Poseł Aleksander Miszalski pod koniec lutego skierował do Ministra Zdrowia interpelację „w sprawie zmian w ustawie Prawo farmaceutyczne”. W jej treści apelował m.in. o zawieszenie wszystkich uchwał wydanych przez powiaty, dotyczących pełnienia przez apteki nocnych dyżur. Okazuje się, że do interpelacji był też załączony „tajemniczy” projekt zmian w prawie farmaceutycznym. Nie został on jednak ujawniony, a Ministerstwo Zdrowia odniosło się do niego dość krytycznie (czytaj również: Zaspokajanie nieistniejących potrzeb… czyli o nocnych dyżurach aptek).
W odpowiedzi jaką na interpelację Miszalskiego udzielił wiceminister Maciej Miłkowski pojawia się informacja o tymże „tajemniczym” projekcie. Resort zdrowia wskazuje, że nie jest znany jego status ani pochodzenie. Poseł prosił jednak Ministerstwo o ustosunkowanie się do niego.
– Zdrowia nie jest znany inny tryb niż opiniowania projektów aktów normatywnych niż ten jaki ma miejsce procesie uzgodnień międzyresortowych, względnie który odbywa się poprzez sporządzanie opinii o projektach pozarządowych, np. poselskich, senackich czy obywatelskich. Wydaje się również, iż proces jakiegokolwiek wiążącego wypowiadania się o projektach zmian w przepisach prawa (a za takie wiążące wypowiadanie się należałoby uznać sporządzanie oficjalnych odpowiedzi na interpelacje poselskie), nie może sprowadzać się do omijania istniejących reguł konsultowania i uzgadniania zmian w prawie – czytamy w odpowiedzi Macieja Miłkowskiego.
Jednocześnie wskazał, że przedstawiony do oceny przez projekt legislacyjny pozbawiony jest uzasadnienia oraz ewaluacji skutków regulacji, w związku z czym szereg znajdujących się w nim zapisów pozostaje bezkontekstowych (czytaj również: Opolskie: jest ultimatum w sprawie nocnych dyżurów aptek).
– Minister Zdrowia nie jest w sposób inny, niż poprzez domyślanie się określonych celów i intencji tych zapisów, dokonać ich merytorycznej oceny – pisze wiceminister.
„Tajemniczy” projekt posła
Jak wskazuje Miłkowski, w projekcie nie jest na przykład jasne z jakich przyczyn organem, który inaczej niż obecna rada powiatu, określać ma w drodze zarządzenia rozkład pracy aptek, ma być wojewoda. Nie jest również jasne, dlaczego zasięg takich rozstrzygnięć wojewody ma być inaczej niż dziś ponadpowiatowy, i potencjalnie mogący dotyczyć obszaru całego województwa. W ocenie Ministra Zdrowia wojewoda nie jest organem, który zorientowany jest w sytuacji potrzeb na usługi apteczne we wszystkich powiatach w województwie.
– Nadto nie jest wiadome, w oparciu o jakie dane ustalono godziny nocne i świąteczne. Wydaje się, że zaproponowane godziny pracy aptek ogólnodostępnych w ramach dyżurów aptek nie odpowiadają faktycznym potrzebom i są po prostu nadmiarowe. Wedle bowiem wiedzy Ministra Zdrowia w porach nocnych zapotrzebowanie na usługi farmaceutyczne dramatycznie spada po godzinie 24:00, w związku z czym koncepcja dyżurów w godzinach 24:00-8:00 wymaga poważnej rewizji. Zdaje się to zresztą potwierdzać treść interpelacji Pana Posła, w której interpelant przekonuje, że zainteresowanie zakupami w aptekach w trakcie pełnienia przez nie dyżurów ma być często znikome. Nie koresponduje to jednak z przedstawionym projektem, z którego wynika, że w praktyce apteki pełniące dyżury miałyby pracować jedynie z niewielkimi przerwami, bo na to wskazuje zsumowanie proponowanych godzin pracy w porze nocnej oraz dni wolne od pracy, ze standardowymi godzinami pracy aptek ogólnodostępnych od poniedziałku do piątku w porze dziennej – czytamy w odpowiedzi na interpelację.
Nie jest też jasne, dlaczego rozkład pracy aptek opiniować miałaby okręgowa izba aptekarska. Miłkowski wskazuje, że jeżeliby zgodnie z zaproponowaną koncepcją omawiane dyżury miałyby realizować wyłącznie apteki posiadające umowę na realizację recept refundowanych, co więcej – jeżeli dyżury te miałyby być finansowane przez NFZ, to w ocenie Ministra Zdrowia w pełni uzasadnionym i wystarczającym byłoby uzgadnianie planu dyżurów z NFZ, ewentualnie z właściwym miejscowo wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym, zwłaszcza w kontekście wskazanych w projekcie okoliczności związanych z lokalizacją apteki i jej potencjałem kadrowym do pełnienia dyżurów (czytaj również: Marchewka czy kij? Ministerstwo zdrowia o rozwiązaniu problemu dyżurów aptek…).










