REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 8 marca 2021, 08:01

Łączenie tematu pandemii z dyżurami aptek ma wywrzeć nacisk na Ministerstwo?

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało niedawno na interpelację posła Aleksandra Miszalskiego, dotyczącą zmian w zapisach Prawa farmaceutycznego dotyczących dyżurów aptek. Z odpowiedzi tej wynika, że poseł przedstawił konkretny projekt zmian w przepisach. Resort zdrowia odniósł się do niego dość krytycznie…

Niedawno odbyło się spotkanie starostwa i aptekarzy na temat dyżurów (fot. Shutterstock)
Godzina pracy apteki w nocy warta trzykrotności minimalnego wynagrodzenia? (fot. Shutterstock)

REKLAMA

Arbitralne i życzeniowe wynagrodzenie…

– W ocenie Ministra Zdrowia kwotę trzykrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, które dodatkowo z nie wyjaśnionych w uzasadnieniu (którego nie przekazano) powodów ma mieć charakter ryczałtowy, ustalono w sposób arbitralny i życzeniowy. Nie wskazano żadnych podstaw, na których oparto się dokonując takiego skalkulowania kosztów wyceny jednej godziny pracy apteki w warunkach dyżuru – pisze Maciej Miłkowski.

Dodatkowo przesądzono już w projekcie, z jakich konkretnie środków i skąd pochodzących mają być finansowane rzeczone dyżury. Pomimo, że kwestia rozwiązań prawnych dotyczących analizowanej problematyki była już wielokrotnie analizowana w Ministerstwie Zdrowia, to jednak nigdy nie zapadły ostateczne decyzje w przedmiocie tego, czy faktycznie dyżury apteczne będą kiedykolwiek dofinansowywane, ani też przez kogo, a tym bardziej z jakiej konkretnie puli środków finansowych.

– Z powyższych względów projekt wydaje się nie być optymalnym, przy czym Minister Zdrowia zastrzega, że nie może w pełnio cenić jego potencjału, skoro – jak wyżej wskazano – można jedynie domyślać się określonych motywacji stojących za konkretnymi propozycjami zawartymi w projekcie – czytamy w odpowiedzi.

REKLAMA
REKLAMA

Pandemia pretekstem w sprawie dyżurów?

Minister Zdrowia ni zgadza się też z szeregiem tez związanych z obecną sytuacja epidemiczną, na które w kontekście dyżurów aptek powołuje się poseł Miszalski. W jego ocenie znikome w wielu przypadkach zapotrzebowanie na leki w trakcie dyżurów aptecznych, nie należy do rzadkości (czytaj również: Braki kadrowe przyczyną niedyżurowania przez apteki w Kędzierzynie-Koźlu).

– Jeżeli tak istotnie jest, to wydać by się mogło, że zgodnie z tym, co na wstępie do swej interpelacji pisze Pan Poseł, pilnej zmiany wymagałyby relewantne przepisy Prawa farmaceutycznego. W tym być może przemyślenia wymagałaby koncepcja całkowitej eliminacji dyżurowania. Nie koresponduje jednak z tą myślą załączony projekt, który nie tylko nie zmierza w stronę odejścia od koncepcji dyżurowania przez apteki, ale wręcz znacząco rozbudowuje związane z tym przepisy. Najbardziej kluczową kwestią w ich obrębie wydaje się przy tym być ta związana z finansowaniem pełnienia dyżurów – pisze Maciej Miłkowski.

W jego ocenie o ile wzmianki o epidemii brzmią alarmistycznie, to zdają się mieć jedynie pretekstowy charakter do wywarcia na Ministrze Zdrowia presji, wprowadzenia system finansowania dyżurów nocnych, z którym to celem ni koresponduje opisowa część interpelacji.

Źródło: ŁW/Sejm

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA