REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 30 maja 2019, 08:35

Młodzi farmaceuci na starcie rozczarowani samorządem aptekarskim

Część absolwentów studiów farmaceutycznych, nawet przez dwa miesiące po ukończeniu stażu, nie może podjąć pracy w aptece. Nawet tyle bowiem muszą czekać na wydanie Prawa Wykonywania Zawodu przez okręgową izbę aptekarską. Dla młodych ludzi oznacza to przymusowe bezrobocie…

Aptekarze nie zostawiają na NFZ suchej nitki za tę decyzję (fot. Shutterstock)
Obecna procedura wydawania PWZ na starcie sprawia, że przynajmniej część młodych farmaceutów jest rozczarowana samorządem aptekarskim (fot. Shutterstock)

W ostatnich tygodniach do naszej redakcji wpłynęło kilka listów od młodych farmaceutów, świeżo upieczonych absolwentów farmacji. W gorzkich słowach piszą w nich o tym, jak okręgowe izby aptekarskie już na starcie stawiają ich w trudnej sytuacji zawodowej. A wszystko za sprawą opóźnień w wydawaniu Prawa Wykonywania Zawodu. To dokument, bez którego żaden farmaceuta nie może zostać zatrudniony w swoim zawodzie w aptece. Okazuje się, że młodzi farmaceuci muszą na niego czekać nawet dwa miesiące od momentu ukończenia stażu i wypełnienia wszystkich formalności (czytaj więcej: Po co nam ten staż?!).

REKLAMA

Bez PWZ nie ma pracy…

– Po zakończeniu obowiązkowego, półrocznego stażu w aptece, studenci farmacji kompletują dokumenty, na podstawie, których uczelnia wystawia dyplom (lub jego odpis) zaświadczający o ukończeniu studiów farmaceutycznych. Jednak w porównaniu do większości innych kierunków, to nie wystarczy do rozpoczęcia pracy w zawodzie. Niezbędne jest Prawo Wykonywania Zawodu, które wystawia Okręgowa Izba Aptekarska. Aby je uzyskać, należy złożyć komplet dokumentów w Izbie, gdzie zamierza się pracować. Niezbędny jest między innymi odpis dyplomu ukończenia studiów farmaceutycznych. Problem w tym, że termin wystawienia odpisu przez uczelnie, nie zawsze zazębia się w czasie z posiedzeniem odpowiedniej Okręgowej Rady Aptekarskiej, która uchwala przyznanie Prawa Wykonywania Zawodu Farmaceuty – czytamy w liście jednego z młodych farmaceutów.

Okazuje się, że taka sytuacja miała miejsce w tym roku w Warszawie. Grupa absolwentów farmacji z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie musiała czekać na uzyskanie Prawa Wykonywania Zawodu do 21 maja. Przez ten czas nie mogli pracować w zawodzie (czytaj również: Będą zmiany w stażach młodych farmaceutów?).

– Przez prawie dwa miesiące od zakończenia edukacji nie mieliśmy możliwości pracy. Jeżeli oszacujemy średnie zarobki farmaceuty w Warszawie, to łatwo można policzyć, że te straciliśmy przez to około 8 tyś złotych – pisze farmaceuta.

Taka sytuacja stanowi też problem dla właścicieli aptek. Często po odbyciu 6-miesięcznego, bezpłatnego stażu przez takiego studenta, chcą go zatrudnić u siebie na stałe (czytaj więcej: Studenci farmacji walczą o płatny staż. Napisali petycję do Ministra Zdrowia… ). Nie mogą jednak podpisać umowy, dopóki izba nie wyda młodemu farmaceucie PWZ. W rezultacie często dochodzi do obchodzenia przepisów. Absolwenci są zatrudniany jako pomoc apteczna, dermokonsultanci czy nawet managerowie apteki. Pod tym fikcyjnym zatrudnieniem, wykonują obowiązki magistra farmacji, a kiedy otrzyma już Prawo Wykonywania Zawodu, podpisują właściwą umowę o pracę.

Takie działanie jest niezgodne z prawem. Ale dla młodych farmaceutów lepsze to, niż bezrobocie (czytaj rówież: Stażysta sam w aptece? Kolejna apteka bez farmaceuty w Lubuskiem…).

REKLAMA
REKLAMA

To tylko pojedyncze przypadki?

O sytuację w Warszawie i skargi młodych farmaceutów zapytaliśmy prezesa Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie – Michała Byliniaka. Przyznaje, że co roku zdarzają się przypadki gdy harmonogram ORA nie pokrywa się z terminami wydania dyplomu dla pojedynczych absolwentów. Zapewnia jednak, że do tej pory nie spotkał się z brakiem zrozumienia procedury i obiektywnych przyczyn konieczności oczekiwania na posiedzenie Rady, na którym uchwalane są PWZ.

– Co do zasady sytuacja jest zarówno bardzo prosta jak i bardzo skomplikowana, co ostatecznie zawsze przekłada się na niezadowolenie części absolwentów. Procedura wydawania PWZ jest oparta o dwa elementy: złożenie kompletnego wniosku przez absolwenta i harmonogram posiedzeń rady. Co do zasady przyjęliśmy od lat praktykę, dostosowania terminu rady kwietniowej do terminu wydania dyplomów na Warszawski Uniwersytet Medyczny. Robimy to w porozumieniu z Dziekanatem i staramy się, aby co roku termin tej Rady był jak najwcześniej. W tym roku Rada odbyła się 4 kwietnia. Jednocześnie co roku organizujemy spotkanie na WUM dla studentów, na którym udzielamy wszelkich potrzebnych informacji na temat procedury i terminów – wyjaśnia Michał Byliniak.

Po przyjęciu odpowiednich uchwał przez ORA, izba organizuje uroczyste ślubowanie, które również odbywa się w jak najkrótszym terminie. W tym roku odbyło się 11 kwietnia. Dla osób, które nie mogą się stawić, terminy ślubowania są ustalane indywidualnie (czytaj również: Apteki przyjmują stażystów, bo brakuje im pracowników).

– W tym roku od złożenia wniosków do otrzymania PWZ dla większości absolwentów WUM upłynęło 8-11 dni w zależności od dnia złożenia kompletu dokumentów. Dla największej grupy terminy są w zasadzie najkrótsze z możliwych z uwzględnieniem czasu potrzebnego na wydrukowanie i wypełnienie dużej liczby PWZ – zapewnia prezes ORA w Warszawie.

Przyjezdni mają gorzej…

Jak przyznaje Michał Byliniak, nieco inaczej wygląda sytuacja dla absolwentów, którzy z różnych przyczyn otrzymują dyplomy wcześniej albo później na WUM lub w innych terminach na innych uczelniach. W takich przypadkach uchwała o nadaniu PWZ, niezależnie od terminu złożenia, realizowana jest na najbliższym posiedzeniu ORA.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA