Kierowane przez Olafa Scholz, niemieckie Ministerstwo Finansów, dało pracodawcom możliwość, by wypłacali oni swoim pracownikom specjalny, wolny od podatku i bez zabezpieczenia społecznego, bonus z powodu kryzysu SARS-CoV-2. Miałby on wynosić maksymalnie 1500 euro (czytaj też: Niemcy: telefarmacja coraz śmielej wkracza do aptek).
– Teraz zajmiemy się zagwarantowaniem tego, żeby premia w 100% trafiła do pracowników – deklarował Scholz już w kwietniu tego roku.
Redakcja portalu DAZ.online postanowiła przekonać się, czy właściciele aptek rzeczywiście takie dodatkowe wynagrodzenie wypłacą – przeprowadziła więc wśród swoich czytelników ankietę, w terminie od 20 kwietnia do 4 sierpnia, obejmującą 944 osoby.
Wyniki ankiety
I tak, 27,12%, czyli 256 osób, deklaruje, że takie dodatkowe wynagrodzenie każdemu współpracownikowi wypłaci. 17,58% (166 osób) zaznacza, że chętnie by to zrobiło, „jednak nie pozwala na to sytuacja ekonomiczna apteki” – należy tu bowiem podkreślić, że możliwy bonus musi zostać wypłacony z własnej kieszeni apteki i pracodawcy. Najczęściej wybieraną odpowiedzią, wynoszącą 29,45% (278 osób), była następująca: „Obecnie nie mogę tego jeszcze oszacować, zależy od tego, co jeszcze wydarzy się w 2020 roku”. Blisko jedna czwarta ankietowanych wykluczyła z kolei od razu taką możliwość (25,85%, 244 głosy)(zobacz również: Jak koronawirus wpłynął na relację pacjenta z farmaceutą?).
Kto natomiast wpadł na pomysł, by bonus z tytułu epidemii, wypłacić po prostu jako świąteczną premię, musi jednak zachować ostrożność. Już w kwietniu, firma Treuhand Hannover ostrzegała przed taką sztuczką, podkreślając, że świąteczna premia nie może zostać przekształcona w dodatek z powodu koronawirusa:
– Wynika stąd, że premia z tytułu COVID-19, powinna być faktycznie wypłacana tylko dodatkowo.
Jak zaznacza portal DAZ.online, prezentowana ankieta jest niereprezentatywna, a ma jedynie przedstawić obraz nastrojów panujących wśród aptekarzy.
AM/DAZ.online










