Kilka dni temu do Ministerstwa Zdrowia trafiła interpelacja posłanki Pauliny Matysiak poruszająca temat homeopatii w polskich aptekach. Parlamentarzystka wskazuje w niej, że obecnie przepisy nie chronią pacjentów przed wprowadzeniem ich w błąd co do charakteru preparatów homeopatycznych. Sprzyjają wręcz wykorzystywaniu zaufania do “aptek, farmaceutów oraz emocjonalnej sytuacji osób chorych i rodziców małych dzieci”.
– Problem ten został mi szczegółowo przedstawiony przez obywatela, który — działając w pośpiechu i trosce o zdrowie dziecka — zakupił w aptece preparat na bolesne ząbkowanie dla niemowląt. Produkt ten, sprzedany bez jakiejkolwiek ustnej informacji o jego charakterze, okazał się po analizie składu produktem homeopatycznym, który z punktu widzenia chemii i farmakologii nie zawiera substancji czynnej w dawce mogącej wywołać efekt terapeutyczny. Oznaczenie „produkt homeopatyczny” było umieszczone w sposób mało czytelny i niewystarczający z perspektywy obowiązku informacyjnego wobec pacjenta – pisze posłanka.
Jej zdaniem ten przypadek nie jest odosobniony i wskazuje na systemowy problem fikcyjnego charakteru obowiązku informacyjnego.
Winni też farmaceuci?
Co ciekawe w swojej interpelacji posłanka Matysiak nie szczędzi farmaceutów. Jej zdaniem w sytuacji stresu, pośpiechu oraz troski o zdrowie dziecka pacjent ufa farmaceucie jako przedstawicielowi zawodu zaufania publicznego. Zakładaa, że oferowany produkt ma potwierdzoną skuteczność i rzeczywiste działanie lecznicze.
– W praktyce nie otrzymuje on jednak jasnej informacji, że dany produkt nie ma potwierdzonej skuteczności klinicznej, nie zawiera substancji czynnej w dawce farmakologicznej oraz opiera się wyłącznie na mechanizmach placebo, nieuznawanych przez współczesną medycynę opartą na dowodach naukowych. Produkty te, mimo skrajnych rozcieńczeń substancji wyjściowych i praktycznego braku ich obecności w pojedynczej dawce, sprzedawane są jako produkty lecznicze, w cenach charakterystycznych dla leków o udowodnionym działaniu – uważa posłanka.
- Czytaj również: Naczelna Izba Aptekarska wydała komunikat w sprawie homeopatii
Jej zdaniem to wyjątkowo dochodowy modelu biznesowy, w którym chemicznie obojętny nośnik sprzedawany jest po bardzo wysokich cenach. Tymczasem wartość produktu nie wynika ani z kosztów wytworzenia, ani z potwierdzonej skuteczności terapeutycznej. Zdaniem posłanki bierze się z “autorytetu aptek i farmaceutów oraz emocjonalnej sytuacji pacjentów”.
– Trudno uznać taką praktykę za etyczną i nie powinna być tolerowana w systemie ochrony zdrowia, zwłaszcza gdy dotyczy produktów przeznaczonych dla niemowląt i małych dzieci. Państwo ma obowiązek zapewnić pacjentom rzetelną informację oraz chronić ich przed wprowadzaniem w błąd pod pozorem działań medycznych – pisze w swojej interpelacji parlamentarzystka.
Zakaz sprzedaży homeopatii w aptekach?
Paulina Matysiak postanowiła zapytać Ministerstwo Zdrowia czy dostrzega problem niewystarczającego i nieskutecznego obowiązku informacyjnego wobec pacjentów, przy sprzedaży produktów homeopatycznych w aptekach.
– Czy resort planuje wprowadzenie obowiązku jednoznacznego, ustnego poinformowania pacjenta przez farmaceutę, że dany produkt jest produktem homeopatycznym i nie zawiera substancji czynnej w dawce leczniczej? Czy rozważane jest nałożenie obowiązku umieszczania na opakowaniach produktów homeopatycznych wyraźnych, czytelnych i niemożliwych do przeoczenia ostrzeżeń o braku potwierdzonej skuteczności klinicznej? – pyta parlamentarzystka.
- Czytaj również: Lekarze o homeopatii: „bezwartościowe preparaty, o niepotwierdzonym naukowo działaniu”
Chce też wiedzieć czy Ministerstwo Zdrowia planuje nakać wyraźne oddzielenie produktów homeopatycznych od pozostałych leków na półkach aptecznych. Takie rozwiazanie prawne funkcjonuje w przypadku leków i suplementów diety.
– Czy prowadzone są lub planowane prace legislacyjne mające na celu zwiększenie ochrony pacjentów przed wprowadzaniem w błąd przy sprzedaży produktów homeopatycznych? Czy planowane jest wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży produktów homeopatycznych w aptekach? – pyta posłanka.
Historia pewnej petycji…
Przypomnijmy, że na początku 2025 roku do Ministerstwa Zdrowia trafiła petycja inicjatywy nazwanej “Projekt: Wolny Zawodów Farmaceuta” dotycząca homeopatii. Jej autorzy domagali się zmian w przepisach regulujących wprowadzanie do obrotu homeopatii, jej oznakowanie i reklamę. Chcieli między innymi wprowadzenia wymogu przedstawiania badań klinicznych potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo.
Domagali się też umieszczania na preparatach homeopatycznych nieposiadających udowodnionej skuteczności ostrzeżeniem o treści: „Produkt nie posiada potwierdzonych badaniami właściwości leczniczych. Jego stosowanie może stwarzać zagrożenie przez opóźnienie lub rezygnację z właściwego leczenia”. Wyliczali przy tym kolejne badania i stanowiska wskazujące na brak skuteczności homeopatii.
Ministerstwo Zdrowia negatywnie odniosło się jednak do tej petycji. Ówczesny wiceminister zdrowia Marek Kos wskazał, że Polskę wiążą przepisy unijne, które regulują kwestię homeopatii. Z kolei polskie regulacje na ten temat są wystarczające.
– Aktualnie obowiązujące regulacje prawne w Polsce są gwarantem zasad obowiązujących w unii Europejskiej zarówno w odniesieniu do rejestracji homeopatycznych produktów leczniczych, ich wytwarzania i kontroli, jak i wprowadzania do obrotu i nie należy ich zmieniać – wskazał wiceminister.
©MGR.FARM










