REKLAMA
pon. 20 kwietnia 2020, 08:25

Obowiązkowa maseczka? Pracownikowi apteki wystarczy przyłbica

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia pracownicy sklepów i punktów usługowych mogą zakrywać twarze przy pomocy przyłbicy, jeśli wszystkie kasy, punkty sprzedaży, okienka itd. są oddzielone od klientów dodatkową przesłoną ochronną.

Jeśli w aptece jest szyba wystarczającym zabezpieczeniem dla farmaceutów i techników farmaceutycznych są przyłbice (fot. Shutterstock)
Jeśli w aptece jest szyba wystarczającym zabezpieczeniem dla farmaceutów i techników farmaceutycznych są przyłbice (fot. Shutterstock)

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Zdrowia, w odpowiedzi na pytanie Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi, informowało, że osoby zajmujące się w aptece bezpośrednią obsługą pacjentów mają obowiązek noszenia maseczki ochronne podczas tej obsługi (czytaj więcej: MZ: Pracownik apteki musi nosić maseczkę ochronną obsługując pacjenta).

Departament Prawny Ministerstwa Zdrowia wskazał przy tym na § 18 ust. 1 pkt 2 lit. c przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. 658, z późn. zm.) w brzmieniu ustalonym na dzień 16 kwietnia 2020 r. Zgodnie z nim od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki, ust i nosa w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach).

Przy czym zgodnie z § 18 ust. 2 pkt 4 obowiązku tego nie stosuje się w przypadku osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów (czytaj również: Od dziś obowiązek zakrywania ust i nosa – ceny maseczek powinny spadać).

Czy to naprawdę konieczne?

W środowisku farmaceutycznym pojawiły się pytania czy jest to faktycznie konieczne, jeśli w aptece zamontowano szyby oddzielające personel od pracowników? Okazuje się, że w takich sytuacjach wystarczy przyłbica. Reguluje to 18 ust. 3 wspomnianego rozporządzenia, który mówi:

Osoba wykonująca czynności zawodowe w obiektach handlowych lub usługowych lub w placówkach handlowych lub usługowych może w czasie wykonywania tych czynności zawodowych realizować obowiązek, o którym mowa w ust. 1, przez zakrywanie ust i nosa przy pomocy przyłbicy, jeżeli stanowisko kasowe lub miejsce prowadzenia sprzedaży lub świadczenia usług, na którym wykonuje ona czynności zawodowe, jest oddzielone od klientów dodatkową przesłoną ochronną.


🤔Pytania i odpowiedzi ⬇️😷 Jestem kasjerką. W jaki sposób mam wytrzymać w maseczce wiele godzin❓ To bardzo niekomfortowe.Więcej ➡️ https://bit.ly/ZasłońUstaNos

Opublikowany przez Ministerstwo Zdrowia Sobota, 18 kwietnia 2020


Innymi słowy, jeśli w aptece zainstalowano bariery oddzielające pracowników aptek od pacjentów, wystarczającym zabezpieczeniem dla farmaceutów i techników farmaceutycznych są przyłbice. Obowiązek noszenia maseczki zakrywającej nos i usta dotyczy tych placówek, w których takich barier nie zamontowano.

Źródło: KW/MZ

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Teraz jak nie ma zajęć dydaktycznych na uczelniach to kadra naukowa najbardziej elitarnego kierunku na świecie ( farmacji - przyp. bul ) powinna mieć obowiązkowe godziny do wyrobienia w aptekach. Niech pokażą w praktyce jak stosować to co sami tak namiętnie wykładają od dziesięcioleci. Oczywiście podniosłoby się oburzenie, że wykłady wykładami, materiał materiałem ,a praca pracą, i 95% kadry na samą myśl o pracy w aptece dostałaby mdłości. Jak tak lubicie porównywać się do elity elit - lekarzy, prawników, pilotów to prosze bardzo - pokażcie mi wykładowcę medycyny bądź prawa , którzy sami wogóle nie praktykują w swoim zawodzie - a takie są realia farmacji. To tak naprawdę pokazuje ile warty jest ten kierunek , i że ta cała pseudowiedza to jedna wielka mistyfikacja.
Masz rację i nie masz jej zarazem. Co do wyższej kadry profesorskiej... nie zgadzam się ponieważ osobiście znam profesora (tak tak - takiego prezydenckiego prawdziwego profesora), który prowadzi swoją aptekę i jest jej kierownikiem. A żeby nie było to osobiście znam asystentów, którzy prowadzą zajęcia, a jednocześnie pracują w aptekach. Prawdę powiedziawszy to pensja asystenta to nie jest finansowy szczyt marzeń. Także jak najbardziej są takie osoby, ale przyznam Tobie rację - są one w mniejszości i na pewno nie jest to taka skala jak w prawie bądź medycynie, gdzie co chwila słychać, że profesor przeprowadził taki czy inny zabieg. Co do pseudowiedzy też jak najbardziej racja. Do realizacji 100% czytelnych e-recept oraz podawania pudełeczek z szuflady nie trzeba orła i też nie rozumiem tego poruszenia, gdy prezentuje się pseudo-elitarność zawodu. Każdy Janek z ulicy (no prawie każdy) byłby w stanie nauczyć się pracy w aptece w ciągu max roku bez absolutnie żadnego wcześniejszego przygotowania.