REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Kontrowersje wokół “apteki dla aptekarza” i franczyz aptecznych

pt. 2 września 2022, 08:01

Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem gorących dyskusji, toczących się wśród przedstawicieli branży farmaceutycznej. Jednym z tematów, który nie spadał z piedestału, była “apteka dla aptekarza”, a konkretniej – potencjalne sposoby na jej obchodzenie. Obiektem swego rodzaju ataków stał się m.in. prezes Związku Aptek Franczyzowych. Według niego były one często bezpodstawne.

Związek Aptek Franczyzowych istnieje niecałe 2 lata i bardzo aktywnie bierze udział m.in. w opiniowaniu aktów prawnych (fot. MGR.FARM)
Związek Aptek Franczyzowych istnieje niecałe 2 lata i bardzo aktywnie bierze udział m.in. w opiniowaniu aktów prawnych (fot. MGR.FARM)

Na przełomie czerwca i lipca ze strony Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (a przy aprobacie Ministerstwa Zdrowia) padła propozycja zmiany Prawa farmaceutycznego w części dotyczącej “apteki dla aptekarza”. Pomysł uwzględniał nowy limit posiadanych przez farmaceutę aptek. Maksymalna liczba aptek, których właścicielem mógłby być jeden farmaceuta, zwiększyłaby się z 4 w skali kraju do 4 w skali województwa. Po nagłośnieniu tego pomysłu przez media, Ministerstwo Zdrowia wycofało się z niego (czytaj również: Będzie nowelizacja „apteki dla aptekarza”! Szykują się kontrowersje…).

Zwróciliśmy się do Mariusza Kisiela – prezesa Związku Aptek Franczyzowych – z prośbą o komentarz dotyczący tej sprawy. W opinii prezesa ZAF aktualne przepisy regulujące tę kwestię są optymalne i nie wymagają gruntownych modyfikacji, zaś sama afera została sztucznie nadmuchana. Zastanawiające jest natomiast to, w jaki sposób owa afera powstała. Zdaniem Mariusza Kisiela zmiany, o których była mowa, nie weszłyby w życie na drodze procesu legislacyjnego. Podkreślił on też, że ocena tego, czy “apteka dla aptekarza” zdaje egzamin, powinna opierać się na profitach, które dzięki uzyskanemu stanowi rzeczy otrzymuje pacjent (czytaj również: Tylko franczyza czy wejście w skład grupy kapitałowej? GIF miał rację…).

REKLAMA

– Żeby być uczciwym, trzeba byłoby ocenić “aptekę dla aptekarza” przez pryzmat pacjenta – bo tak naprawdę jej głównym beneficjentem miał być pacjent. Moglibyśmy zastanowić się, czy dostępność do leku wzrosła, dostęp do apteki się poprawił, ceny nie wzrosły, jakość świadczonych usług poszybowała w górę, czy konkurencyjność między aptekami jest na odpowiednim poziomie i czy w statystycznej aptece pracuje więcej personelu fachowego i czy ten personel zarabia więcej. Myślę, że z perspektywy pacjenta “apteka dla aptekarza” wniosła tak naprawdę niewiele dobrego – zauważył prezes ZAF w programie “Kwadrans z farmacją”.

REKLAMA

Franczyzy są wartością dodaną

Zarówno w rozmowach kuluarowych, jak i tych prowadzonych w mediach społecznościowych, powtarza się wątek postrzegania franczyz aptecznych jako sposobu na obchodzenie “apteki dla aptekarza”, który mogą praktykować duże sieci apteczne. Mariusz Kisiel określił większość argumentów użytych w takich dyskusjach jako absurdalne i niepotrzebnie dzielące środowisko farmaceutyczne. Za niesprawiedliwe uważał skupienie działań kontrolnych inspekcji na sieciach tworzących franczyzy, natomiast zignorowanie problemów, które występują w ramach programów partnerskich hurtowni farmaceutycznych. Jednocześnie wyjaśnił, że tzw. umowy okołofranczyzowe, owiane kontrowersjami, tak naprawdę dają solidne wsparcie franczyzobiorcy w skutecznym prowadzeniu biznesu (czytaj również: Komunikat GIF w sprawie umów franczyzy na rynku aptecznym).

