REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Tylko franczyza czy wejście w skład grupy kapitałowej? GIF miał rację…

wt. 20 kwietnia 2021, 08:02

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego, który uniemożliwił przeniesienie zezwolenia na prowadzenie apteki. Placówkę miał przejąć przedsiębiorca, który wcześniej podpisał umowę franczyzową z dużą siecią. Nie była to jednak zwykła franczyza…

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 kwietnia 2021 r.,VI SA/Wa 2692/20 (fot. Shutterstock)
Zerwanie umowy franczyzowej skutkowało niezwłoczną wymagalnością pożyczki wraz z odsetkami. Zabezpieczeniem był cały majątek spółki (fot. Shutterstock)

Wniosek dotyczący przeniesienia zezwolenia na spółkę farmaceutów trafił do WIF w lipcu 2019 r. Na wezwanie organu spółka przedłożyła wtedy umowę pożyczki i zastawu rejestrowego, umowę franczyzy, umowę o świadczenie usług centralnych i kolejną umowę pożyczki oraz najmu lokalu. Dokumenty te nie wzbudziły zastrzeżeń WIF, który zgodził się na przeniesienie zezwolenia.

Odwołanie od tej decyzji do Głównego Inspektora Farmaceutycznego złożyła okręgowa izba aptekarska. GIF uchylił ją i odmówił przeniesienia zezwolenia. W uzasadnieniu wskazywał, że przedłożone umowy świadczą o tym, że spółka farmaceutów wchodziła w skład grupy kapitałowej, która na terenie województwa posiadała już więcej niż 1 procent aptek. W rezultacie nie mogła już wejść w posiadanie kolejnej. Główny Inspektor Farmaceutyczny wskazywał, że w konsekwencji podpisanych umów, franczyzodawca uzyskał kontrolę nad franczyzobiorcą (czytaj również: Ważna decyzja GIF: “Słup” nie kupi i nie otworzy nowej apteki).

REKLAMA

– Organ odwołał się do zobowiązania franczyzodawcy do udzielania franczyzobiorcy stałej pomocy organizacyjnej i handlowej, dostępu franczyzodawcy do danych dotyczących działalności franczyzobiorcy, obowiązków tego ostatniego do przekazywania wszelkich danych niezbędnych do realizacji umowy, informowania o wszelkich zdarzeniach mogących mieć wpływ na wykonanie umowy, dostosowania systemów informatycznych w celu umożliwienia efektywnej i bezpiecznej wymiany danych z systemami franczyzodawcy, raportowania danych sprzedażowych oraz konsekwencji zaniechania wypełnienia tych powinności w postaci natychmiastowego rozwiązania umowy franczyzowej – czytamy w aktach sprawy.

REKLAMA

GIF wskazywał też na umowę pożyczki, zawartej w celu zapewnienia finansowego wsparcia franczyzobiorcy. Zgodnie z postanowieniami umowy, zerwanie umowy franczyzowej skutkowało niezwłoczną wymagalnością pożyczki wraz z odsetkami. Uzależnienie możliwości spłaty pożyczki w ustalonych ratach od pozostawania partnerem biznesowym, od respektowania zakazu zbycia przedsiębiorstwa, istnienia na rynku aptek zawężały, zdaniem GIF, swobodę działalności spółki. Dlatego właśnie organ uznał, że doszło w tej sytuacji do przejęcia kontroli franczyzodawcy nad franczyzobiorcą (czytaj również: Działanie apteki we franczyzie podstawą do zbadania pod kątem zgodności z przepisami antykoncentracyjnymi).

GIF prawidłowo ocenił okoliczności sprawy

Spółka nie zgodziła się z decyzją GIF i złożyła na nią skargę do WSA. Do postępowania dołączyli się inny uczestnicy. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, Federacja Pacjentów Polskich, Związek Aptek Franczyzowych poparli skargę. Pozostali uczestnicy postępowania, tj. Naczelna Izba Aptekarska, Okręgowa Izba Aptekarska i Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek wnieśli o jej oddalenie (czytaj również: Zero tolerancji dla „słupowania”. Co znalazło się w uchwale Krajowego Zjazdu Aptekarzy?).

WSA w Warszawie po przeanalizowaniu sprawy ostatecznie oddalił skargę. Wskazał tym sposobem, że Główny Inspektor Farmaceutyczny prawidłowo ocenił okoliczności sprawy i jego ustalenia nie budzą najmniejszych wątpliwości. Sąd jednoznacznie potwierdził, że w konsekwencji wykazanych zobowiązań spółka farmaceutów utraciła samodzielność rynkową i musi zostać zaliczona w poczet grupy kapitałowej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał, że o dominacji franczyzodawcy nad franczyzobiorcą w tej sytuacji świadczyły m.in. umowy pożyczki i zastawu rejestrowego. Wynikało bowiem z nich, że cały majątek spółki był objęty zabezpieczeniem – także wszelkie, nowo nabyte elementy tego majątku. Umowa zastawu miała też zabezpieczać nie tylko spłatę pożyczki, ale i wykonanie postanowień innych umów, zawartych przez franczyzobiorcę także z innymi podmiotami (czytaj również: Rzecznik MŚP o tym jak wyeliminować firmanctwo franczyzowe na rynku aptecznym).

REKLAMA

– …o kontroli świadczy zakres i charakter zobowiązań skarżącego zaciągniętych u (…) sp. o. o. [franczyzodawca], tworzących silną zależność gospodarczą i majątkową. Wprawdzie organ nie miał możliwości ustalenia wartości, na którą opiewała umowa pożyczki, niemniej oceniane na podstawie logiki i doświadczenia życiowego treść tego kontraktu i towarzyszącej mu umowy zastawu świadczą o tym, że suma te nie mogła być symboliczna. Nielogicznym byłoby ustanawianie tak rygorystycznych i mocnych w skutkach zabezpieczeń, jeżeli w grę nie wchodziłyby znaczne sumy pieniężne – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Sąd potwierdził, że przedstawione inspekcji dokumenty wygenerowały sieć wzajemnych zależności tego rodzaju, że z trudnością dałoby się wskazać te sfery działalności spółki farmaceutów, które miałyby autonomiczny charakter.

Sygn. akt VI SA/Wa 707/20
orzeczenie nieprawomocne

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]