W ostatnich tygodniach do naszej redakcji wpłynęło kilka listów od młodych farmaceutów, świeżo upieczonych absolwentów farmacji. W gorzkich słowach piszą w nich o tym, jak okręgowe izby aptekarskie już na starcie stawiają ich w trudnej sytuacji zawodowej. A wszystko za sprawą opóźnień w wydawaniu Prawa Wykonywania Zawodu. To dokument, bez którego żaden farmaceuta nie może zostać zatrudniony w swoim zawodzie w aptece. Okazuje się, że młodzi farmaceuci muszą na niego czekać nawet dwa miesiące od momentu ukończenia stażu i wypełnienia wszystkich formalności (czytaj więcej: Po co nam ten staż?!).
Bez PWZ nie ma pracy…
– Po zakończeniu obowiązkowego, półrocznego stażu w aptece, studenci farmacji kompletują dokumenty, na podstawie, których uczelnia wystawia dyplom (lub jego odpis) zaświadczający o ukończeniu studiów farmaceutycznych. Jednak w porównaniu do większości innych kierunków, to nie wystarczy do rozpoczęcia pracy w zawodzie. Niezbędne jest Prawo Wykonywania Zawodu, które wystawia Okręgowa Izba Aptekarska. Aby je uzyskać, należy złożyć komplet dokumentów w Izbie, gdzie zamierza się pracować. Niezbędny jest między innymi odpis dyplomu ukończenia studiów farmaceutycznych. Problem w tym, że termin wystawienia odpisu przez uczelnie, nie zawsze zazębia się w czasie z posiedzeniem odpowiedniej Okręgowej Rady Aptekarskiej, która uchwala przyznanie Prawa Wykonywania Zawodu Farmaceuty – czytamy w liście jednego z młodych farmaceutów.
Okazuje się, że taka sytuacja miała miejsce w tym roku w Warszawie. Grupa absolwentów farmacji z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie musiała czekać na uzyskanie Prawa Wykonywania Zawodu do 21 maja. Przez ten czas nie mogli pracować w zawodzie (czytaj również: Będą zmiany w stażach młodych farmaceutów?).
– Przez prawie dwa miesiące od zakończenia edukacji nie mieliśmy możliwości pracy. Jeżeli oszacujemy średnie zarobki farmaceuty w Warszawie, to łatwo można policzyć, że te straciliśmy przez to około 8 tyś złotych – pisze farmaceuta.
Taka sytuacja stanowi też problem dla właścicieli aptek. Często po odbyciu 6-miesięcznego, bezpłatnego stażu przez takiego studenta, chcą go zatrudnić u siebie na stałe (czytaj więcej: Studenci farmacji walczą o płatny staż. Napisali petycję do Ministra Zdrowia… ). Nie mogą jednak podpisać umowy, dopóki izba nie wyda młodemu farmaceucie PWZ. W rezultacie często dochodzi do obchodzenia przepisów. Absolwenci są zatrudniany jako pomoc apteczna, dermokonsultanci czy nawet managerowie apteki. Pod tym fikcyjnym zatrudnieniem, wykonują obowiązki magistra farmacji, a kiedy otrzyma już Prawo Wykonywania Zawodu, podpisują właściwą umowę o pracę.
Takie działanie jest niezgodne z prawem. Ale dla młodych farmaceutów lepsze to, niż bezrobocie (czytaj rówież: Stażysta sam w aptece? Kolejna apteka bez farmaceuty w Lubuskiem…).
To tylko pojedyncze przypadki?
O sytuację w Warszawie i skargi młodych farmaceutów zapytaliśmy prezesa Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie – Michała Byliniaka. Przyznaje, że co roku zdarzają się przypadki gdy harmonogram ORA nie pokrywa się z terminami wydania dyplomu dla pojedynczych absolwentów. Zapewnia jednak, że do tej pory nie spotkał się z brakiem zrozumienia procedury i obiektywnych przyczyn konieczności oczekiwania na posiedzenie Rady, na którym uchwalane są PWZ.
– Co do zasady sytuacja jest zarówno bardzo prosta jak i bardzo skomplikowana, co ostatecznie zawsze przekłada się na niezadowolenie części absolwentów. Procedura wydawania PWZ jest oparta o dwa elementy: złożenie kompletnego wniosku przez absolwenta i harmonogram posiedzeń rady. Co do zasady przyjęliśmy od lat praktykę, dostosowania terminu rady kwietniowej do terminu wydania dyplomów na Warszawski Uniwersytet Medyczny. Robimy to w porozumieniu z Dziekanatem i staramy się, aby co roku termin tej Rady był jak najwcześniej. W tym roku Rada odbyła się 4 kwietnia. Jednocześnie co roku organizujemy spotkanie na WUM dla studentów, na którym udzielamy wszelkich potrzebnych informacji na temat procedury i terminów – wyjaśnia Michał Byliniak.
Po przyjęciu odpowiednich uchwał przez ORA, izba organizuje uroczyste ślubowanie, które również odbywa się w jak najkrótszym terminie. W tym roku odbyło się 11 kwietnia. Dla osób, które nie mogą się stawić, terminy ślubowania są ustalane indywidualnie (czytaj również: Apteki przyjmują stażystów, bo brakuje im pracowników).
– W tym roku od złożenia wniosków do otrzymania PWZ dla większości absolwentów WUM upłynęło 8-11 dni w zależności od dnia złożenia kompletu dokumentów. Dla największej grupy terminy są w zasadzie najkrótsze z możliwych z uwzględnieniem czasu potrzebnego na wydrukowanie i wypełnienie dużej liczby PWZ – zapewnia prezes ORA w Warszawie.
Przyjezdni mają gorzej…
Jak przyznaje Michał Byliniak, nieco inaczej wygląda sytuacja dla absolwentów, którzy z różnych przyczyn otrzymują dyplomy wcześniej albo później na WUM lub w innych terminach na innych uczelniach. W takich przypadkach uchwała o nadaniu PWZ, niezależnie od terminu złożenia, realizowana jest na najbliższym posiedzeniu ORA.