– Franczyza to koło zamachowe gospodarki, rozwija się doskonale w wielu dziedzinach, również w dziedzinie opieki medycznej. Więc branie na tapet umów okołofranczyzowych, które co do zasady są bardzo pozytywne i które stanowią olbrzymią wartość dodaną dla franczyzobiorcy, jest moim zdaniem nieodpowiednie – mówił prezes Związku Aptek Franczyzowych.



Aby praca w aptece była łatwiejsza

Związek Aptek Franczyzowych istnieje niecałe 2 lata i już bardzo aktywnie bierze udział w opiniowaniu aktów prawnych. Jego współzałożyciel i prezes zaakcentował, że uczestnictwo w procesach legislacyjnych jest jednym z głównych celów Związku, a członkowie ZAF starają się służyć swoją wiedzą i perspektywą, dzieląc się komentarzami do jak największej liczby projektów.

– Myślę, że olbrzymią wartością Związku Aptek Franczyzowych jest to, że tworzą go farmaceuci. Farmaceuci, którzy są zazwyczaj młodzi, aktywni i mają duże doświadczenie w pracy w aptece. Dlatego staramy się, aby nasze uwagi były jak najbardziej praktyczne, wnosiły coś pozytywnego do codziennej pracy oraz doprowadziły do tego, żeby praca ta była łatwiejsza i przyjemniejsza – powiedział Mariusz Kisiel.

REKLAMA

Zwrócił on jednak uwagę na brak właściwej współpracy między organizacjami branży aptecznej, co nie pozwala na pełną realizację wspólnego dla nich wszystkich celu – a jest nim m.in. poprawa warunków pracy w aptekach. Wyraził też nadzieję, że już wkrótce ta sytuacja zmieni się na lepsze.

Problemy ze szczepieniami

Jedna z ostatnich interwencji ZAF obejmowała wydłużenie okresu, w którym apteki mają dostosować się do nowych wymogów lokalowych uwarunkowanych przeprowadzaniem szczepień. Mariusz Kisiel wskazał, że w obliczu trudnej sytuacji geopolitycznej na świecie niektóre podmioty mogą nie spełnić wszystkich wymagań do 1 września. Zarazem położył nacisk na potrzebę modernizacji lokali apteki w związku ze szczepieniami, ale zaproponował, by ostateczny termin wprowadzenia zmian został odroczony o rok (czytaj również: Od 1 września zmiany i nowości w polskich aptekach!).

Związek Aptek Franczyzowych skierował też niedawno do Ministerstwa Zdrowia prośbę o udzielenie komunikatu interpretacyjnego, odpowiadającego na pytanie, czy farmaceuci mogą wystawiać recepty farmaceutyczne na szczepionki przeciwko grypie. Według prezesa ZAF należałoby maksymalnie ułatwić pacjentowi ścieżkę do szczepienia, dlatego farmaceuci mogliby być również tym ogniwem, który ma kompetencje do wystawienia na nie recepty. Dodaje jednak, że powinno to należeć do indywidualnej decyzji farmaceuty.

– Dobrze by było, żeby każdy farmaceuta, wystawiając receptę farmaceutyczną na szczepionkę, miał gdzieś z tyłu głowy poczucie bezpieczeństwa, przynajmniej w tej kwestii formalnej; że faktycznie się nie pomylił, że za rok, dwa, trzy nie przyjdzie Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny i nie powie: – Słuchaj kolego, ta recepta nie powinna być wystawiona, bo jakie jest tu zagrożenie zdrowia – podkreślił Mariusz Kisiel.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]