REKLAMA
śr. 4 marca 2020, 10:40

Koronawirus w Polsce – pierwszy pacjent przebywa w Zielonej Górze

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski poinformował w środę 4 marca 2020 r. o pierwszym przypadku zarażenia koronawirusem w Polsce. Pacjent z dodatnim wynikiem testu przebywa w szpitalu w Zielonej Górze i czuje się dobrze.

Pacjent zgłosił się do lekarza i telefonicznie otrzymał informację, żeby się skontaktować ze służbami sanitarnymi (fot. MGR.FARM).
Pacjent zgłosił się do lekarza i telefonicznie otrzymał informację, żeby się skontaktować ze służbami sanitarnymi (fot. MGR.FARM).

Zgodnie z obietnicą szef resortu zdrowia od razu poinformował opinię publiczną, a także Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz Prezesa Rady Ministrów o pierwszym przypadku zarażenia koronawirusem.

Jest to pacjent w województwie lubuskim, przebywa w szpitalu w Zielonej Górze, czuje się dobrze. Pacjent przyjechał z Niemiec. Wszystkie osoby, które miały z nim styczność są objęte kwarantanną domową. Wszystkie procedury zadziałały tak, jak powinny zadziałać. Proszę o uszanowanie prywatności pacjenta – dodał minister.

Pacjent zgłosił się do lekarza i telefonicznie otrzymał informację, żeby się skontaktować ze służbami sanitarnymi. Minister Zdrowia dodał, że pacjent nie jest z grupy wysokiego ryzyka (czytaj również: DGP: mamy epidemię paniki, a nie koronawirusa). Zaapelował do mediów o poszanowanie spokoju pacjenta, aby mógł wracać do zdrowia.

Jeśli chodzi o Police, wśród przebadanych próbek nie potwierdzono koronawirusa. Tam 200 osób jest objętych kwarantanną (czytaj również: Jest groźba, że przez koronawirusa zabraknie leków). To wszyscy, którzy mieli kontakt z osobami z podejrzeniem zarażenia. W związku z podejrzeniem koronawirusa w Polsce 68 osób jest hospitalizowanych, a około 500 osób zostało poddanych kwarantannie.

Źródło: IK/TVN24/MZ

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

4 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Ciekawe czy dużo naszych było na tej imprezie? Potem pewnie jeszcze poszli sypać głowę popiołem do kościoła :(
Strasznie mnie wkurzają zdjęcia, artykuły w stylu „jesteśmy na miejscu, pod szpitalem”. Kamery, dziennikarze. Po co ten cyrk?
Bo ludzie tego pragną. Sami to napędzamy.