W związku z ryzykiem zakażenia pracowników koronawirusem, polskie apteki wprowadziły szereg rozwiązań i procedur zwiększających ich bezpieczeństwo. Mają one chronić farmaceutów i techników farmaceutycznych przed nieumyślnym zarażeniem oraz przypadkowym przenoszeniem koronawirusa. Apteki wprowadziły w ostatnim czasie bariery oddzielające pracowników od pacjentów, wyznaczyły odpowiednie strefy przebywania w izbie ekspedycyjnej i inne ograniczenia (czytaj więcej: Apteki zabezpieczają się przed koronawirusem. Farmaceuci pokazują zdjęcia…).
Część zastosowanych w aptekach procedur dotyczy też dostaw leków i tego co dzieje się w komorze przyjęć. Okazuje się, że dostawcy leków niekoniecznie ich przestrzegają.
– Do Śląskiej Izby Aptekarskiej docierają informacje od farmaceutów dotyczące nieprzestrzegania przez dostawców leków do aptek (kierowców, kurierów) zasad bezpieczeństwa związanych z ochroną przed nieumyślnym zarażeniem oraz przypadkowym przenoszeniem koronawirusa – pisze prezes Mikołaj Konstanty.
Wskazuje, że większość dostawców jest wyposażona w sprzęt i procedury, jednakże z różnych powodów z nich nie korzysta. W rezultacie Śląska Izba Aptekarska wystosowała do większości hurtowni pismo z prośbą o przeszkolenie pracowników w tym zakresie. W czasie pandemii kierowca, czy kurier staje się zagrożeniem epidemiologicznym dla personelu aptek, który w obecnym czasie powinien być pod szczególną ochroną (czytaj więcej: Hurtownie nie dowożą leków do aptek. Brakuje pracowników…).
– Jednakże w przypadku zaobserwowania przez personel apteki niedostosowania się dostawców leków do obowiązujących procedur Śląska Izba Aptekarska prosi o pilne zgłaszanie takich zachowań bezpośrednio do hurtowni, jednocześnie przekazując tę informację mailowo (katowice@oia.pl) do wiadomości izby – informuje Prezes Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej.
Źródło: ŁW/Śląska Izba Aptekarska










