– Co więcej, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa w przypadku tego rodzaju automatów nie będzie zapewnione praktycznie nigdy, że od samego początku w takim automacie znajdą się wyłącznie produktu zdatne do użytku przez końcowego odbiorcę. Jedyną osobą obsługującym taki automat od strony technicznej będzie serwisant, względnie osoba uzupełniająca jego asortyment. Osoby te nie posiadają wiedzy o lekach i postępowaniu z nimi. Wiedzy takiej nie będzie zapewne posiadał również, i tym bardziej, ten, kto takimi automatami dysponuje i je udostępnia – wylicza Maciej Miłkowski.
Leki to nie słodycze
Wiceminister zwraca też uwagę, że czym innym jest kwestia zapewniania np. odpowiednich warunków termicznych do przechowywania i dystrybuowania słodyczy czy napojów, a inne są warunki przechowywania i dystrybuowania leków (czytaj również: Leki z automatu vendingowego przy drodze? Zdaniem inspekcji to niezgodne z przepisami…).
– W tym sensie warunki warunkom nie muszą być równe. Jest mało prawdopodobne aby automaty vendingowe z potencjalnym przeznaczeniem do wydawania leków były certyfikowane podobnie, jak np. wyposażenie samochodów chłodni do przewozu produktów leczniczych, i aby zapewniały podobne do nich standardy – wskazuje Miłkowski.
W ocenie Ministra Zdrowia jest zbyt wiele pytań dotyczących automatów vendingowych w kontekście dystrybuowania produktów leczniczych a zbyt mało precyzyjnych odpowiedzi na te pytania. Wątpliwości te tyczą się także kwestii nadzoru nad ewentualnymi sieciami automatów vendingowych i podmiotami je prowadzącymi. Już nadzór nad rynkiem obrotu pozaaptecznego w jego obecnej formie jest bardzo fragmentaryczny, pozbawiony w praktyce skutecznych instrumentów egzekwowania prawidłowych działań tych podmiotów z produktami leczniczymi.
– W tej sytuacji należałoby uznać, że nadzór organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej nad dystrybucją prowadzoną z wykorzystaniem omawianych urządzeń byłaby iluzoryczna, bowiem niewykonalna w praktyce. Trudno jest nadzorować pracę maszyn w szczególności nie posiadając kwalifikacji technicznych. Tym bardziej trudno byłoby nadzorować dystrybucję prowadzoną za pośrednictwem tego rodzaju urządzeń przy prawdopodobnie dużej skali zainteresowania nimi, gdyby ten rodzaj schemat dystrybucji leków za ich pośrednictwem zostałby zalegalizowany, przy możliwych ograniczeniach w dostępie do miejsc ich lokalizacji, na aspektach technicznych i szeregu innych skończywszy – twierdzi wiceminister zdrowia.
Czerwone światło dla automatów vendingowych z lekami
Minister Zdrowia jest zdania, że usankcjonowanie automatów vendingowych jako legalnego kanału dystrybucji leków, nie jest zasadne i nie może liczyć na uwzględnienie zarówno z powyższych przyczyn, jak i wątpliwych celów i ewentualnych korzyści takiego działania.
– Z pewnością nie można w tym zakresie mówić o celach prozdrowotnych, na realizowaniu których wyłącznie skupiać winien się Minister Zdrowia. Skoro bowiem automaty vendinngowe służyć miałyby z natury rzeczy do sprzedaży leków OTC, to należałoby użyć kontrargumentu, że sprzedaż leków OTC, poza kilkunastoma tysiącami aptek, prowadzona jest także w blisko 300 tys. placówkach obrotu pozaaptecznego, do których dostęp z każdego miejsca w Polsce, jest więcej niż prosty. Co się z tym wiąże, poziom powszechności sprzedaży leków OTC w odręcznej sprzedaży detalicznej jest tak duży, że nie ma żadnego uzasadnienia do wprowadzania kolejnego kanału dostępności do tego rodzaju preparatów – wskazuje Maciej Miłkowski.
Jego zdaniem już teraz powszechność ta skutkuje wysokim poziomem samoleczenia Polaków. Nic nie wskazuje więc, aby wprowadzenie sprzedaży w automatach vendingowych miało tę tendencję zmienić w inny sposób, niż tylko na niekorzyść. Minister Zdrowia nie dostrzega więc żadnej realnej korzyści polskich pacjentów, która miałaby płynąć z wprowadzenia rozwiązań, proponowanych przez posłów.
– Jedynym beneficjentem tego rozwiązania byłyby podmioty zarządzające siecią ewentualnych automatów i czerpiące z tego korzyści na równi z czerpaniem korzyści ze sprzedaży kawy czy słodyczy z tego rodzaju urządzeń. W związku z powyższym Minister Zdrowia informuje, że nie będzie wspierał tego typu inicjatyw a w odniesieniu do zakresu i form pozaaptecznej sprzedaży produktów leczniczych utrzymane zostaną dotychczasowe rozwiązania, które nie przewidują możliwości sprzedaży leków za pośrednictwem automatów vendingowych – kończy wiceminister zdrowia.
©MGR.FARM










