REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Ministerstwo Zdrowia: Nie będzie szczepień ochronnych w aptekach

pt. 15 maja 2020, 08:02

Mimo pełnej zgody co do potrzeby popularyzacji szczepień, ministerstwo zdrowia nie przewiduje zmian w prawie i innych działań, które zmierzałyby do umożliwienia farmaceutom kwalifikowania pacjentów do szczepień i wykonywania ich w aptekach.

Ministerstwo wskazuje, że aktualnie farmaceuci nie posiadają wystarczającego przygotowania praktycznego w zakresie szczepień (fot. Shutterstock)
Ministerstwo wskazuje, że aktualnie farmaceuci nie posiadają wystarczającego przygotowania praktycznego w zakresie szczepień (fot. Shutterstock)

Po koniec kwietnia posłanka Iwona Arent wystosowała o Ministra Zdrowia interpelację. Dotyczyła ona zwiększenia roli farmaceutów w obszarze podniesienia poziomu wyszczepialności polskich pacjentów i wyszczepialności na grypę. Zwracała w niej uwagę na wspólne stanowisko Naczelnej Izby Aptekarskiej oraz ekspertów zrzeszonych w ramach Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Wydane zostało one w połowie marca i znalazł się w nim apel o rozszerzenie kompetencji farmaceutów o wykonywanie szczepień w aptekach. Posłanka Arent zapytała więc czy rozważane przez Ministerstwo Zdrowia takie rozwiązanie (czytaj więcej: Kiedy i w jaki sposób będą możliwe szczepienia w aptekach?).

– Wykonywanie szczepień ochronnych powinno odbywać się w gabinetach lekarskich i pielęgniarskich, a nie w aptekach ogólnodostępnych – odpowiada na to pytanie jednoznacznie wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski

REKLAMA

Wskazuje on, że z uwagi na ryzyko powikłań każdy pacjent przed szczepieniem jest dokładnie badany, jak również przeprowadzany jest z nim wywiad w oparciu o dokumentację medyczną. Zakwalifikowanie pacjenta do szczepienia odbywa się poprzez przeprowadzenie badania fizykalnego, do którego są uprawnieni lekarze medycyny i pielęgniarki posiadające specjalizację w dziedzinie ochrony zdrowia (czytaj również: VIDEO: Farmaceuci będą szczepić w aptekach przeciwko grypie?).

REKLAMA

– Uprawnienia te wynikają z właściwego wykształcenia, a przede wszystkim przygotowania praktycznego zdobytego podczas kilkuletniej nauki. Do prawidłowego i bezpiecznego wykonania iniekcji niezbędna jest praktyczna znajomość anatomii oraz umiejętność reagowania w przypadku wystąpienia wstrząsu anafilaktyczego – pisze Miłkowski.

Farmaceuci nie mają odpowiedniego przygotowania

Jego zdaniem biorąc pod uwagę konieczność postawienia diagnozy odnośnie stanu zdrowia pacjenta, jak też wykonywania iniekcji, która wymaga dokładnej oceny (badanie palpacyjne i kontrola wzrokowa) miejsca podanie iniekcji, należy stwierdzić, iż aktualnie farmaceuci nie posiadają w tym zakresie wystarczającego przygotowania praktycznego (czytaj również: Nowa Zelandia: farmaceuci będą szczepić, by ograniczyć epidemię odry).

Według przedstawiciela resortu zdrowia zważywszy, że seniorzy są obarczeni często wieloma chorobami współistniejącymi, to podczas badania przed szczepieniem niezbędnym wydaje się dostęp do dokumentacji medycznej będącej w posiadaniu lekarza POZ.

– W tym miejscu należy również wspomnieć o obowiązku prowadzenia szczegółowej dokumentacji szczepień w aptece, która powinna korelować z dokumentacją poprowadzoną w podmiotach wykonujących działalność leczniczą. Na chwilę obecną nie istnieją instrumenty, które by zapewniały wymaganą w tym przypadku interoperacyjność – przekonuje Miłkowski.

REKLAMA

W związku z powyższym, pomimo pełnej zgody co do potrzeby popularyzacji szczepień jako takich, ministerstwo zdrowia nie przewiduje w dającej się przewidzieć przyszłości działań mających na celu modyfikacji prawa, lub działań pozaprawnych w kierunku umożliwienia farmaceutom kwalifikowania pacjentów do szczepień przeciwko grypie, oraz aby mogły być one wykonywane w aptekach ogólnodostępnych (czytaj więcej: Farmaceuci nie będą przeprowadzać szczepień ochronnych).

Źródło: KW/sejm.gov.pl
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

10 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

To wszystko jest pisane palcem na wodzie jak z maseczkami - dzisiaj zbędnę, jutro obowiązkowe. Kwestia kto komu i ile posamruje i droga wolna. Jakby Milutki pan powąchał powiedzmy 500k papieru za przepchnięcie szczepień to gadka byłaby taka - farmaceuci ukończyli wyższą uczelnie i mają doskonałe podstawy teoretyczne do wykonywania szczepień, nic nie stoi na przeszkodzie ,żeby je wykonywali. W tej chwili marnujemy ich wiedzę. Dokumentację medyczną z powodzeniem mogą prowadzić w dzisiejszych czasach apteki.
@Adam - Jak krytykujesz Izbę to również krytykujesz siebie. Izba to ni "oni" (wy) tylko "ja" ( my). Pomyśl, jaka jest alternatywa? Chcesz,żeby ludzie wrodzy aptekarzom przechwycili nasze kompetencje? Izba to służba - poświęcamy swój prywatny czas, aby walczyć o dobro farmaceutów. Działamy w obrębie konstytucyji i ustawy o izbach , a nie jak to próbują przedstawiać organizacje nam wrogie w celu "prywaty". Byłeś na wyborach? Zakładam, że masz czynne i bierne prawo wyborcze - co stoi na przeszkodzie iść na wybory? W jaki sposób Izba (sic!) ma Ci "załatwić" wyższą pensje? Skoro nie ma woli, aby wszyscy farmaceuci zjednoczyli się w walce o płatne dyżury, to będziesz jedynie słyszał chichot naszych wrogów.
I wyszło po raz kolejny że studia farmaceutyczne nie przygotowują tak naprawdę do niczego. W przypadku farmaceutów brak podstawowej znajomości anatomii, zasad postępowania w nagłych przypadkach jak np. wystąpienie wstrząsu anafilaktycznego, czy podstawowego badania fizykalnego to jakiś żart, a mówimy o absolwentach akademii medycznej.
Studia, ty wierzysz że czegoś uczą? Nie mówię tylko o farmacji, pogadaj ze starymi lekarzami jak "wzrósł" poziom kształcenia na lekarskim (nie będę opisywał, bo to nie ten portal hasło "tablet"), o innych zawodach nie wspomnę...Ja skończyłem 30 lat temu, ale mam kurs na OIOMIE z ratownictwa, gdybym miał uprawnienia mógłbym wykonywać injekcje szyć rany itp. (szyć się uczyłem (na martwych wieprzkach pod okiem chirurgów) po co mi to- dla siebie. . W aptece mam Ambu, mały tlen ( w samochodzie wożę od 20 lat), zdarzyło mi się prowadzić resuscytacje przez 20 min do przyjazdu karetki itp Trochę chęci...
Podsumowując, wiedzę nabywa się z czasem, najlepiej od dobrych nauczycieli ..., dotyczy to wszystkich. Studia to żłobek.
Farmaceusz co u ciebie ??? nadal nienawidzisz zawodu, zmień go na zgodnego z kwalifikacjami i pozwól rozwijać się innym, młodszym , zdolniejszym. Anatomia z fizjologią jest wykładana na wydziałach farmaceutycznych , co kto wyniesie zależy od jego poziomu intelektualnego I co doopa blada
Warto się rozwijać. Np. anatomia z fizjologią bardzo się przydają podczas pikania skanerem, drukowania paragonów i podawania kremu Vichy z gablotki.
Dobrze mu Pan powiedział! Kwalifikowana pierwsza pomoc z tego co pamiętam również jest w programie studiów :)
O poziomie anatomii i umiejętności praktycznego wykorzystania jej przez farmaceutów, a właściwie jej braku wypowiedziało się powyżej ministerstwo zdrowia. Może oświecisz mnie jaka inna praca jest zgodna z kwalifikacjami które nabywa się podczas tych studiów i tej pracy? Kasjer w biedronce? Jeśli chodzi o pracę w aptece to uważam że śmieszne pieniądze które się otrzymuje za tą śmieszną pracę, nie wymagającą żadnych kompetencji poza czytaniem i chwytnym kciukiem, są siebie warte. O mnie się nie martw, od jakiegoś czasu pracuję w aptecę tylko dorywczo, a w tym roku kończę proces przekwalifikowania się jak wielu innych, chociażby udzielających się na tym forum. Nikt nie broni wam się rozwijąć - szlifuj dalej fachową wiedzę niezbędną do rzetelnego z polecania odpowiednich form magnezu i szamponów przeciwłupieżowych,
Farmaceuta to nie jest tak naprawdę żaden zawód. To jest po prostu kwalifikowany kasjer-sprzedawca i nic więcej. W dodatku w dość podłej branży i otoczeniu i za niewielkie pieniądze. Te studia i zakres programowy równie dobrze mógłby być przeniesiony poza 2-3 przedmiotami z technologii drewna albo zootechniki i efekt w pracy byłby taki sam. To wszystko jest tylko sztucznie pompowane przez izby i kadrę ,bo to oni tak naprawdę żyją ze sprzedaży kopyta osiołka, na którym jeździł Jezus.