działań promocyjnych oraz reklamowych. Co więcej, zaznaczył, że rezygnuje z organizowania w tym kraju nowych badań klinicznych, a także z wcielania kolejnych pacjentów do tych, które już trwają.
W oświadczeniu GSK można też przeczytać, że cały zysk z działalności w Rosji zostanie przekazany na rzecz pomocy humanitarnej.
Firma podkreśla również, że robi wszystko, co możliwe, by 400 jej pracownikom, zatrudnionym na obszarze ogarniętej wojną Ukrainy, zapewnić “bezpieczeństwo w tych bardzo trudnych warunkach” (czytaj również: Światowe koncerny farmaceutyczne wciąż dostarczają leki do Rosji).
Do tej pory, GSK przekazała Czerwonemu Krzyżowi oraz organizacji Save the Children ponad 3 mln funtów na rzecz pomocy obywatelom i uchodźcom z Ukrainy. Z kolei pozarządowa organizacja Crown Agents, która współpracuje z ukraińskim Ministerstwem Zdrowia, miała od koncernu GSK otrzymać 250 tys. funtów w celu przygotowania 2,5 tys. zestawów pomocy medycznej.
Ponadto, GSK i Crown Agents wciąż prowadzą rozmowy dotyczące możliwych sposobów transportu leków na teren Ukrainy. Firma GSK miała dotychczas przekazywać potrzebującym pacjentom antybiotyki, środki przeciwbólowe, a także leki przeciwpadaczkowe oraz te na astmę, ze swojego magazynu położonego w pobliżu Kijowa (zobacz także: Rosjanom zaczyna brakować leków. To efekt sankcji za wojnę z Ukrainą…).
Jednocześnie, spółka pozostaje także w kontakcie z UNICEF, w związku z organizacją dostaw szczepionek dla dzieci do Polski, w której schronienie znalazło do tej pory już 1,8 mln uchodźców z Ukrainy.










