REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 18 lutego 2020, 16:19

Niemcy o polskiej “mafii lekowej” i przyczynie braku leków w Polsce

Od dłuższego czasu w Polsce nie wystarcza leków. Niemcy przekonują jednak, że powodem tej sytuacji nie jest, jak mogłoby się wydawać, brak dostaw z Chin wywołany epidemią koronawirusa, ale nasza“mafia lekowa”…

Kajdanki pośród tabletek farmaceuta skazany za oszustwa operacja pangea
W „strukturach mafijnych” mieliby więc znaleźć się zarówno aptekarze, jak i lekarze oraz hurtownicy(fot. Shutterstock).

W naszym kraju wciąż brakuje leków. Według niemieckich komentatorów przyczyna nie leży wcale tam, gdzie zwykliśmy jej upatrywać, czyli w zmniejszonych dostawach z Chin. Jak donosi Deutsche Apotheker Zeitung prawdziwym powodem miałaby być  polska „mafia lekowa” i organizowane przez nią masowe wywozy leków zagranicę (zobacz też: VIDEO: CBA zatrzymało „lidera mafii lekowej”. To obcokrajowiec…).

REKLAMA

Problemem niedoborów leków w Polsce zajęła się niemiecka stacja radiowa Mitteldeutscher Rundfunk (MDR). Jak przypomina, polskie Ministerstwo Zdrowia opublikowało listę 400 leków, co do których istnieje niebezpieczeństwo, że może ich zabraknąć. W lipcu ubiegłego roku Naczelna Izba Aptekarska z kolei wystosowała list do Ministra Zdrowia, ostrzegając, że zabraknie prawie 500 produktów leczniczych. Z początku miało chodzić jedynie o oryginalne, drogie specyfiki. Szybko jednak okazało się, że zabraknie także leków generycznych. Tymczasem Minister Zdrowia Łukasz Szumowski łagodził sytuację i w dalszym ciągu nie mówił o kryzysie.

Zamknięte fabryki w Chinach

Zdaniem niemieckich obserwatorów przyczyną takiej sytuacji, według Polaków, miałaby być zmiana chińskiej polityki i zamykanie przez nią kolejnych fabryk, także tych, które zajmowały się produkcją substancji czynnych. Miało to znaleźć odzwierciedlenie w niedoborach leków w całej Unii Europejskiej wraz z końcem czerwca 2019.

– A kiedy dochodzi do kryzysu, chińskie fabryki obsługują najpierw swoich obywateli, potem rynki krajów sąsiednich, wreszcie te największe, jak USA, i dopiero wtedy, jeśli w ogóle, rynki UE – skarżyła się Misiewicz-Jagielak z Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Niemcy jednak podkreślają że w tym czasie wybuch kryzysu powodowanego epidemią koronawirusa był jeszcze daleko przed nami (czytaj też: Niemcy ostrzegają: w Europie może zabraknąć leków przez koronawirusa).

Prawdziwa przyczyna to nielegalny reeksport

Mitteldeutscher Rundfunk dowodzi więc, że prawdziwa przyczyna niedoboru leków w Polsce jest inna. Według stacji, za zaistniałą sytuację odpowiedzialne są nie dostawy z Chin, a „mafijne struktury”. Konkretnie zaś – praktyka nielegalnych wywozów leków do krajów, w których uzyskują one wyższą cenę. Proceder ten ma miejsce na masową skalę, a kraje, do których reeksportuje się leki, to m.in. Niemcy, Szwajcaria czy Wielka Brytania. Jak przekonuje MDR, swój udział w tym procesie mają także aptekarze.

REKLAMA
REKLAMA

Jak działa “mafia lekowa”

W „strukturach mafijnych” mieliby więc znaleźć się zarówno aptekarze, jak i lekarze oraz hurtownicy. Proceder, nazwany „odwróconym łańcuchem dostaw” dotyczyłby natomiast, jak mówią źródła z 2018 roku, nawet 57% wszystkich wywozów produktów leczniczych z Polski.

Wywozy te organizowane są z kolei na szereg różnych sposobów. Metody te także wymienia niemiecka stacja, a wśród nich: uznawanie towarów za wadliwe w wyniku rzekomych, niewłaściwych warunków  przechowywania, fałszowanie zwrotów przez apteki, a także przesuwanie środków medycznych między magazynami będącymi w posiadaniu tego samego przedsiębiorcy. Inna praktyka polega z kolei na wymyślaniu nieistniejących zakładów opieki zdrowotnej po to, by stworzyć sztuczny popyt. Do tego dochodzą podwójna księgowość oraz obchodzenie kontroli.

– Osoby zamieszane w ten proceder dochodzą do dużych pieniędzy – donosi w raporcie MDR właściciel warszawskiej apteki, Tomasz Jędrzejewski

W roku 2018 zatrzymanych zostało dwadzieścia osób, z których część miała miesięcznie zarabiać nawet 600 tysięcy złotych. Polskie Ministerstwo Zdrowia odpowiada, że problem jest mu znany, a sytuacja w porównaniu z tą sprzed pięciu lat uległa poprawie. Jednak, by na dobre zwalczyć ten proceder, wciąż potrzeba czasu.

Źródło: AM/DAZ.online

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA