Jak podkreśliła Izabela Obarska, ekspert ochrony zdrowia i współautorka raportu „Dostęp do leczenia biologicznego w Polsce”, Polska to jedyny kraj w Europie, w którym skuteczne leczenie biologiczne jest przerywane po wyznaczonym w programie czasie i wznawiane dopiero po nawrocie choroby. Jest to nieetyczne i paradoksalnie skutkuje większymi kosztami. W innych krajach leczenie prowadzi się dopóki jest skuteczne (czytaj również: Leki oryginalne i ich odpowiedniki – czy są tak samo skuteczne i bezpieczne?).
Tylko 0,1% pacjentów skorzystało z leków biologicznych
W przypadku chorób zapalnych jelit czas refundacji w Polsce wynosi maksymalnie 24 miesiące dla infiliksymabu oraz 12 miesięcy dla adalimumabu. Dla chorych na reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) czas leczenia jest ograniczony do 18 miesięcy, a na łuszczycę w zależności od leku od 24 do 96 tygodni. Ponadto bardzo wyśrubowane są kryteria kwalifikacji do leczenia biologicznego (czytaj również: PZPPF podpowiada, jak poprawić dostępność do leków biologicznych). W przypadku chorób zapalnych jelit często nawet dzieci z ciężką postacią choroby nie włącza się do programu.
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że obecnie w programach lekowych leczy się zaledwie 1,5% chorych na RZS. W krajach Europy Zachodniej odsetek ten waha się od 15% w Wielkiej Brytanii do 75% w Irlandii. U nas do programu włączani są wyłącznie pacjenci z dużą aktywnością choroby albo dopiero wówczas, gdy grozi im kalectwo lub zagrożone jest ich życie. W 2018 r. terapią biologiczną w Polsce objętych było około 0,1% pacjentów. W Europie Zachodniej jest to 20%.
Konkurencja na rynku przyniesie oszczędności
Gdy leki biologiczne tracą ochronę patentową, ich produkcję rozpoczyna wielu innych producentów. Aby zarejestrować swoje leki, muszą oni na podstawie badań klinicznych wykazać, że działają tak, jak ten już obecny na rynku. Jeśli badania wykazują ich równoważność do obecnego na rynku leku, Europejska Agencja Leków dopuszcza je do leczenia.
Ich pojawianie się na rynku stymuluje konkurencję i obniża ceny (czytaj również: Więcej leków biologicznych z Polski). Obecna cena najtańszego infliksymabu jest niższa o 62% od tej z końca grudnia 2013 roku, etanerceptu o 43%, trastuzumabu o 50%, adalimumabu o 53%, a rytuksymabu o 53 %. Szacunki IQVIA Institute dowodzą, że w wyniku tej konkurencji polski system ochrony zdrowia zaoszczędzi ponad 100 mln euro do końca 2020 r.
Rekomendowane kierunki zmian
Pacjenci będą mieli lepszy dostęp do leczenia biologicznego, jeśli złagodzi się zasady kwalifikacji do programów lekowych. Zaoszczędzone na obniżkach cen leków środki należy przeznaczyć na sfinansowanie leczenia większej liczby chorych bez ograniczeń czasowych. Trzeba też rozważyć udostępnienie tych leków nie tylko w programach lekowych, ale możliwość wypisywania ich na receptę i wykupowania w aptece. Obecnie w większości krajów UE leki biologiczne są dostępne w aptece na receptę. Dzięki temu większa liczba pacjentów ma dostęp do leczenia.
– Należy jak najszybciej wpisywać na listy refundacyjne nowe konkurujące ceną leki, a zaoszczędzone środki przeznaczać na poszerzenie dostępu do terapii. Warto też powołać Zespół Parlamentarny, który będzie pilnować, aby każda obniżka cen przekładała się na lepszy dostęp do leczenia biologicznego – mówi Krzysztof Kopeć, prezes PZPPF.
Źródło: IK/PZZPF










