– Leków w dalszym ciągu nie ma na satysfakcjonującym poziomie dostępności, gwarantującym płynne zamówienie pod zapotrzebowanie pacjenta, nie mówiąc już o zatowarowaniu na zapas. W sobotę największe polskie hurtownie nie były w stanie zaoferować mi najpopularniejszych dawek lewotyroksyny (euthyrox) czy popularnych leków kardiologicznych – informuje Marcin Piątek, farmaceuta z Bydgoszczy. Dodaje, że trudno mówić o poprawie dramatycznej sytuacji, skoro farmaceuci o każdą dawkę muszą toczyć kilkudniowe boje. Z reguły i tak jej nie dostają (czytaj również: Ruszyła infolinia dla pacjentów szukających leków. Już budzi kontrowersje…).
Dostępność leków nadal nie taka jak trzeba
Dziennik Gazeta Prawna sprawdził zapewnienia Ministerstwa Zdrowia w internetowej wyszukiwarce KtoMaLek.pl, którą resort poleca na swojej stronie. Okazało się, że nadal leków nie ma (czytaj więcej: Ministerstwo udostępnia wyszukiwarkę leków. Jest tylko jeden problem…). Mieszkaniec Makowa Mazowieckiego po dermatologiczny lek Protopic musi jechać 32 km. Tam dostanie tylko większe opakowanie. Więcej szczęścia mają makowianie potrzebujący Euthyroxu. Większość dawek jest dostępna w Makowie. Pecha mają ci, którzy przyjmują preparat w dawce 112 mcg. Tego nie sposób znaleźć w obrębie 50 km. Pacjenci przyjmujący dawkę 175 mcg zaś muszą po lek pojechać 25 km.
W identycznej sytuacji są mieszkańcy Świdnika koło Lublina. Z tą różnicą, że oni nie kupią również Euthyroxu w dawce 50 mcg. Mieszkańcy Wierzbna (woj. wielkopolskie) popularny Metformax SR 500 dostaną 11 km od granic swej miejscowości. Są i tak w lepszej sytuacji niż nadciśnieniowcy zażywający Valsartan HCT mylan. Tego leku najmniejsze opakowanie można znaleźć 32 km od Wierzbna. A opakowań większych nie ma w obrębie 50 km wcale. Takich przykładów jest wiele.
Paradoksalnie dostęp do leków może wyglądać lepiej, niż wynika to z wyszukiwarki KtoMaLek.pl. Jest ona bowiem rozwiązaniem komercyjnym, a podłączonych do systemu jest ponad 8 tys. aptek spośród 12,5 tys. łącznie.
Zaczyna brakować innych leków
Farmaceuci przyznają, że widać niewielką poprawę w dostępie do niektórych leków, np. Euthyroxu (czytaj również: Hurtownia farmaceutyczna ujawnia stany magazynowe Euthyroxu…). Poprawia się także dostęp do metforminy stosowanej w leczeniu cukrzycy. Jednocześnie jest coraz gorzej z wieloma mniej popularnymi lekami, np. dermatologicznymi. Do niedawna apteka była w stanie ściągnąć potrzebującemu pacjentowi opakowanie z dnia na dzień. Dziś większość hurtowni odmawia. Przekonują, że leku nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie czytaj więcej: Brakuje ponad 500 leków. Farmaceuci alarmują, że sytuacja jest dramatyczna).
Zdaniem Marka Tomkowa, wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej, z powodu jednej dostawy kilku leków nie można wyciągać wniosku, że kryzys lekowy został zażegnany. Wciąż brakuje kilkuset produktów, a wiele jest dostępnych w punktach oddalonych o dziesiątki kilometrów od miejsca zamieszkania pacjentów. W dodatku nie wiadomo, co się wydarzy za jakiś czas, gdy pacjenci zrealizują swoje recepty wystawione im przez lekarzy na zapas. Może się okazać, że skala kłopotów ze zdobyciem leków będzie jeszcze większa niż obecnie.
Źródło: IK/zdrowie.dziennik.pl










