Zdaniem Jacka Krajewskiego – szefa Porozumienia Zielonogórskiego – wielu lekarzy nie poradzi sobie organizacyjnie, aby od 8 stycznia 2020 r. wystawiać e-recepty zamiast recept papierowych. Jego zdaniem tempo wprowadzania e-recept jest zbyt ekspresowe i potrzeba więcej czasu by system „się dotarł”. Poza tym jego zdaniem e-recepty nie mogą być obligatoryjne dla wszystkich lekarzy (czytaj więcej: Za dwa miesiące nastaną całkowite rządy e-recepty).
– Mamy nadzieję, że kiedy Sejm rozpocznie prace, uda się to jakoś załatwić. Być może poprzez memorandum lub zmianę ustawy. Nie można przecież dopuścić do sytuacji, żeby chorzy nie mogli otrzymywać od swoich lekarzy recept, bo to stan zagrożenia zdrowia, a nawet życia – komentuje z kolei Tomasz Zieliński, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.
Wskazuje on, że jeden z największych dostawców aplikacji gabinetowych dla POZ dopiero zakończył testowanie elektronicznej recepty. Zacznie więc ona działać najpewniej dopiero w listopadzie. Zieliński szacuje, że gdyby nawet utrzymać trzystuprocentowy wzrost, który nastąpił w ciągu pięciu tygodni, doszlibyśmy na koniec roku do 70 proc. e-recept. Dziś bowiem stanowią one zaledwie ponad 20 proc. wszystkich recept (czytaj więcej: Kolejne stanowisko Ministerstwa Zdrowia w sprawie e-recepty).
Płacenie za ilość a nie jakość
Ministerstwo Zdrowia stara się motywować finansowo lekarzy POZ do wystawiania e-recept. Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, który we wrześniu wystawił recepty w formie elektronicznej podczas ponad 80 proc. porad otrzyma stawkę kapitacyjną wyższą o 78 groszy, w kolejnych miesiącach premia jest coraz mniejsza, w grudniu będzie to 40 groszy (czytaj również: Apteka musi umieścić informacje o e-recepcie).
– Zdecydowaliśmy się na mechanizm pay for performance, aby przyspieszyć wdrożenie e-recept. Lekarz może zwiększyć stawkę kapitacyjną nawet o 6 proc. – wyjaśniał Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia.
Jeśli roczne wynagrodzenie za objętego opieką pacjenta wynosi 156,60 zł, to stawka to wzrośnie do 165,96 zł. System zachęt ma działać do 2020 r.
Farmaceuci skarżą się z kolei, że lekarze faktycznie wypisują coraz więcej e-recepty, jednak ich ilość nie idzie w parze z jakością. Elektroniczne recepty są pełne błędów, które uniemożliwiają ich realizację. Jednocześnie lekarze bardzo często przepisują na e-receptach preparaty, w przypadku których nie jest to konieczne. Często umieszczane są na nich suplementy diety, wyroby medyczne czy leki OTC. Wszystko po to, by e-recept było jak najwięcej i przekroczyć próg 80 proc., który POZ daje wyższą stawkę kapitacyjną (czytaj więcej: Coraz więcej problemów z e-receptą. Farmaceuci wskazują…).
Źródło: ŁW/medexpress










