Po koniec kwietnia posłanka Iwona Arent wystosowała o Ministra Zdrowia interpelację. Dotyczyła ona zwiększenia roli farmaceutów w obszarze podniesienia poziomu wyszczepialności polskich pacjentów i wyszczepialności na grypę. Zwracała w niej uwagę na wspólne stanowisko Naczelnej Izby Aptekarskiej oraz ekspertów zrzeszonych w ramach Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Wydane zostało one w połowie marca i znalazł się w nim apel o rozszerzenie kompetencji farmaceutów o wykonywanie szczepień w aptekach. Posłanka Arent zapytała więc czy rozważane przez Ministerstwo Zdrowia takie rozwiązanie (czytaj więcej: Kiedy i w jaki sposób będą możliwe szczepienia w aptekach?).
– Wykonywanie szczepień ochronnych powinno odbywać się w gabinetach lekarskich i pielęgniarskich, a nie w aptekach ogólnodostępnych – odpowiada na to pytanie jednoznacznie wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski
Wskazuje on, że z uwagi na ryzyko powikłań każdy pacjent przed szczepieniem jest dokładnie badany, jak również przeprowadzany jest z nim wywiad w oparciu o dokumentację medyczną. Zakwalifikowanie pacjenta do szczepienia odbywa się poprzez przeprowadzenie badania fizykalnego, do którego są uprawnieni lekarze medycyny i pielęgniarki posiadające specjalizację w dziedzinie ochrony zdrowia (czytaj również: VIDEO: Farmaceuci będą szczepić w aptekach przeciwko grypie?).
– Uprawnienia te wynikają z właściwego wykształcenia, a przede wszystkim przygotowania praktycznego zdobytego podczas kilkuletniej nauki. Do prawidłowego i bezpiecznego wykonania iniekcji niezbędna jest praktyczna znajomość anatomii oraz umiejętność reagowania w przypadku wystąpienia wstrząsu anafilaktyczego – pisze Miłkowski.
Farmaceuci nie mają odpowiedniego przygotowania
Jego zdaniem biorąc pod uwagę konieczność postawienia diagnozy odnośnie stanu zdrowia pacjenta, jak też wykonywania iniekcji, która wymaga dokładnej oceny (badanie palpacyjne i kontrola wzrokowa) miejsca podanie iniekcji, należy stwierdzić, iż aktualnie farmaceuci nie posiadają w tym zakresie wystarczającego przygotowania praktycznego (czytaj również: Nowa Zelandia: farmaceuci będą szczepić, by ograniczyć epidemię odry).
Według przedstawiciela resortu zdrowia zważywszy, że seniorzy są obarczeni często wieloma chorobami współistniejącymi, to podczas badania przed szczepieniem niezbędnym wydaje się dostęp do dokumentacji medycznej będącej w posiadaniu lekarza POZ.
– W tym miejscu należy również wspomnieć o obowiązku prowadzenia szczegółowej dokumentacji szczepień w aptece, która powinna korelować z dokumentacją poprowadzoną w podmiotach wykonujących działalność leczniczą. Na chwilę obecną nie istnieją instrumenty, które by zapewniały wymaganą w tym przypadku interoperacyjność – przekonuje Miłkowski.
W związku z powyższym, pomimo pełnej zgody co do potrzeby popularyzacji szczepień jako takich, ministerstwo zdrowia nie przewiduje w dającej się przewidzieć przyszłości działań mających na celu modyfikacji prawa, lub działań pozaprawnych w kierunku umożliwienia farmaceutom kwalifikowania pacjentów do szczepień przeciwko grypie, oraz aby mogły być one wykonywane w aptekach ogólnodostępnych (czytaj więcej: Farmaceuci nie będą przeprowadzać szczepień ochronnych).
Źródło: KW/sejm.gov.pl
©MGR.FARM










