REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 8 sierpnia 2019, 13:26

Marek Tomków: Kryzys lekowy trwa tak naprawdę od wielu lat

W rozmowie z „Super Expressem” wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków przyznał, że jest kilka przyczyn trwającego cały czas w Polsce kryzysu lekowego. Ponadto zamienniki też się kiedyś skończą i problem wcale nie zostanie rozwiązany…

Aptekarze nie zostawiają na NFZ suchej nitki za tę decyzję (fot. Shutterstock)
Wiceprezes NRA dodał, że tak naprawdę kryzys lekowy trwa już od wielu lat – raz jest lepiej, raz gorzej (fot. Shutterstock).

Wiceprezes NRA powiedział, że w dużej mierze to na wniosek Izby resort zdrowia zainteresował się sprawą braków leków. Jak dodał, że NIA dostawała bardzo wiele sygnałów od pacjentów oraz aptekarzy, którzy mówili, że nie są w stanie ściągnąć leków ratujących życie. Około 300 pozycji leków brakuje już od dawna, a kolejne 200 pojawiło się w ostatnim czasie (czytaj również: GdziePoLek raportuje braki leków).

REKLAMA

Jest kilka przyczyn braków leków

Tomków potwierdził, że powodów obecnej sytuacji jest wiele. – Po pierwsze mafia lekowa, której działanie polegało na tym, że wywożono leki ratujące życie poza Polskę. W tej chwili ów proceder został sklasyfikowany jako działalność przestępcza, ponieważ od kilku tygodni mamy ustawę, która za takie rzeczy zakłada nawet do 10 lat pozbawienia wolności. To bardzo dobry ruch, który pokazuje, że nie ma akceptacji dla zabawy życiem Polaków. Drugą przyczyną braku leków są mocne limity stosowane przez firmy farmaceutyczne – tłumaczy ekspert.

Chodzi o to, że Polska ma bardzo niskie ceny leków w porównaniu z innymi krajami UE. W związku z tym firmy farmaceutyczne w pewien sposób dawkują nam ilość leków po to, aby zachować minimalny poziom bezpieczeństwa, przy jednoczesnym utrzymaniu konkretnej ilości na rynku. Jest to naruszenie przepisów o ochronie konsumentów. Obecnie sprawą zajmuje się UOKiK i jest już kilka postępowań.

Ograniczona liczba zamienników

Wiceprezes NRA dodał, że tak naprawdę kryzys lekowy trwa już od wielu lat – raz jest lepiej, raz gorzej. Jednak ostatnio zaczyna brakować tych powszechnie stosowanych preparatów, co ma związek z sytuacją w Chinach. Ale nie tylko. Problemem jest także brexit (czytaj więcej: Wielka Brytania gromadzi leki na zapas. Dlatego brakuje ich w innych krajach?).

REKLAMA
REKLAMA

– Plus jest taki, że jeśli brakuje leku, który można zamienić, to istnieje opcja kupienia innego, który będzie odpowiadał składowi pierwotnie kupowanego przez pacjenta. Jednak wadą tychże medykamentów jest to, że są bardzo popularne. Wyobraźmy sobie, że mamy produkt, którego miesięczne zapotrzebowanie wynosi 650, czy 800 tys. opakowań i owo zapotrzebowanie przewyższa liczbę dostępnych na rynku dostaw – mówi Tomków. Jego zdaniem ministra zdrowia nie można obarczać winą za obecną sytuację, gdyż nie ma on wpływu na funkcjonowanie chińskich fabryk lub sytuację w Wielkiej Brytanii.

Problem wcale się nie skończył…

Marek Tomków jest realistą i uważa, że obecna transza leków za jakiś czas się skończy. Leki, które przyjechały do Polski ostatnio, nie rozwiążą problemów (czytaj również: Instytucje uspokajają, a leków nadal za mało).

Farmaceuci skupiają się na tym, aby proponować pacjentom zamienniki, które mają ten sam skład, substancję czynną i dawkę, więc pacjenci nie powinni się obawiać przyjmowania zamienników. Lepiej jest przyjąć zamiennik, niż przerwać terapię – twierdzi.

Źródło: IK/se.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA