REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 30 maja 2019, 08:35

Młodzi farmaceuci na starcie rozczarowani samorządem aptekarskim

Część absolwentów studiów farmaceutycznych, nawet przez dwa miesiące po ukończeniu stażu, nie może podjąć pracy w aptece. Nawet tyle bowiem muszą czekać na wydanie Prawa Wykonywania Zawodu przez okręgową izbę aptekarską. Dla młodych ludzi oznacza to przymusowe bezrobocie…

Aptekarze nie zostawiają na NFZ suchej nitki za tę decyzję (fot. Shutterstock)
Obecna procedura wydawania PWZ na starcie sprawia, że przynajmniej część młodych farmaceutów jest rozczarowana samorządem aptekarskim (fot. Shutterstock)

– Zdarzało się w poprzednich latach, że przy okazji zjazdu, gdy rada była w komplecie, organizować ad hoc szybkie posiedzenia ORA tylko w celu przyjęcia uchwały w sprawie PWZ. Zdarzało się, też, że udawało się zorganizować posiedzenie ORA poza harmonogramem, ale tylko i wyłącznie wówczas gdy mieliśmy pewność uzyskania quorum. Tu czy się to podoba czy nie ze względu na to, że członkowie ORA w dużej części są spoza Warszawy nie ma możliwości systemowej organizacji posiedzeń w oparciu o składane wnioski. Zdarza się też, że z przyczyn niezależnych posiedzenie ORA zostaje przesunięte, co może mieć wpływ na termin wydania PWZ – wyjaśnia Michał Byliniak.

REKLAMA

Przyznaje jednocześnie, że procedura wydawania PWZ w OIA w Warszawie jest w 100% dostosowana do terminów wydawania dyplomów na WUM dla studentów kończących studia w terminie. To pozwala maksymalnie skrócić czas oczekiwania na wydanie PWZ dla 80-90% absolwentów (czytaj również: MZ: Nie będzie dożywotniego odbierania PWZ farmaceutom, za udział w odwróconym łańcuchu dystrybucji).

– Wydanie dyplomu w innym terminie jest sytuacją niestandardową z jednej strony, z drugiej strony absolwenci mają jej świadomość z bardzo dużym wyprzedzeniem co w mojej ocenie pozwala na zaplanowanie wyboru izby, w której składa się wnioski oraz terminu złożenia dokumentów. Odrębną sytuacją są przypadki wniosków absolwentów innych uczelni, wydaje się jednak oczywiste, że nie ma możliwości dostosowania terminów posiedzeń ORA do harmonogramów prac dziekanatów 10 uczelni, zawsze ktoś gdzieś otrzyma dyplom o dzień za późno – przyznaje Byliniak.

Młodzi farmaceuci na starcie rozczarowani

Czy takie tłumaczenie usatysfakcjonuje młodych farmaceutów, których wejście na rynek pracy wydłużyło się w tym roku o dwa miesiące? W listach kierowanych do naszej redakcji piszą, że ta sytuacja mocno zraziła ich do samorządu aptekarskiego. Część z nich borykała się bowiem przez ostatnie tygodnie z wieloma problemami, wynikającymi właśnie z braku możliwości podjęcia zatrudnienia (czytaj również: Młodzi farmaceuci będą pracować w aptekach tylko z przymusu?).

REKLAMA
REKLAMA

– Brak pieniędzy to tylko wierzchołek góry lodowej. Pamiętajmy, że wielu z nas zmienia miejsce zamieszkania, bo nie możemy dłużej mieszkać w Domu Studenta. To wiąże się z wieloma dodatkowymi wydatkami, których nie zawsze mogą pokryć nasi rodzice. Zadajemy zatem pytanie, dlaczego studenci, którzy ukończyli studia, zgromadzili niezbędne dokumenty i posiadają wszelkie kompetencje do wykonywania zawodu, muszą czekać tak długo? – pytają młodzi farmaceuci.

– Ze względu niewielką na skalę problemu i działania jakie podejmujemy aby maksymalnie skrócić czas oczekiwania trudno jest wyobrazić sobie procedurę, która wszystkich zadowoli – twierdzi Michał Byliniak.

Trudno nie dostrzec, że obecna procedura na starcie sprawia, że przynajmniej część młodych farmaceutów jest rozczarowana samorządem aptekarskim.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA