Od 6 czerwca obowiązuje nowelizacja Prawa farmaceutycznego, która zaostrzyła przepisy dotyczące zbywania produktów leczniczych przez apteki i punkty apteczne. Gruntownej przebudowie uległ art. 86a tej ustawy, który wprowadził wiele ograniczeń dotyczących tego komu i co może sprzedać apteka. Farmaceuci już od pewnego czasu apelowali, że przepis są nieżyciowe i spowodują zamieszanie. Okazuje się, że sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana (czytaj więcej: Od dzisiaj obowiązują nowe przepisy. Farmaceuci zdezorientowani…).
Z całej Polski napływają sygnały od organizacji i firm, które nie mogą już kupić w aptekach leków do swoich apteczek. Zgodnie z brzmieniem nowych przepisów apteka lub punkt apteczny mogą zbywać produkty lecznicze: bezpośrednio pacjentom (na receptę lub OTC),podmiotom wykonującym działalność leczniczą (na zapotrzebowanie) oraz podmiotom nie wykonującym działalność leczniczej i nieprowadzącym obrotu lekami. W tym ostatnim przypadki apteki mogą jednak sprzedawać tylko leki dostępne w obrocie pozaaptecznym (czytaj więcej: WAŻNE: Komu i co apteka może sprzedać od 6 czerwca?).

Sygnały z całej Polski
– Jest to dla nas duży problem. Wczoraj okazało się, że apteka wstrzymała nam wydawanie wszelkich faktur na leki wypisywane na recepty. Mogą być tylko faktury wypisywane imiennie na dzieci, a nikt nam tego po prostu nie rozliczy – mówi w materiale TVN24 Katarzyna Liedke-Charkiewicz, zastępca dyrektora Placówki Opiekuńczo – Wychowawcza im. dr Ireny Białówny.
Podobne problemy ma również Caritas i inne tego typu organizacje.
– Mamy problem z wykupowaniem recept. Możemy tylko dostać fakturę imienną na nazwisko z wystawionej recepty. Nie możemy otrzymać faktury na Caritas. W tym momencie nie mamy skąd tych leków zdobyć – mówi w materiale TVN24 Ewa Piotrowska, pielęgniarka Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn przy ul. Wolskiej w Warszawie.
Dotyczy to tych wszystkich organizacji – także pozarządowych – które najbardziej potrzebującym po prostu kupują leki.
– Od 6 czerwca się znaleźliśmy w zupełnie nowej rzeczywistości prawnej. Na razie nie wiemy, jak się w niej odnajdziemy – mówi Joanna Luberadzka, prezes zarządu fundacji „Przyjaciółka”.
Czy będzie nowelizacja przepisów?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za sprzedaż produktu leczniczego niezgodnie z przepisami, zarówno kupującemu jak i sprzedającemu grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Wczoraj przedstawiciele Naczelnej Rady Aptekarskiej spotkali się w tej sprawie z kierownictwem Ministerstwa Zdrowia.
– Za nami gorący i bardzo trudny dzień. Dziękuję Maciejowi Miłkowskiemu i Ministerstwu Zdrowia za spotkanie. Merytoryczne podejście do tematu i próba rozwiązania kilku ważnych problemów. Jest spora szansa na szybkie efekty. Z korzyścią dla wszystkich – napisał na Twitterze Marek Tomków, wiceprezes NRA.
Za nami gorący i bardzo trudny dzień. Dziękuję @Milkowski_M i @MinZdrowia za spotkanie. Merytoryczne podejście do tematu i próba rozwiązania kilku ważnych problemów. Jest spora szansa na szybkie efekty. Z korzyścią dla wszystkich.
— Marek Tomków (@MarekTomkow) June 11, 2019
Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że trzeba będzie po raz kolejny szybko znowelizować ustawę farmaceutyczną.
– Analizowaliśmy na kolegium kierownictwa Ministerstwa Zdrowia tę sytuację i tę ewentualną zmianę. Decyzja nie została jeszcze podjęta, jak szybko, bo wiadomo, że wszystko zależy od Sejmu. Sejm mamy jutro, a najbliższy mamy w lipcu – mówi w TVN24 Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia.
Źródło: ŁW/TVN24/TT










