REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 22 marca 2021, 12:45

Klofazimina – czy lekarstwo na trąd okaże się skuteczne w walce z koronawirusem?

Według naukowców i autorów badań opublikowanych w czasopiśmie “Nature”, którzy mieli testować lek podczas badań laboratoryjnych, klofazimina mogłaby hamować proces replikacji wirusa i jednocześnie przeciwdziałać burzy cytokinowej. Trzeba jednak pamiętać, że droga do wprowadzenia do użytku takiego leku, jest długa.

Zdaniem specjalisty, rezultaty tych prac, mają umożliwić opracowanie w przyszłości taniego, bezpiecznego oraz skutecznego polskiego leku, który będzie zapobiegał ciężkiemu przebiegowi COVID-19 (fot. Shutterstock).
Klofazimina to jeden z preparatów, które wytypowano na podstawie odbytych wcześniej badań przesiewowych obejmujących 12 tys. leków (fot. Shutterstock).

Eksperci z Sanford Burnham Prebys Medical Discovery Institute i Uniwersytetu w Hongkongu informują o dających nadzieję rezultatach badań nad klofaziminą. Według nich, istnieje szansa, że lek ten znajdzie zastosowanie w terapii COVID-19, i to w warunkach domowych – zanim więc stan chorego pogorszy się w takim stopniu, że będzie on musiał udać się do szpitala.

REKLAMA

Klofazimina to jeden z preparatów, które wytypowano na podstawie odbytych wcześniej badań przesiewowych obejmujących 12 tys. leków. Wskazano 21 kandydatów, które potencjalnie miały być zdolne do blokowania procesu replikacji SARS-CoV-2, i które, w kolejnej fazie, poddano badaniom laboratoryjnym (czytaj również: EMA bierze pod lupę kolejne leki przeciw COVID-19).

Obiecujące wyniki

Naukowcy potwierdzają, że wyniki tej fazy są obiecujące – po tym, jak podano klofaziminę chomikom, stwierdzono, że stężenie wirusa zmniejszyło się widocznie w płucach i kale zwierząt.

– Zwierzęta, które otrzymały klofaziminę, miały mniejsze uszkodzenia płuc i niższe miano wirusa, zwłaszcza gdy dostały lek jeszcze przed infekcją – zaznaczają eksperci na łamach „Nature”.

Ponadto, są oni zdania, że klofazimina może także zahamować rozwój tzw. burzy cytokinowej, a więc nadmiernej reakcji układu odpornościowego na patogen – ma ona być jedną z przyczyn uszkodzeń wielonarządowych w przebiegu infekcji COVID-19.

Prof. Ren Sun z Uniwersytetu w Hongkongu, współautor badania, akcentuje natomiast:

– Oprócz hamowania procesu replikacji wirusa, lek prawdopodobnie reguluje również odpowiedź gospodarza na wirusa, co zapewnia lepszą kontrolę infekcji i zapalenia.

Testowano także ewentualne profilaktyczne działania klofaziminy. I tak, również u zwierząt, które przyjęły antybiotyk przed zakażeniem, odnotowano następnie spadek stężenia wirusa.

Dlatego eksperci sądzą, że klofazimina jest także w stanie utrudnić koronawirusowi wniknięcie do organizmów. Zaznaczają oni też:

REKLAMA
REKLAMA

– Nasze badania dostarczają dowodów na to, że klofazimina może odegrać ważną rolę w kontrolowaniu obecnej pandemii SARS-CoV-2 i, co może najważniejsze, także tych, mogących pojawić się w przyszłość.

Klofazimina – co to takiego

Jak podkreśla prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak, internista, kardiolog i farmakolog kliniczny z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na portalu portal.abczdrowie.pl, klofazimina to preparat, który znany jest od lat. Znajduje się na liście podstawowych leków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), a obecnie używa się go podczas leczenia trądu.

– Klofazimina – wraz z dapsonem i rifampicyną jest typowym schematem leczenia trądu. Trąd wydaje nam się jakąś historyczną chorobą, ale na świecie nadal choruje na niego ponad 200 tys. osób, głównie w Indiach i Chinach. Klofazimina to prosty, stary, odkryty w latach 50-tych ubiegłego wieku, tani antybiotyk stosowany w trądzie – mówi prof. Filipiak.

Zaletami leku są więc nie tylko niska cena, lecz także i to, że jest on dobrze przebadany, również biorąc pod uwagę ewentualne skutki uboczne (zobacz także: Melatonina i baricytynib – kolejne leki podejrzewane o korzystne działanie w COVID-19).

Potrzeba czasu

Prof. Filipiak podkreśla jednak, że najważniejsze znaczenie będą miały rezultaty badań klinicznych, które udowodnią, czy lek rzeczywiście jest skuteczny w przypadku zakażeń COVID-19 u ludzi.

– Bardzo ostrożnie podchodziłbym do takich doniesień, bowiem droga do przebadania leku, nawet już zarejestrowanego, w nowym wskazaniu klinicznym, jest bardzo długa, trudna i wymagająca prospektywnych, randomizowanych badań klinicznych z zastosowaniem tzw. podwójnie zaślepionej próby. Dopóki takich badań nie będzie, nie ma szans na wprowadzenie klofaziminy, inwermektyny czy amantydyny do praktyki klinicznej terapii COVID-19 – wyjaśnia prof. Filipiak.

Tymczasem na Uniwersytecie w Hongkongu trwać mają pierwsze badania kliniczne II fazy u pacjentów przebywających w szpitali ze względu na SARS-CoV-2. Specjaliści mają testować użycie klofaziminy w połączeniu z interferonem beta-1b, a więc lekiem na stwardnienie rozsiane.

AM/portal.abczdrowie.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA