REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Hurtownie nie dowożą leków do aptek. Brakuje pracowników…

pon. 16 marca 2020, 13:31

Aptekarze sygnalizują, że hurtownie farmaceutyczne mają coraz większy problem z dostarczeniem im leków. Zamknięcie szkół i przedszkoli spowodowało, że wielu pracowników zatrudnionych w hurcie poszło na zwolnienie, by opiekować się dziećmi. Jedna z hurtowni określa tę sytuację kryzysem.

W ocenie samorządu zawodu farmaceuty, propozycja zmian jest „bardzo niebezpieczna” (fot. Shutterstock)
W hurtowanich brakuje pracowników. Apteki muszą się przygotować na przerwy w dostawach (Fot. Shutterstock)

– Od piątku nie otrzymałem bieżącego zamówienia pod recepty z dwóch wiodących hurtowni! Jak żyć?! – pyta na Twitterze Marian Witkowski, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Informacje o opóźnieniach w dostawie leków przez hurtownie do aptek pojawiały się już w ubiegłym tygodniu. Farmaceuci w mediach społecznościowych sygnalizowali, że leki dojeżdżają z kilkugodzinnym opóźnieniem lub wcale (czytaj również: 1000 zł premii za 100 proc. obecności. Apteki walczą o personel…).

REKLAMA

– Dziś część towaru nie dojechała. Jutro jedna z hurtowni nie będzie przyjmować zamówień na poniedziałek. Niektórzy pacjenci przyjmują te wiadomości ze spokojem i ze zrozumieniem, inni wylewają na nas złość – pisała w sobotę farmaceutka, Agnieszka Anczykowska.

REKLAMA


Prawdziwe problemy zaczęły się jednak dopiero dzisiaj. To właśnie od poniedziałku 16 marca nie działają szkoły i przedszkola. Efekt jest taki, że hurtownie zmniejszają częstotliwość dostaw leków, bo po prostu brakuje pracowników. Cześć udała się bowiem na urlopy lub opiekuje się dziećmi. W rezultacie hurtownie w ostatnich dniach gorączkowo poszukują magazynierów i kierowców. Bez nich dostawy leków do apteki nie są możliwe.

– U nas zdecydowanie okrojona ekipa na magazynie. Podejrzewam, że w innych hurtach to samo. Jeszcze raz powtórzę: Róbcie mniej zamówień, ale duże – z zapasem. Nastawcie się na to, że dostawy nie będą już codziennie – radzi Michał Aleksiejczuk, członek Okręgowej Rady Aptekarskiej w Białymstoku i farmaceuta pracujący w hurtowni farmaceutycznej.

PGF o globalnej sytuacji kryzysowej

Jedna z największych polskich hurtowni farmaceutycznych – PGF – prowadzi od kilku dni intensywną rekrutację. Firma próbuje zachęcać potencjalnych pracowników do aplikowania, odwołując się do wspólnej walki z kryzysem (czytaj również: Polska Grupa Farmaceutyczna chce przejąć hurtownię weterynaryjną).

REKLAMA

– Panujący kryzys może doprowadzić do braku potrzebnych leków w aptekach oraz szpitalach. Zmień ten scenariusz nawet dzisiaj! Zgłoś się do pracy, aby dostarczać leki na czas dla milionów Polaków! Do Twoich zadań będzie należało pakowanie leków, które jak najszybciej zostaną przetransportowane w miejsca, gdzie czekają na nie osoby chore – czytamy we wpisie na Facebooku.

W internecie pojawiają się filmy zachęcające do aplikowania na stanowisko magazyniera lub kierowcy.


#PGFpomagamy

Tysiące pracowników Polska Grupa Farmaceutyczna S.A. każdego dnia czuwa nad dostawami leków do aptek i szpitali w Polsce. Są one często niezbędne do życia milionów Pacjentów.W sytuacji kryzysowej wiemy, co jest najważniejsze, dlatego robimy wszystko, aby zapewnić Tobie i Twoim najbliższym dostawy lekarstw.Sytuacja jest dynamiczna i potrzebujemy pomocy. Również Twojej!Dołącz do nas i pomóż nam dostarczać leki na czas!Zgłoś się na www.potrzebujemyciebie.pl Wspólnie zwalczmy kryzys!#PGFpomagamy #PotrzebujeMyCiebie

Opublikowany przez Polska Grupa Farmaceutyczna S.A. Sobota, 14 marca 2020


Źródło: KW/TT/FB

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

5 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

– Od piątku nie otrzymałem bieżącego zamówienia pod recepty z dwóch wiodących hurtowni! Jak żyć?! – pyta na Twitterze Marian Witkowski, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej. Marian ! Strzel setkę i do przodu !!!
w sobotę dostaliśmy towar z czwartku, a dzisiejszy ma być podobno na środę ;) Ważne byleby poinformować o tym pacjentów - nie walczmy bo i tak nie wygramy, jak nie ma komu pakować bo wszyscy siedzą z dziećmi to tego nie przeskoczymy
A jeśli już jesteśmy w temacie opieki nad dziećmi, u was dużo pracowników w aptece z niej korzysta?
W ogóle hurtownie realizują zamówienia z opóźnieniami. Farmacol prawie w ogóle nie realizuje zamówień.
Zamówienia ze specjalny kanałów dystrybucji idą 5 dni. Do tego kiedy dzwonić na te wszystkie super infolinie - powinni sobie teraz darować i uzupełnić leki w hurcie. Dostałem chyba z 5 opier.... od pacjentki gdzie moje paski na cukier. A ma pani jeszcze w zapasie - tak mam. Zamówienie z 12 nadal idzie - zdążyły się już skończyć w tej hurtowni i zamówiłem w kolejnej 2 dni temu - do 7 dni roboczych mają czas. Do tego dochodzą braki leków. Coraz większe zamieszanie się robi.