– Jednocześnie należy podkreślić, że lekarz udzielając świadczeń zdrowotnych w bezpośrednim kontakcie z pacjentem, jak i w ramach teleporady z możliwością wystawienia e-recepty podlega odpowiedzialności zawodowej na jednakowych zasadach – wskazuje wiceminister zdrowia.
Lekarze są kontrolowani
Resort zdrowia zapewnia, że w ramach Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych (Projekt P1) utworzono System Gromadzenia Danych Medycznych Recepty (SGR). Służy on do gromadzenia i przetwarzania danych dotyczących elektronicznych recept. Wdrożenie powyższego rozwiązania miało na celu uszczelnienie systemu recept i obiegu leków.
– System informatyczny pozwala Ministerstwu Zdrowia na wykrycie przypadków, kiedy lekarz wystawia niepokojąco dużą liczbę podobnych recept i przekazanie stosownych informacji izbom lekarskim, gdyż jak wskazano powyżej to samorząd lekarski jest właściwy do rozstrzygania spraw z zakresu odpowiedzialności zawodowej lekarzy – zapewnia wiceminister zdrowia.
Maciej Miłkowski przyznaje, że wokół e-recepty narosło wiele pytań i wątpliwości, a ostatnio pojawiły się doniesienia medialne o niepokojącym zjawisku polegającym na oferowaniu w Internecie wystawienia e-recepty. Niemniej jednak stosunkowo krótki okres czasu od wprowadzenia przedmiotowej regulacji świadczy, że nadal należy analizować skalę zjawiska i w ewentualnie wtedy rozważać wdrożenie dodatkowych rozwiązań prawnych w zakresie udzielania świadczeń z zakresu telemedycyny. Obecnie system informatyczny pozwala wykryć nieprawidłowości i prowadzić kontrole w celu eliminacji niepożądanych praktyk.
– Okoliczności związane z wystawianiem recept bez uzasadnienia medycznego można zweryfikować, gdyż lekarz wystawiając e-receptę w ramach teleporady obowiązany jest odnotować ten fakt w prowadzonej dokumentacji. Analiza dokumentacji medycznej pozwoli ocenić skalę procederu handlu e-receptami, gdyż niezwykle trudne będzie wykazanie zasadności wypisywania jednego rodzaju leków dużej liczbie pacjentów w krótkim okresie czasu przy uwzględnieniu, że każdorazowo dokonano rzetelnej diagnozy, co właśnie powinno znaleźć odzwierciedlenie w prowadzonej dokumentacji medycznej – wskazuje wiceminister.
Sytuacja jest monitorowana…
Zwraca uwagę, że system specjalizacji po to został stworzony, aby lekarze w szczególności zajmowali się dziedziną zgodną z uzyskaną specjalizacją. Nie może być sytuacji, gdzie lekarz okulista w ramach gabinetu specjalistycznego specjalizuje się w leczeniu ginekologicznym. Nie powinna mieć miejsca też sytuacja gdzie lekarz bez żadnej specjalizacji leczy pacjentów we wszystkich dziedzinach, w których istnieje możliwość szybkiego i łatwego zarobku przez wystawienie internetowo e-recepty.
– Reasumując, należy podkreślić, że oferowanie w Internecie wystawienia e-recepty bez zachowania określonych przepisami wymogów jest trendem oczywiście szkodliwym, któremu należy ze wszech miar przeciwdziałać, niemniej takie zachowanie jako przewinienie zakresu odpowiedzialności zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów podlega ocenie przez samorząd lekarski – twierdzi Miłkowski.
Zapewnia jednocześnie, że w tym zakresie Ministerstwo współpracuje i będzie współpracować z właściwymi samorządami medycznymi. A w przypadku dojścia do wniosku, że przepisy w tym zakresie są nieadekwatne i mogą przyczyniać się do pogorszenia zdrowia pacjentów, resort będzie odpowiednio modyfikować prawo w celu eliminacji niewłaściwych zachowań w trosce o zdrowie obywateli.
Źródło: KW/sejm.gov.pl











