REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 30 grudnia 2019, 09:12

Matka 2-letniego dziecka potrzebowała w nocy leku. Apteka był zamknięta…

Mieszkanka Gorzowa Wielkopolskiego trafiła w nocy 27 grudnia do szpitala z 2-letnim dzieckiem. Musiała wykupić leki jednak apteka, która miała pełnić dyżur była zamknięta. Cała sieć aptek Strywald nie realizuje grafiku dyżurów ustalonego przez władze powiatu.

Problem zamkniętych w nocy aptek "męczy powiat wieluński od długiego czasu” (fot. Shutterstock)
Do stycznia 2018 roku w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie działała apteka, jednak została zlikwidowana (fot. Shutterstock)

– W nocy trafiłam z dzieckiem do szpitala i dostałam receptę na wykup lekarstw. Jednak jak się okazało, w naszym mieście nie ma żadnej otwartej apteki po północy, chociaż dla ściemy jest lista dyżurujących aptek. Pojechałam pod aptekę, która była w grafiku i pocałowałam tam klamkę, a moje malutkie dziecko zostało do rana bez żadnego lekarstwa. Uważam, że to jest kpina, bo jak mogę wytłumaczyć mojemu 2-letniemu dziecku, że nie dostanie syropu, bo apteka jest zamknięta? – opowiada serwisowi gorzowianin.com mieszkanka Gorzowa.

REKLAMA

Władze Gorzowa podjęły uchwałę w której zapisali, że każda apteka w mieście będzie miała swój nocny dyżur od północy do godz. 6 rano. Z informacji przekazanej przez gorzowski magistrat wynika, że apteki sieci Strywald, mimo, że znajdują się w grafiku, dyżurów nocnych nie realizują. A według harmonogramu apteka tej sieci miała mieć dyżur tamtej nocy (czytaj również: Zamieszanie z aptekami w Gorzowie. Pacjenci „całują klamki”…).

– To jest ogromny problem dla ludzi, którzy mają małe dzieci. Są różne przypadki i nie chcę, aby życie mojego synka lub innych ludzi zależało od pana, który ma gdzieś ustawę. Czy naprawdę musi dojść do tragedii, aby w nocy była cały czas otwarta chociaż jedna apteka? – pyta gorzowianka.

Apteki przy szpitali nie będzie

Jej zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłaby apteka przy szpitalu czynna 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu. Co ciekawe władze Gorzowa miały w planach otwarcie takiej placówki. Jednak inwestycja została zablokowana przez wojewódzki inspektorat farmaceutyczny (czytaj również: Gorzów WLKP: Szpital znalazł miejsce na aptekę, ale będzie potrzebna zgoda Ministra Zdrowia).

REKLAMA
REKLAMA

– Według obowiązujących przepisów, apteki nie może prowadzić szpital, tylko farmaceuta. Mieliśmy już chętny podmiot na prowadzenie działalności na przeciwko głównego wejścia do szpitala. Jednak sprawę zablokował wojewódzki inspektorat farmaceutyczny. Przepisy mówią, że aptekę można otworzyć jeśli do najbliższej jest ponad 1000 metrów. U nas jest to nieco powyżej 900 metrów – tłumaczy Robert Surowiec, wiceprezes Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie.

Wskazuje jednocześnie, że gdyby ktoś chciał ponownie otworzyć aptekę w szpitalu, musieliby uzyskać zgodę ministra zdrowia, która jest wydawana na wniosek wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego w przypadku, kiedy istnieje ważny interes społeczny. Jednak ten stwierdził, że w tym przypadku nie ma interesu społecznego, ponieważ są inne apteki w mieście (czytaj również: Nowa apteka w Gorzowie nie powstanie. Co z dyżurami?)

Do stycznia 2018 roku w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie działała apteka, jednak została zlikwidowana. Natomiast od lutego 2018 roku jedyna w mieście apteka całodobowa przy ul. Łużyckiej przestała pełnić nocne dyżury (czytaj również: Dlaczego w Gorzowie nie ma apteki całodobowej? Właściciel zabiera głos).

Źródło: ŁW/gorzowianin.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA