– Czy pielęgniarka i położna uprawniona do wystawiania recept w ramach kontynuacji zlecenia lekarskiego jest uprawniona do wystawiania również recept na lek recepturowy, jeżeli lekarz wskaże w dokumentacji medycznej pacjenta taki lek? – takie pytanie postawiła Naczelna Izba Aptekarska w piśmie do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Ustawa mówi tylko o receptach lekarskich…
Odpowiedzi na nie udzielił Departament Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia. Co z niej wynika? Otóż zdaniem resortu w kwestii tej należy wyraźnie rozdzielić dwa aspekty – to czy z punktu widzenia obowiązujących przepisów pielęgniarka/położna ma prawo, by przepisywać leki recepturowe (w ogóle, nie tylko w ramach kontynuacji), oraz to czy powinna mieć możliwość takie leki przepisywać (czytaj również: NFZ: Pielęgniarki nie mogą przepisywać leków recepturowych).
– W ocenie DPLiF problem z możliwością przepisywania przez pielęgniarki/położne leków recepturowych zasadza się na definicji leku recepturowego zawartej w ustawie z dnia 6 września 2001 r – Prawo farmaceutyczne. Zgodnie z art. 2 pkt 12 ww. ustawy lekiem recepturowym jest produkt leczniczy sporządzony w aptece na podstawie recepty lekarskiej, a w przypadku produktu leczniczego weterynaryjnego – na podstawie recepty wystawionej przez lekarza weterynarii. Mając na uwadze racjonalność ustawodawcy należałoby przyjąć, że w przywołanym przepisie celowo przewidziano jedynie, że recepta na lek recepturowy, może to być jedynie recepta lekarska (a zatem wystawiona przez lekarza) albo recepta wystawiona przez lekarza weterynarii – wskazuje resort.
W kontekście powyższego i przyjmując wyłącznie wykładnię językową, należałoby więc uznać, że pielęgniarka/położna nie może wystawiać recept na leki recepturowe w ogóle (w tym samodzielnie), a nie tylko w ramach kontynuacji zlecenia lekarskiego.
– Niemniej jednak, kierując się zasadami racjonalności opartymi na analizie historycznej tego jak kształtowały się relewantne przepisy prawa, dokonując wykładni celowościowej tych przepisów, a w ostateczności stosując normy kolizyjne w ich obrębie, należałoby uznać, że przepisy ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej, w zakresie w jakim odnoszą się do analizowanej problematyki (głównie mowa o art. 15a tejże ustawy), należy interpretować w taki sposób, że dają one pielęgniarkom/położnym spełniającym kryteria ust. 2 tego artykułu, możliwość przepisywania również leków recepturowych (w analizowanym przypadku – w ramach kontynuacji zlecenia lekarskiego) – czytamy w odpowiedzi Ministerstwa.
Która ustawa jest ważniejsza?
Resort wskazuje, że przede wszystkim w analizowanym przepisie art. 15a ust. 2 jest mowa o lekach jako takich (bez przesądzania, czy chodzi o produkty lecznicze w postaci leków gotowych, czy o wszystkie możliwe leki). W kontekście tego, że poddawany analizie przepis należałoby uznać za lex specialis względem przepisu ustawy z dnia 6 września 2001 r. (art. 2 pkt 12), który w tym przypadku należałoby uznać za normę generalną, można postawić tezę, że pierwszy z wymienionych przepisów stanowi samoistną podstawę do przepisywania przez pielęgniarki/położne leków recepturowych w ramach kontynuacji zlecenia lekarskiego, z zastrzeżeniem oczywiście wyraźnie wynikających z przepisu wyłączeń (substancji bardzo silnie działających, środków odurzających, substancji psychotropowych).
– Po drugie, w ocenie DPLiF kwestie definicyjne, co do zasady nie powinny w sposób bezpośredni determinować zakresu uprawnień, a te winny jednak być wywodzone przede wszystkim z przepisów prawa materialnego o ile takowy istnieje (i tak też jest w przypadku art. 15a ust. 2 uzpip, który jest tego rodzaju przepisem) – uważa resort.
Jednocześnie w ocenie DPLiF za możliwością wystawiania recept na leki recepturowe przez pielęgniarki i położne przemawia fakt, że w momencie wprowadzania do ustawy – Prawo farmaceutyczne zapisu o receptach lekarskich, nie istniała jeszcze w ogóle koncepcja wystawiania przez pielęgniarki i położne jakichkolwiek recept (czytaj również: NFZ posługuje się nieaktualną interpretacją w sprawie recept pielęgniarek?).
– Historyczna analiza stanu prawnego ostatnich kilkunastu lat przywodzi do wniosku, że użyte w art. 2 pkt 12 ustawy – Prawo farmaceutyczne sformułowanie „recepty lekarskie” odwoływało się do przypadku, w którym recepty były wystawiane głównie przez lekarzy. Koncepcja „recept pielęgniarskich” była wówczas nieznana. Nie jest jednak pewne, że pierwotnym zamysłem ustawodawcy było celowe zablokowanie możliwości wypisywania takich samych recept przez przedstawicieli innych zawodów medycznych, gdyby w przyszłości miało im być przyznane prawo wystawiania recept w ogóle – wskazuje resort.
Zapomniano o jednej zmianie?
Jak wyjaśnia ministerstwo, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa nikt na etapie formułowania analizowanego przepisu nie wyobrażał sobie takiej możliwości i tylko dlatego nie została ona uwzględniona w treści przepisu. W tym sensie zapis upf należałoby rozpatrywać w ocenie DPLiF w kategoriach pewnego anachronizmu. Jest równie prawdopodobnie, że wraz z wprowadzaniem do uozpip art. 15a powinna zostać uwzględniona stosowna modyfikacja w ww. art. 2 pkt 12 ustawy – Prawo farmaceutyczne,choć nie miało to miejsca. W ocenie DPLiF pominięcie tej zmiany nie było to jednak działaniem celowym (czytaj również: Recepty pielęgniarskie – sprawdź, jak je zrealizować ).
– Nadto DPLiF zwraca uwagę, że z punktu widzenia systemów wspierających wystawianie recept, wystawienie recepty na lek recepturowy w ramach kontynuacji zlecenia lekarskiego przez pielęgniarkę i położną nie jest niemożliwe. Po stronie CeZ nie istnieją w tym zakresie blokady, które czyniłyby takie działanie niewykonalnym. Mając powyższe na uwadze, DPLiF jest zdania, że omówione powyżej działania powinny móc być realizowane przez pielęgniarkę/położną – twierdzi resort zdrowia.
Źródło: ŁW/WOIA










