Minister zdrowia przyznał, że nadal mogą pojawić się drobne kłopoty z dostaniem leków w aptekach. Nie każdy znajdzie potrzebny produkt w najbliższej aptece, czasami będzie musiał jechać dalej. Jednak generalnie uważa kryzys lekowy za zażegnany. – Wiemy, że z pewnymi, drobnymi tak naprawdę rzeczami, nadal mogą być problemy. Większość opakowań leków trafiła do aptek. Mogę przytoczyć dane z 19 lipca. 330 tysięcy opakowań Levothyroxinum, czyli popularnego leku na tarczycę. W całym lipcu zeszłego roku było 720 tysięcy, a do 19 lipca jest 330 tysięcy i 550 tysięcy opakowań w tym tygodniu trafi do aptek – mówił minister zdrowia w TVP.Info.
Szumowski dodał, że u źródeł problemu z dostępnością niektórych leków w aptekach jest zdepenalizowanie ich wywozu za granicę. Taką zmianę przepisów wprowadził rząd PO-PSL. Zdaniem to doprowadziło do powstania mafii lekowych (czytaj więcej: W aptekach brakuje leków. Winni chińscy producenci?).
W wykazie produktów zagrożonych brakiem dostępności opublikowanym przez Ministerstwo Zdrowia znalazły się 324 produkty. W ubiegłym tygodniu Naczelna Izba Aptekarska informowała, że niedostępnych dla pacjentów było prawie 500 leków. Były to leki stosowane między innymi w chorobach tarczycy, cukrzycy, nadciśnieniu oraz astmie (czytaj więcej: Brakuje ponad 500 leków. Farmaceuci alarmują, że sytuacja jest dramatyczna).
Źródło: IK/polskieradio24.pl










