Od tygodni w polskich hurtowniach i aptekach brakuje leku Ozempic. Preparat stosują osoby chorujące na cukrzycę. Wskazany jest on szczególnie w monoterapii osób dorosłych z niedostatecznie kontrolowaną cukrzycą typu 2 lub w skojarzeniu z innymi produktami leczniczymi obniżającymi glikemię.
Jak się okazuje przyczyną niedoboru leku jest ogromny wzrost popytu na preparat w ostatnich miesiącach. Producent leku – firma NovoNordisk – zapewnia, że stara się ten popyt zaspokoić. W tym celu zwiększono jego dostawy do Polski, jednak mimo to w wielu aptekach występują nadal jego niedobory.
Ozempic jest, ale go nie ma…
Sytuację związaną z brakami leku obserwuje też Ministerstwo Zdrowia. W odpowiedzi na interpelację posła Andrzeja Szejny, resort kilka dni temu przedstawił informacje na temat podjętych w tym zakresie działań (czytaj więcej: Nowa era w leczeniu otyłości i nadwagi? Eksperci studzą entuzjazm…).
Jak się okazuje po przeanalizowaniu danych ze Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi, Ministerstwo Zdrowia doszło do wniosku, że „na dzień 11 sierpnia 2022 r. Produkt leczniczy Ozempic jest dostępny na polskim rynku”. Skąd zatem problemy w jego zdobyciu w niektórych aptekach?
– Jak wskazał podmiot odpowiedzialny, przyczyną lokalnych niedoborów leku w niektórych aptekach jest stale rosnące zapotrzebowanie na lek. Braki produktu leczniczego Ozempic spowodowane są nadmierną konsumpcją, nieprzewidzianą przez podmiot odpowiedzialny NovoNordisk, głównie poprzez przepisywanie leku przez lekarzy dla pacjentów poza wskazaniami rejestracyjnymi jako panaceum na redukowanie masy ciała – wyjaśnia wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.
Zamienniki i import interwencyjny
Jednocześnie wiceminister wskazuje na opinię Konsultanta Krajowego w dziedzinie diabetologii do tej samej grupy leków (analogi GLP-1) należą również dostępne na rynku produkty Victoza oraz Rybelsus i mogą one stanowić alternatywną technologię medyczną dla produktu Ozempic.
– W tym miejscu należy wskazać, że sytuacja z dostępnością leku Ozempic jest wywołana czynnikami niezależnymi od Ministra Zdrowia. Minister Zdrowia nie produkuje, nie dystrybuuje i nie prowadzi sprzedaży leków. W celu zwiększenia dostępności na rynku produktu leczniczego Ozempic, Minister Zdrowia na podstawie art. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne wydał zgody na import interwencyjny, czyli sprowadzenie leku z zagranicy dla wnioskujących hurtowni farmaceutycznych, co oznacza, że na rynku może być dostępny także produkt Ozempic w obcojęzycznych opakowaniach – dodaje Miłkowski.
Na Twitterze Ministerstwo Zdrowia poinformowało jednocześnie, że w ciągu ostatnich dwóch lat odnotowano dziesięciokrotny wzrost sprzedaży leku Ozempic.
Dziesięciokrotny wzrost sprzedaży leku Ozempic – w ciągu dwóch lat – to wynik stosowania go nie tylko w leczeniu cukrzycy, ale również otyłości.
— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) August 18, 2022
Wina Muska?
Ogromne zainteresowanie lekiem Ozempic na całym świecie to niewątpliwie też efekt zwrócenia na niego uwagi, przez Elona Muska. Amerykański miliarder pisał o nim na Twitterze jeszcze w kwietniu.
– W międzyczasie semaglutyd (znany również jako Ozempic/Rybelsus) wydaje się być skuteczny w kontrolowaniu apetytu z niewielkimi skutkami ubocznymi – napisał niedawno twórca Tesli.

Muska na Twitterze śledzi ponad 83 miliony osób. Mało który influencer może poszczycić się takim zasięgiem. Można więc domyślać się, że reklama jaką zapewnił lekowi Ozempic spowodowała zwiększone zainteresowanie tym preparatem (czytaj więcej: Lek przeciwcukrzycowy cudownym środkiem na odchudzanie? Pisze o nim nawet Elon Musk…).
©MGR.FARM










