REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 4 listopada 2019, 10:05

Nie ma spotkania bez nagrywania? Zaskakująca sytuacja w Ministerstwie Zdrowia…

W czwartek w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie przedstawicieli resortu zdrowia z Naczelną Izbą Aptekarską, Izbą Gospodarczą Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek oraz Związkiem Zawodowym Techników Farmaceutycznych. Ten ostatni reprezentowała wiceprezes Aneta Klimczak, która demonstracyjnie opuściła spotkanie, gdy jego pozostali uczestnicy nie zgodzili się na nagrywanie rozmów.

Prezes UODO wskazuje, że potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa nie może nie uwzględniać prawa do prywatności i godności (fot. Shutterstock)
Aneta Klimczak w trakcie rozmowy groziła wręcz wiceministrowi Miłkowskiemu, że "zrobi taki dym, że wszystkim to wyjdzie bokiem" (fot. Shutterstock)

– Mam nadzieję, że niezależnie od reakcji Ministra Zdrowia, prawnicy resortu zbadają treść tej rozmowy pod kątem naruszenia art. 224 Kodeksu karnego („Wymuszanie czynności urzędowych” – przyp. red.). Trudno jest w jakikolwiek sposób usprawiedliwić czy wyjaśnić to co się wydarzyło. W przypadku instytucji międzynarodowych takie ekscesy miałyby bardzo daleko idące konsekwencje obejmujące zarówno osoby za niego odpowiedzialne jak i organizacje, które te osoby reprezentują. Nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób Ministerstwo Zdrowia zamierza prowadzić dialog z osobami, które były zaangażowane w fakt nagrywania i publikowania nagrań – komentuje sprawę Michał Byliniak.

REKLAMA

Bez nagrania nie ma spotkania…

Ministerstwo Zdrowia nie unika jednak dalszych rozmów z obiema organizacjami. W miniony czwartek odbyło się spotkanie przedstawicieli resortu zdrowia z Naczelną Izbą Aptekarską, Izbą Gospodarczą Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek oraz Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych. Dotyczyło ono wątpliwości i zarzutów, jakie przedstawiciele techników farmaceutycznych mają wobec dwóch zapisów w projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty. Ich zdaniem, ograniczają one uprawnienia tej grupy zawodowej i mogą doprowadzić do likwidacji punktów aptecznych. Spotkanie rozpoczęło się jednak w zaskakujący sposób (czytaj również: Obawy techników są nieuzasadnione. To wprowadzanie opinii publicznej w błąd… ).

– W spotkaniu nie uczestniczyli przedstawiciele Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych RP, którzy nie zaakceptowali woli stron co do braku zgody na nagrywanie i publiczną transmisję posiedzenia i w związku z tym opuścili spotkanie – opisał sytuację na Twitterze Maciej Miłkowski.

A konkretnie decyzję o zbojkotowaniu spotkania podjęła Aneta Klimczak, której zdaniem nagrywanie tego typu rozmów jest czymś normalnym. Swoje oburzenie wyraziła także na Facebooku.

– Zdarzyła się rzecz do tej pory niebywała. Dotychczas wszystkie spotkania ministerstwie zdrowia były nagrywane i archiwizowane, aby zapobiec ewentualnym podejrzeniom korupcyjnym. Dzisiejsze spotkanie nie tylko nie zostało utrwalone przez MZ, ale również mi zabroniono nagrywania. W związku z powyższym opuściłam spotkanie Powyższą sytuacja w mojej ocenie niedopuszczalna – pisze Klimczak na stronie ZZTF na Facebooku.

Tarcia wśród techników…

Od działań Anety Klimczak odcina się druga z organizacji reprezentujących techników farmaceutycznych, czyli Izba Gospodarcza Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek. Na spotkaniu była ona reprezentowana przez wiceprezes Korynę Borońską i dwóch członków zarządu: Elżbietę Trzaskowską i Marzenę Napieracz-Lubomską oraz prawnika Michała Chodorka.

Szanowni Technicy! W dniu dzisiejszym uczestniczyliśmy w spotkaniu z Panem Ministrem Maciejem Milkowskim oraz NRA. Ze…

Opublikowany przez Izba Gospodarcza Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek – IGWPAiA Czwartek, 31 października 2019

REKLAMA
REKLAMA

 

– Pani Prezes (Klimczak – przyp. red.) chciała nagrywać rozmowę, ale gospodarz spotkania zgody nie wyraził. Wobec powyższego Pani Prezes powiedziała, że spotkanie skończone i mamy wychodzić. Nie podzieliśmy stanowiska Pani Prezes. Nie wyszliśmy. Reprezentujemy Państwa interesy i wysoce nieodpowiedzialne byłoby Was zawieść. Przejechaliśmy sporo kilometrów w najbardziej tłoczny komunikacyjnie dzień w roku nie po to by się od Waszych spraw odwrócić tylko by dla Was zawalczyć co też się stało. To Wy wybieracie nas i to przed Wami jesteśmy odpowiedzialni bo nam zaufaliście. Dlatego zostaliśmy – informuje IGWPAiA na Facebooku.

Co ciekawe prezesem IGWPAiA jest Paweł Klimczak – prywatnie mąż Anety Klimczak, będącej wiceprezes ZZTF. Obie organizacje wydają się więc dość mocno powiązane personalnie. W ostatnim czasie pojawiają się jednak wewnętrzne tarcia w obu z nich. Po tym jak Aneta Klimczak poinformowała w mediach społecznościowych o bojkocie spotkania w Ministerstwie Zdrowia, posypały się pod jej adresem negatywne komentarze. Technicy farmaceutyczni zarzucali jej podjęcie złej decyzji. Jednocześnie chwalili zachowanie przedstawicielek IGWPAiA, które pozostały na spotkaniu. Negatywne komentarze pod jej adresem zostały też szybko usunięte ze strony Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych na Facebooku.

Młodzi farmaceuci trollują Anetę Klimczak?

Wiceprezes ZZTF bronił się twierdząc, że jest ofiarą trollingu młodych farmaceutów udzielających się w mediach społecznościowych.

– Wywołuje to wrażenie, że jestem nielubiana, nietolerowana i że działam na szkodę techników. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. Większość rzeczy, które osiągnęliśmy to moja zasługa. Naprawdę tak jest i nie zmieni tego żaden hejt – pisze na Facebooku Aneta Klimczak.

Nieco innego zdania wydają się być w tej kwestii przedstawiciele IGWPAiA. W swoim komunikacie przekonują, że czwartkowe spotkanie w Ministerstwie Zdrowia to efekt zorganizowanej przez tę organizację akcji protestacyjnej. Polegała ona na rozsyłaniu do Premiera petycji.

– Macie ogromną moc! I MZ się o tym przekonało po ostatniej próbie protestu, tak słabo popieranej przez ZZTF RP o czym Pani Prezes poinformowała we wpisie na grupie – pisze IGWPAiA.

Obie organizacje publikują w mediach społecznościowych swoje relacje i sprawozdania z podejmowanych działań na rzecz techników i właścicieli punktów aptecznych. Często wyłaniają się z nich odmienne punkty widzenia i oceny sytuacji. Dostrzega to też samorząd aptekarski, który sam publikuje tego typu sprawozdania. Dotyczy to także spotkań, które przedstawiciele tych organizacji odbywają w Ministerstwie Zdrowia.

– Niemalże w każdym przypadku znacząco opis sytuacji odbiega od przebiegu spotkań, jak również pojawiają się w nich różnego rodzaju daleko idące oskarżenia, insynuacje lub interpretacje wydarzeń mające na celu przedstawienie „sukcesów” negocjacyjnych lub usprawiedliwiające ich brak – wskazuje Michał Byliniak, wiceprezes NRA.

Jego zdaniem wszystko to odbiega od standardów przyjętych w sferze kontaktów z przedstawicielami administracji publicznej i politykami. W większości przypadków sprowadza się też do wprowadzania w błąd reprezentowanej grupy.

– Jako przedstawiciele farmaceutów którzy codziennie współpracują z technikami farmaceutycznymi, możemy tylko zaapelować o zmianę standardów działania organizacji reprezentujących techników, ponieważ obecne działania generują niepotrzebne emocje i konflikty i nie przynoszą chwały całej grupie zawodowej – apeluje Byliniak.

Oprac.: ŁW
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA