„Janda zapłaciła majątek za leki” – między innymi takie hasła pojawiają się w ostatnich dniach, na wielu portalach internetowych. Poruszenie wywołało udostępnienie przez Krystynę Jandę paragonu z apteki na Facebooku. I tu pojawia się pierwszy problem. To wcale nie jest rachunek Krystyny Jandy. Aktorka po prostu udostępniła zdjęcie paragonu opublikowane przez inną osobę.
Pomijając ten fakt, nie ulega wątpliwości, że kwota 849,72 zł na paragonie jest wysoka. Szczególnie, że dotyczy ona leków przepisanych osobie po 75 roku życia, a więc z uprawnieniem do bezpłatnych leków dla seniorów. W rezultacie przez media został on określony jako „paragon grozy”, a pod jego zdjęciem pojawiło się wiele komentarzy krytykujących rząd, Ministerstwo Zdrowia i apteki (czytaj również: Rekordzista kupił leki za ponad 1800 zł! Farmaceuci pokazują paragony…).
Pojawiają się jednak też komentarze pytające, dlaczego zdjęcie paragonu obejmuje jednak tylko jego część, przez co trudno ocenić czy faktycznie znalazły się na nim tylko leki.
– Czemu, paragon nie jest w całości na zdjęciu. Z tego co widać nie wynika taka kwota. Ostatnie 2 pozycje są za 0 zł. Kolejne oszustwo, jak paragony z nad morza. Część leków jest refundowana w całości dla seniorów powyżej 75 roku życia. Nie jestem zwolenniczką Pisu. Nie lubię jednak manipulacji – pisze jedna z komentujących.
– Tyle że z paragonu wynika że ktoś wydał może z 200 zł na leki/receptę, a reszta paragonu pewnie suplementy diety typu solgar itp… Ciężko żeby refundować takie rzeczy… Polipragmazja w Polsce to dramat… ciężko współczuć osobom które wydają bez sensu pieniądze na suplementy diety rzadko przynoszące korzyść a czasem wręcz działając odwrotnie przez liczne interakcje przynosząc następowo kolejki w i tak słabo działającej ochronie zdrowia… – czytamy w innym komentarzu.
Część osób wskazała też, że liczby opakowań preparatów na paragonie sugerują, że chodzi o terapię na 3 miesiące – co niewątpliwie ma wpływ na ostateczną kwotę do zapłaty.
Nie pierwszy taki paragon
Paragony z aptek to wdzięczny przedmiot medialnych sensacji. W ostatnich latach już kilkukrotnie media konstruowały wokół nich publikacje. W 2019 roku portale internetowe rozpisywały się o paragonie, który na Twitterze opublikowała dziennikarka Dominika Długosz. Widniała na nim kwota 845,67 zł, jaką za leki miała zapłacić mama dziennikarki. Wówczas manipulację zarzucali jej farmaceuci, wskazując, że chodzi o leki na 3 miesiące (czytaj więcej: Paragon z apteki oburza internautów. Farmaceuci demaskują…).
– Narobiła zapasów jak na wojnę. Pani redaktor nie jest zbyt zorientowana w leczeniu mamy, bo by wiedziała, że to zapas na 3 miesiące – napisała jedna z farmaceutek.
Źródło: ŁW/FB










