REKLAMA
pt. 6 sierpnia 2021, 11:52

Na „loty do USA”, „szczepienie w Emiratach” i „planowanie dziecka”. Jak pacjenci próbują wyłudzać certyfikaty szczepień w aptekach…

Do apteki dzwoni telefon. Mężczyzna mówi, że zaszczepił się przeciw COVID-19 w Emiratach Arabskich szczepionką, która nie jest uznawana w Unii Europejskiej i Polsce. Pyta wprost, czy może przyjść i zaszczepić się „bez kłucia” by dostać certyfikat… To tylko jedna z historii, którymi dzielą się farmaceuci szczepiący przeciw COVID-19 w polskich aptekach.

Choć umieralność z powodu grypy jest co najmniej 10 razy mniejsza niż z powodu COVID-19, to nie znaczy nie ma miejsca (fot. Shutterstock)
Za fałszowanie dokumentacji medycznej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej grozi do 8 lat pozbawienia wolności (fot. Shutterstock)

Od początku lipca w niektórych z polskich aptek można zaszczepić się przeciw COVID-19. Dla środowiska farmaceutycznego to istna rewolucja i sukces po latach starań o wprowadzenie tego typu usługi do aptek. Choć na razie przepisy przewidują możliwość szczepienia tylko przeciw COVID-19, to aptekarze liczą, że wkrótce będą mogli szczepić też przeciwko grypie. Wszystko zależy, jak Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia ocenią udział aptek w Narodowym Programie Szczepień.

Na ocenę tę wpływ może mieć między innymi proceder wystawiania fałszywych certyfikatów szczepień, o których głośno ostatnio w mediach. Szczególnie, że w publicznej wypowiedzi prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, stwierdził, że NIL otrzymuje informacje o udziale w takim procederze lekarzy „ale także przede wszystkim farmaceutów”. Aptekarze zareagowali na te oskarżenia z oburzeniem. Naczelna Izba Aptekarska zażądała od NRL przedstawienia dowodów na to, że farmaceuci są zamieszani w wystawianie fałszywych certyfikatów. Jak na razie ich nie otrzymała (czytaj więcej: Interwencja NRA po zarzutach pod adresem farmaceutów o fałszowaniu certyfikatów szczepień).

Sami farmaceuci stanowczo sprzeciwiają się zarzutom prezesa samorządu lekarskiego. Przyznają, że takie propozycje i sytuacje się zdarzają. Stawiają jednak sprawę jasno – nie ma przyzwolenia i możliwości, na wystawianie w aptekach fałszywych zaświadczeń o szczepieniach. Środowisko, które tak długo walczyło o możliwość świadczenia tej usług, ma po prostu zbyt wiele do stracenia. Zarzuty lekarzy nazywają wręcz celowym działaniem, które ma uniemożliwić wprowadzenie do aptek szczepień przeciw grypie. Nie jest bowiem tajemnicą, że takie rozwiązanie, oznaczałoby dla środowiska lekarskiego utratę „sporego kawałka tortu”, jakim jest sprzedaż szczepień (i szczepionek) przeciwko grypie w przychodniach (czytaj również: 400 zł za szczepionkę przeciw grypie? Izba Lekarska reaguje na ofertę przychodni…).

Ile kosztuje fałszywe zaświadczenie?

Farmaceuci szczepiący w aptekach przeciw COVID-19 to jak na razie kilkusetosobowa grupa, niezwykle zaangażowanych entuzjastów. Na Facebooku założyli grupę, gdzie dzielą się trudnymi przypadkami, informacjami dotyczącymi kwestii formalnych, ale też nietypowymi historiami. Wśród tych ostatnich, są przypadki prób wyłudzania fałszywych zaświadczeń o szczepieniu.

– Pani regularnie lata do Stanów Zjednoczonych. Tam musi robić każdorazowo test za 150$. Potrzebuje papieru żeby owych testów nie robić, a szczepić się nie chce bo nie wierzy w te szczepionki. A dolary woli dać mi… – opisuje jedną z takich sytuacji Samira Gołasz-Wiśniewska.

Część „pacjentów” oferuje pieniądze za szczepienie „bez igły”. Nawet do 1000 zł. Niekiedy próbują manipulować sumieniem i uczuciami farmaceutów lub wprost twierdzą, że nie wierzą w skuteczność szczepionki (czytaj więcej: Farmaceuci oburzeni wypowiedzią prezesa NRL o fałszowaniu certyfikatów szczepień).

– Małżeństwo z mamą 80+. Czy mogę wypisać im certyfikaty, bo są pracownikami publicznymi (nauczyciel i straż miejską) więc potrzebują do pracy ale nie będą się szczepić bo to bzdura. A mama byłaby spokojna widząc papier, ale jej nie będą sczepic, bo nigdzie nie chodzi. Oczywiście nie za darmo… – przytacza dalej Samira.

Prośby, groźby i manipulacje

– Pani bierze udział w jednym wielkim badaniu klinicznym. Wszystkie firmy ubezpieczeniowe już wiedzą, że nie wypłacą odszkodowań żadnemu zaszczepionemu, bez względu na schorzenie i wypadek. Będziecie wszyscy bezpłodni – cytuje z kolei słowa jednego z „pacjentów” Monika Łopaciuk.

Niektórzy wprost przyznają, że szczepią się, bo muszą, choć wcale tego nie chcą. Próbują więc sugerować, by „ten płyn wylądował w koszu”.

– Miałem dwa przypadki „miękkie” – czyli teksty w stylu „a nie można tej szczepionki w ścianę albo na podłogę wypuścić”. Jedna pani twardo próbowała negocjować, że nie chce, że musi, a może się dogadamy – relacjonuje Tomasz Michalak.

Inny farmaceuta opowiada z kolei historię Ukrainki, która chciała „szczepienie bez szczepienia”. Twierdziła, że wraz z mężem starają się o dziecko i wręcz błagała o fałszywe zaświadczenie.

– Dzwoni telefon, pacjent mówi, że ma delikatny temat. Zaszczepił się w Emiratach, jakąś inną szczepionką, ma certyfikat z UAE. Nie jest uznawana w EU i PL, powiedział mu Sanepid. Pyta wprost, czy może przyjść i dostać szczepienie, ale nie dostać szczepionki – opisuje z kolei swoją sytuację dr Piotr Merks.

Do 10 lat zakazu wykonywania zawodu

W żadnej z powyższych przypadków do wydania fałszywego zaświadczenia nie doszło. Farmaceuci doskonale zdają sobie sprawę z tego, że za fałszowanie dokumentacji medycznej grożą surowe kary. Zastosowanie ma tu bowiem art. 271 kodeksu karnego, który mówi, że „funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Dodatkowo do fałszowania dokumentacji doszło w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

To jednak nie wszystko. Eksperci wskazują, że w przypadku tego typu naruszenia, na podstawie art. 41 § 1 kodeksu karnego możliwe jest orzeczenie wobec osoby skazanej za fałszowanie dokumentacji medycznej środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu na okres od 1 roku do lat 10. Taka kara dla farmaceuty oznacza koniec kariery zawodowej…

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Jak się nazywa ta grupa na FB? - chętnie bym dołączył.