REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 9 stycznia 2024, 08:01

Ile kosztuje godzina dyżuru apteki? Powiaty szukają pieniędzy…

Od 1 stycznia obowiązują nowe przepisy dotyczące dyżurów aptek. Jeśli władze powiatu chcą, by na ich terenie apteki pracowały przez całą dobę, same muszą za to zapłacić. Część kosztu takiego dyżuru może pokryć Narodowy Fundusz Zdrowia, ale na resztę pieniądze muszą wyłożyć władze samorządowe. Ile to kosztuje?

Zielony krzyż apteczny w środku nocy.
Zgodnie z ustawą godzina dyżuru apteki kosztuje równowartość 3,5% minimalnego wynagrodzenia za pracę (fot. Shutterstock)

Z dniem 1 stycznia 2024 r. weszły w życie nowe przepisy dotyczące organizacji i finansowania dyżurów aptek. W powiatach, gdzie jeszcze w 2023 r. podjęto uchwały w tej sprawie, w oparciu o stare przepisy, zachowują one ważność. Jednak w ciągu najbliższych tygodni władze powiatów muszą przygotować nowe uchwały, zgodne z nowymi przepisami. W tym celu apteki, do końca stycznia mają przesłać do nich swoje harmonogramy pracy.

REKLAMA

Nowe przepisy zakładają, że w powiatach, których siedziba znajduje się w miastach liczących mniej niż 40 tys. mieszkańców, Narodowy Fundusz Zdrowia będzie finansował dyżury aptek. Jest to jednak finansowanie nieznaczne. NFZ będzie płacić za dwie godziny pracy apteki w dzień powszedni (między 19:00 a 23:00) i cztery godziny w dzień wolny od pracy (między 10:00 a 18:00). Za kolejne godziny pracy apteki, zapłacić będą musiały władze powiatu.

Ile kosztuje godzina dyżuru apteki?

Zgodnie z ustawą godzina dyżuru apteki kosztuje równowartość 3,5% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Od 1 stycznia 2024 r. minimalne wynagrodzenie wynosi 4242 zł, dlatego godzina dyżuru apteki to kwota 148,47 zł brutto. Taką kwotę za dyżury będzie płacić aptekom Narodowy Fundusz Zdrowia. Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Zdrowia taką samą kwotę za godzinę pracy, mają też płacić powiaty.

Co istotne Ministerstwo Zdrowia poinformowało niedawno, że również w powiatach, których siedziba mieści się w miastach większych niż 40 tys. mieszkańców, dyżury aptek w identycznym zakresie mogą być finansowane przez NFZ. W takim przypadku wyznaczenie dyżurów musi być jednak faktycznie uzasadnione. Oznacza to konieczność przeprowadzenia analizy poziomu zaspokajania potrzeb w powiecie przeprowadzoną przez zarząd powiatu.

Powiaty liczą pieniądze

Od kilku tygodni w lokalnych mediach pojawiają się publikacje nagłaśniające temat zmian w przepisach. Wypowiadają się w nich włodarze, którzy różnie podchodzą do tematu.

Przykładowo w ubiegłym tygodniu burmistrz Myślenic zaoferował wsparcie finansowe dla starostwa, w celu zapewnienia całodobowej apteki. Postawił jednak dwa warunki. Po pierwsze sam powiat musi na to zabezpieczyć środki. Po drugie mają się dołożyć do tego także inne gminy wchodzące w skład powiatu. Z kolei jak donoszą lokalne media, władze starostwa mają na to inny pomysł. Chcą przeznaczyć środki na to, aby apteka działająca na terenie myślenickiego szpitala (należącego do powiatu), działała całodobowo.

Z kolei władze powiatu kołobrzeskiego oceniają, że zapewnienie całodobowego dostępu do apteki kosztowałoby starostwo nawet 300 tys. zł.

REKLAMA
REKLAMA

– Na tę chwilę trwają rozmowy z aptekarzami i czekamy na wykaz godzin funkcjonowania aptek, który da nam szerszy obraz sytuacji i pokaże, czy jest potrzeba przedłużania ich pracy i jaki to będzie ewentualnie koszt – mówi na łamach Kołobrzeskiego Serwisu Informacyjnego wicestarosta Jacek Kuś.

Z kolei władze Pułtuska wyliczają, że praca apteki w każdą niedzielę i święto to koszt 2 tys. zł. Zapewnienie otwartych aptek w tym czasie kosztowałoby powiat rocznie 120-130 tys. zł.

Odpowiedzialność po stronie powiatów

Farmaceuci zwracają uwagę, że zgodnie z nowymi przepisami pełną odpowiedzialność, za zapewnienie dostępu do apteki w nocy i święta, od teraz ponoszą władze powiatów. Do tej pory włodarze często oskarżali aptekarzy o uchylanie się od obowiązkowych dyżurów. Teraz sytuacja się zmieniła.

– Wchodzące obecnie w życie zmiany legislacyjne w tym obszarze, należy postrzegać w kategoriach przywrócenia standardu cywilizacyjnego, w którym Państwo Polskie nakładając na aptekę obowiązek pracy, równocześnie zabezpiecza środki finansowe tytułem wynagrodzenia za jej wykonanie – poinformowało Prezydium Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.

Jednocześnie nie zgadza się ze stwierdzeniem, które w ostatnim czasie jest artykułowane przez włodarzy niektórych powiatów. Ci przekonują, że niepełnienie przez aptekę dyżurów, zwłaszcza nocnych, powoduje zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów.

– Próba przypisywania odpowiedzialności aptekom za ten stan rzeczy jest nieuczciwa i nie ma oparcia w rzeczywistości. Pacjenci w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia mają możliwość skorzystania z placówek ochrony zdrowia, które są czynne całodobowo, takich jak szpitale czy placówki prowadzące nocną i świąteczną opiekę medyczną – poinformowało Prezydium Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA