REKLAMA
śr. 21 września 2022, 11:01

Kara dla apteki za hasła reklamowe na stronie internetowej i w Google

Jedna z warszawskich aptek musi zapłacić 2000 zł kary, za to, że na jej stronie internetowej pojawiły się takie określenia jak „Tania apteka internetowa online…” oraz „w promocji”. Mazowiecki WIF wszczął postępowanie w jej sprawie po zawiadomieniu przesłanym do GIF.

Mazowiecki WIF nie podzielił tłumaczenia właściciela apteki „z uwagi na lakoniczny sposób wypowiedzi” (fot. Shutterstock)
Mazowiecki WIF nie podzielił tłumaczenia właściciela apteki „z uwagi na lakoniczny sposób wypowiedzi” (fot. Shutterstock)

W ocenie Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego prezentowanie oferty sprzedaży produktów leczniczych na stronie internetowej apteki reklamę. Działanie takie narusza art. 94a ustawy Prawo farmaceutyczne – zakaz reklamy aptek.

W marcu Mazowiecki WIF, po anonimowym zawiadomieniu przekazanym przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny, wszczął postępowanie w sprawie możliwego naruszenia wspomnianego przepisu, przez jedną z warszawskich aptek. Dotyczyło ono strony internetowej apteki. Jak się okazało w wyszukiwarce Google, przy nazwie apteki uwidaczniane były takie sformułowania jak „tania apteka internetowa”.

Na samej stronie z kolei pojawiały się określenia „w promocji”, które miały odnosić się do produktów kosmetycznych – a konkretnie do dermokosmetyków, o krótkim terminie przydatności do użycia. Dodatkowo na stronie zamieszczono też określenia „Tania apteka internetowa online…”, „Tania apteka internetowa… zaprasza do skorzystania z oferty”, „Apteka oprócz pełnego asortymentu leków gotowych, posiada szeroką gamę dermokosmetyków wiodących firm” (czytaj również: Reklama aptek internetowych? Google wprowadza zmiany…).

Wina Google?

W trakcie postępowania właściciel apteki wyjaśniał, że sformułowania „tania apteka internetowa” jakie prawdopodobnie uwidaczniane były w wyszukiwarce Google, a kojarzone z adresem domeny apteki, to „efekt softwarowy wyszukiwarki Google i funkcjonowania w ramach tej wyszukiwarki narzędzie google analitics”.

– Usługa ta nie była zamawiana przez aptekę i apteka nie miała wpływu na uwidaczniania tych informacji w wyszukiwarce. Po zweryfikowaniu tego faktu apteka zwróciła się do firmy Google o niezwłoczne usunięcie tych haseł. Jak można stwierdzić na stronie tej wyszukiwarki pod podanym hasłem, do wielu adresów aptek internetowych Google przypina takie hasła – czytamy w wyjaśnieniach właściciela apteki, który przekonywał też, że nie miał wpływu na pojawienie się takich danych w wyszukiwarce Google.

Zapewniał też, że określenie „w promocji”, które pojawiło się na stronie w kontekście dermokosmetyków dotyczyły jednorazowej akcji przeceny, która miała miejsce od października do grudnia 2021 roku (czytaj również: Firma pozycjonująca stronę internetową apteki naraziła ją na karę?).

– W nadesłanym piśmie strona podniosła, że apteka nie prowadzi żadnych akcji promocyjnych, a domena apteki nie podlega żadnym działaniom pozycjonującym z wykorzystaniem słów kluczy, które wyszukiwarki internetowe łączą z domeną – czytamy w aktach sprawy.

Lakoniczna wypowiedź właściciela apteki

Mazowiecki WIF nie podzielił tłumaczenia właściciela apteki „z uwagi na lakoniczny sposób wypowiedzi”. Szczególnie, że ten nie wskazał osoby, która zleciła zamieszczenia na stronie internetowej wspomnianych określeń, ani nie wyjaśnił, na jakich jeszcze platformach internetowych były publikowane „specjalne oferty zniżkowe”.

– Organ nie podzielił tłumaczenia strony jakoby fakt zamieszczenia na stronie internetowej apteki określenia „w promocji” dotyczył akcji przeceny tylko na dermokosmetyki. Organ dopatrzył się, że na stronie internetowej widniał również asortyment leków gotowych w cenach promocyjnych. Tłumaczenie Strony „nie umiem wskazać” nie przemawia za tym, ażeby Organ usprawiedliwił takie wyjaśnienie – czytamy w uzasadnieniu decyzji WIF.

W rezultacie organ stwierdził naruszenie art. 94a ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne przed przedsiębiorcę prowadzącego aptekę. Biorąc pod uwagę ilość naruszeń, formę zakazanej reklamy i brak deklaracji usunięcia informacji z wyszukiwarki ze strony internetowej, WIF nałożył na niego karę w wysokości 2000 zł (czytaj również: Apteki znikną z internetowych „porównywarek cen”? Ważny wyrok NSA…).

– Zamieszczanie na stronach internetowych prezentacji oferty sprzedaży produktów leczniczych gotowych, oferowanie ich w promocji za pomocą wyszukiwarki jest działaniem celowym, aby użytkownik dokonał zakupu danego produktu właśnie w tej aptece sugerując się jego ceną. Ponadto strony internetowe są dostępne dla wszystkich użytkowników internetu co stanowi zachętę i dość powszechną okazję do nabycia produktów leczniczych – podsumował Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny.

Decyzja WIF.WA.II.8523.1.2022.PSu z 16 maja 2022 r.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Same kary dla tych aptek, a gdzie jakieś nagrody, wyróżnienia? Nic dziwnego ze farmaceuci uciekają z aptek a i chętnych na studia coraz mniej.