W marcu ubiegłego roku Pomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałożył karę w wysokości 200 zł na blogerkę, która w kilku swoich filmach zachęcała do korzystania z konkretnej apteki internetowej i prezentowała zakupione w niej produkty (tzw. unpacking). Sprawę tę obszernie opisywaliśmy w serii artykułów na łamach MGR.FARM (czytaj również: Vlogerka jednak ukarana! 200 zł za reklamowanie apteki na YouTube…).
Okazuje się, że w czerwcu tego roku WIF w Gdańsku ponownie ukarał tę samą vlogerkę (sygn akt. WIF-GD.8523.1.1.2020). W swoim kolejnym filmie znów zachęcała do zakupów w tej samej aptece. Kobieta w materiale opublikowanym w sierpniu 2019 r. na YouTube informowała o „lepszych” promocjach dostępnych na stronie internetowej apteki. Zachęcała do skupów online wskazując też na ich szybką dostawę do domu.
– Nie ulega wątpliwości, że przedmiotowy film może mieć wpływ na wybór przez pacjenta konkretnej apteki spośród innych aptek, które prowadzą sprzedaż wysyłkową. W tej sytuacji PWIF stwierdził, że strona dopuściła się prowadzenia niedozwolonej reklamy apteki w rozumieniu art. 94a prawa farmaceutycznego – wskazał Pomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny.
W rezultacie na kobietę nałożono karę w wysokości 1000 zł. Na jej niekorzyść przemawiał fakt, że już wcześniej w swoich filmach reklamowała aptekę. Wtedy usunęła filmy objęte postępowaniem, twierdząc, że innych tego typu filmów nie zamieszczała (czytaj więcej: Blogerom grozi kara finansowa za „unboxing” na YouTube przesyłki z apteki?).
– Okazało się to nieprawdą. Na nie korzyść strony należało przyjąć również fakt, że do dnia wydania niniejszej decyzji filmik nie został usunięty. Kara w wysokości 1000 zł w ocenie organu jest odpowiednia do stopnia naruszenia przepisów i powinna zdyscyplinować stronę do usunięcia filmu, a także powinna zapobiec prowadzenia podobnej reklamy w przyszłości – wskazał WIF w Gdańsku.
Odwołanie i umorzenie
Podstępowanie w tej sprawie Pomorski WIF wszczął na początku 2020 roku. W jego trakcie dwukrotnie wysyłał korespondencję do autorki vloga. Najpierw wzywał do udzielenia odpowiedzi na pytania o publikację filmu. Później informował o zamiarze zakończenia postępowania i możliwości wypowiedzenia się przez blogerkę co do zebranego materiału dowodowego. W każdym z tych przypadków kobieta nie reagowała na pisma WIF.
Jednak po wydaniu decyzji na początku czerwca, vlogerka złożyła od niej odwołanie. Wskazała w nim, że film objęty postępowaniem nie jest dostępny publicznie. Obejrzeć można go wyłącznie znając link, który do niego prowadzi, a link ten nie jest dostępny w sieci.
– Link posiadają jedynie osoby, które go sobie skopiowały jeszcze w czasie, kiedy film był publicznie dostępny. O niedostępności filmu świadczy adnotacja o statusie zamieszczona na YOUTUBE „Niepubliczny” – przekonywała vlogerka.
Po ponownym przeanalizowaniu sprawy i podniesionych zarzutów Pomorski WIF uznał, że odwołanie zasługuje w całości na uwzględnienie. Wobec tego, że film był „niepubliczny”, organ stwierdził, że brak jest podstaw do uznania, iż kobieta prowadziła niedozwoloną reklamę apteki. W rezultacie postępowanie zostało umorzone, a wcześniejsza decyzja uchylona (sygn. akt WIF-GD.8523.1.1.2020).
©MGR.FARM










