REKLAMA
śr. 11 marca 2020, 11:10

NRA apeluje do właścicieli aptek o zwiększenie bezpieczeństwa personelu

Naczelna Rada Aptekarska podczas wczorajszego posiedzenia przyjęła apel o podjęcie dodatkowych działań w celu zwiększenia bezpieczeństwa personelu aptek w związku ze zwiększającą się liczbą przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Apel skierowany jest do podmiotów prowadzących apteki.

Farmaceuci sami powinni oceniać posiadane umiejętności i kompetencje do wykonywania usług farmaceutycznych (fot. Shutterstock)
NRA zwraca się do Ministra Zdrowia z wnioskiem o zaopatrzenie aptek w adekwatną do potrzeb liczbę materiałów ochronnych i preparatów dezynfekujących (fot. Shutterstock)

– W związku ze zwiększającą się liczbą przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i rozprzestrzeniania się choroby zakaźnej u ludzi, wywołanej tym wirusem, Naczelna Rada Aptekarska zwraca się z apelem do podmiotów prowadzących apteki o podjęcie dodatkowych działań w celu zwiększenia bezpieczeństwa personelu aptek – czytamy w apelu NRA.

Samorząd aptekarski apeluje szczególnie o:

  • opracowanie i wdrożenie procedur gwarantujących bezpieczeństwo personelu;
  • zapewnienie środków ochrony osobistej oraz środków dezynfekujących;
  • ewentualny montaż szyb ochronnych oddzielających personel aptek od pacjentów korzystających z usług aptek.

Jednocześnie NRA zwraca się do Ministra Zdrowia z wnioskiem o zaopatrzenie aptek w adekwatną do potrzeb liczbę materiałów ochronnych i preparatów dezynfekujących oraz przygotowanie jednoznacznych procedur postępowania personelu aptek gwarantujących ich bezpieczeństwo (czytaj również: PILNE: Nowe wytyczne dla aptek dotyczące środków odkażających!).

Źródło: ŁW/NIA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

11 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Apelować możecie, ale co z tego? Właściciel zrobi jak będzie uważał, ale szczerze wątpię żeby nagle pojawiły się w aptekach szyby. To samo się tyczy niektórych gabinetów POZ czy poradni gdzie w rejestracji brak jest wspomnianych szyb.
Niekoniecznie muszą być to szyby w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, których montaż wymagałby sporych zmian w rozkładzie lady. Ja dzisiaj widziałem w aptece świeżo zamontowane osłonki z plexiglasu na każde stanowisko. Szerokość ok 70cm, wysykość z 60 cm z otworami do wydawania leków i zabezpieczające personel przed tym czym prątkuje klient. Jak się chce to można.
Apel NRA dobry żart.Aptekarze też apelują o prawa jakie im się należą i NIC.Zlikwidować izby aptekarskie to będzie wreszcie porządek.
Tak się zastanawiam, czy taka maska stomatologiczna nie zapewniłaby jakiejś dodatkowej ochrony poza tą antywirusową, zanim w aptece zostaną zamontowane szyby?
Oczywiście że jakaś ochrona jest. Jest dowód na to ,że w autobusie ,w którym jechał nosiciel wszyscy zostali zarażeni oprócz jednej osoby , która była w masce.
A czy biorąc pod uwagę, że aktualnie w aptece w której pracuję "nie ma niczego" (ani szyby, ani maseczek, ani nawet porządnego środka do dezynfekcji rąk itd) to czy w przypadku realnego zagrożenia (jesli pojawią się pierwsze potwierdzone przypadki w moim mieście) to czy mogę nie przyjść do pracy. Wiem, wiem zawsze można iść na zwolnienie, ale jak to wygląda z punktu widzenia prawa? Jeśli pracodawca ma wywalone to dlaczego ja mam się narażać? Tylko proszę nie mówić nic o misji i etyce i tego typu bzdetach ;)
Trudno powiedzieć, póki nie ma żadnych konkretnych przepisów i wytycznych odnośnie zabezpieczeń, to w razie czego, w sądzie zapadłby wyrok na zasadzie rzutu monetą. Apteka poza tym, że to gówniane miejsce do pracy, w którym głównym kryterium przyznania tejże pracy jest przynależność do rodziny człekokształtnych (ale już niekoniecznie homo sapiens) to tak naprawdę nie wiadomo czym jest. Czy sklepem, czy placówką ochrony zdrowia, czy miejscem kultu. Izbowcy w zależności od interesu i korzyści to sobie wybierają, raz to wolnorynkowy sklep, raz placówka ochrony zdrowia i miejsce kultu. Musiałabyś zapytać się prawnika, bo mimo,że nie ma przepisów szczegółowych, to w razie czego możnaby uzasadnić decyzje ogólną sytuacją.
Prawo pracy mówi ,że w przypadku narażenia na zagrożenie życia mamy prawo nie przyjść do pracy
Ok ale "zagrożenie życia" to pojęcie względne w tym wypadku.
Izby to lobby właścicieli aptek - 95% i funkcyjnych marzących o doradztwie i coachingu - 5%. Izby należy zdelegalizować jako twór nieprzystający do demokracji i wolności. Wygląda to tak,że grupa uzurpatorów decyduje o tym, kto może wykonywać dany zawód , a kto nie. Kończysz państwową uczelnie i to powinno równać się z prawem wykonywania zawodu, bez konieczności opłacania izbowych rekieterów, którzy de facto przyczepili się jak gówno do okrętu.
Co myślicie o szkle antywirusowym - podgrzewane do temperatury 65 stopni Celsjusza?