REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 3 lipca 2023, 09:33

Ministerstwo zawiadamia prokuraturę i zapowiada zmianę przepisów dotyczących recept

Zawiadomienie do prokuratury, wprowadzenie maksymalnej dziennej liczby wystawianych e-recept i ograniczenia w przepisywaniu leków psychotropowych – to działania w odpowiedzi na nadużycia przy wystawianiu recept.

Nadużycia dotyczące wystawiania recept w ramach teleporady stanowią zagrożenie dla pacjentów (fot. MZ)
Nadużycia dotyczące wystawiania recept w ramach teleporady stanowią zagrożenie dla pacjentów (fot. MZ)

Okazuje się, że niektórzy lekarze wykorzystując możliwości związane z teleporadami, zarabiają na tym miliony złotych. Temat ten kilka dni temu opisywał Dziennik Gazeta Prawna. Dziennikarki Paulina Nowosielska i Klara Klinger dotarły do informacji o dwójce rekordzistów, jeśli chodzi o wypisywanie recept (prywatnie – małżeństwu). Udało im się w ciągu roku wystawić ponad 700 tys. sztuk: on – ponad 286 tys. w 2022 r., ona – przeszło 429 tys.

REKLAMA

– I zostawiają kolejnych daleko w tyle. Reszta lekarzy z „top 10” nie przekroczyła 200 tys. rocznie, a ci z ostatnich pięciu rekordowych miejsc wystawiają niewiele więcej niż 100 tys. rocznie. To i tak dużo – lekarze średnio miesięcznie wypisują recepty ok. 60 pacjentom – czytamy w DGP.

O problemie mówi się już od dawna. Dostrzega go również Ministerstwo Zdrowia, które kilka tygodni temu zapowiedziało ograniczenia w tym zakresie. W miniony piątek ponownie odbyła się konferencja prasowa Adama Niedzielskiego, dotycząca tego problemu. Resort przyznaje, że „niepokojące sytuacje na rynku e-recept stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów”.

– Po analizie Centrum e-Zdrowia mamy 10 lekarzy, którzy wystawili rocznie od 100 tys. do ponad 400 tys. recept. W skrajnym przypadku oznacza to 50 recept na godzinę przez 24 h. Mamy tu do czynienia z biznesem, a nie z troską o pacjenta – powiedział minister Adam Niedzielski.

Samorząd lekarski nic nie robi?

Resort na bieżąco przekazywał Naczelnej Izbie Lekarskiej informacje o 29 lekarzach, którzy nadużywali prawa do wystawiania recept, robiąc to bez badania pacjenta ani wywiadu lekarskiego. Nie spotkało się to dotychczas z żadną reakcją, choć samorząd ma narzędzia do walki z łamaniem prawa i etyki zawodowej przez lekarzy. Kolejnym krokiem jest więc powiadomienie prokuratury.

– Wskazaliśmy 10 lekarzy, którzy w naszej ocenie dopuścili się 5 przestępstw: fałszerstwa intelektualnego, poświadczenia nieprawdy, oszustwa, sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia publicznego oraz ułatwienia dostępu do środków odurzających – wyliczył zarzuty minister Niedzielski.



Aby zapobiec takim nadużyciom wprowadzamy obostrzenia w systemie elektronicznym, który obsługuje recepty w postaci ich limitu godzinowego, a także nowe regulacje dotyczące wypisywania leków psychotropowych.

– Lekarz na 10 h będzie mógł wystawić recepty 80 pacjentom, łącznie będzie to maksymalnie 300 recept. Nie będzie też można wypisać recepty na leki psychotropowe bez wcześniejszego badania pacjenta – zapowiedział minister.

REKLAMA
REKLAMA

NIL odpowiada na zarzuty Ministra w sprawie recept

Na zarzuty Ministra Zdrowia błyskawicznie odpowiedziała Naczelna Izba Lekarska. Jeszcze tego samego dnia zorganizowała briefing prasowy, w trakcie którego lekarze starali się wyjaśnić sytuację.

– Zarzucanie samorządowi lekarskiemu, że nic nie zrobił w sprawie receptomatów, jest dziwne, bo jako pierwsi informowaliśmy o tym problemie. (…) To biznes, który nie ma z leczeniem nic wspólnego. Część receptomatów działa wirtualnie, nie ma swojej siedziby. „Nie” dla firm niemających swojego gabinetu. (…) Apelujemy o systemowe rozwiązanie problemu — podkreślił wiceprezes NRA, Klaudiusz Komor.

Oburzenia zarzutami Adama Niedzielskiego nie krył też Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasz Jankowski. Wystąpienie szefa resortu zdrowia nazwał wręcz aroganckim i happeningowy. W jego ocenie Minister Zdrowia próbuje w ten sposób maskować brak własnych działań w tym zakresie.



– W ramach samorządu lekarskiego postępowania toczą się już w różnych miastach. Ministerstwo Zdrowia prawa nie poprawiało, a teraz próbuje zrzucić na nas odpowiedzialność. System informatyczny pozwala ministerstwu na wykrycie przypadków kiedy lekarz wystawia niepokojąco wiele e-recept. (…) Nie ma zgody na ferowanie wyroków poprzez pisma. Ministerstwo nie powinno zajmować się happeningami — mówił prezes Jankowski.

Z kolei Grzegorz Wrona, sekretarz NRL i były NROZ przekonywał, że żadne z postępowań nie zostało zamiecione pod dywan.

– Rzecznik w ciągu 6 miesięcy musi zgromadzić wszystkie dowody, by wraz z ewentualnym wnioskiem o ukaranie położyć je na stole sądu lekarskiego. (…) Sprawa, o której rozmawiamy, nie jest taka prosta. (…) Sąd lekarski nie ma jasno określonych terminów rozpoznania sprawy. (…) W kwietniu otrzymaliśmy pierwsze informacje, a niektóre sprawy już są w sądach. Pokażcie mi prokuraturę, która działa w taki sposób — powiedział podczas briefingu Grzegorz Wrona.

Źródło: ŁW/MZ/NRL

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA