REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 6 kwietnia 2020, 08:02

Paragon z apteki znów w centrum uwagi. Szokująca cena maseczek…

Na Facebooku w miniony piątek pojawiło się zdjęcie paragonu za środki ochronne, jakie w jednej z toruńskich aptek kupiła emerytka, by następnie przekazać ratownikom. Na zakupy wydała prawie 850 zł. Co dało się kupić za tę kwotę?

Łukasz Gajda udzielił wywiadu serwisowi Kobieta WP, na temat paragonu z apteki i związanej z nim sytuacji (fot. Facebook/Łukasz Gajda)
Łukasz Gajda udzielił wywiadu serwisowi Kobieta WP, na temat paragonu z apteki i związanej z nim sytuacji (fot. Facebook/Łukasz Gajda)

Zdjęcie opublikował na Facebooku ratownik medyczny – Łukasz Gajda. To jemu emerytka przekazała karton z produktami zakupionym w toruńskiej aptece. Znalazły się w niej maseczki ochronne, rękawiczki i mydło antybakteryjne za kwotę prawie 850 zł.

REKLAMA

– Właśnie otrzymałem paczkę od starszej kobiety, która zgłosiła się do SOR. Po zadaniu pytania „co się stało?”, usłyszałem: „nic…przyszłam podzielić się z Wami moja trzynastka…”. I wręczyła mi karton z produktami zakupionymi w aptece… Dziękujemy z całego serca. Życzymy dużo Zdrowia kobiecie o złotym sercu – napisał Łukasz Gajda.


Właśnie otrzymałem paczkę od starszej kobiety , która zgłosiła się do SOR .,,Po zadaniu pytania co się stalo?"…

Opublikowany przez Łukasza Gajdę Piątek, 3 kwietnia 2020

Jednocześnie ratownik zwrócił też uwagę ogromną kwotę, jaka znalazła się na paragonie.

– To już jest paranoja… jak można sprzedawać paczkę rękawiczek Nitrylowych za 100zl???? Ludzie przestańcie żerować na biednym społeczeństwie..!!!! Tam gdzie dzieje się ludzka tragedia znajdą się ludzie, którzy za wszelką cenę chce się dorobić – napisał na Facebooku Gajda.

Dalej wskazuje, że z jego wiedzy wynika, iż problem leży u źródła i to dostawcy „szaleją z cenami i robią wszystko co mogą, aby cena była jak najbardziej korzystna dla Nich”. Oprócz rękawiczek, osoby komentujące wpis na Facebooku, szokowała też cena za maseczki ochronne. Za 100 sztuk kobieta zapłaciła w aptece prawie 600 zł.

„Okradanie ludzi w aptekach”?

Pod jego wpisem na Facebooku pojawiło się już około 600 komentarzy. Wielu komentujących krytykuje aptekę za tak wysokie ceny produktów wymienionych na paragonie i domaga się ujawnienia jej nazwy oraz adresu.

– Powiem tak nigdy w życiu już bym 2 raz nie poszedł do tej apteki. Proponuję udostępniać adresy tych aptek aby do nich nie chodzić. Szacunek dla Pani – pisze jeden z internautów.

REKLAMA
REKLAMA

– Cudowny gest. Tylko ja się pytam, kto pozwala na okradanie ludzi w biały dzień i to w aptekach? Gdzie Inspekcja handlowa, gdzie UOKiK, gdzie? Ceny rękawiczek to obłęd a koszty produkcji na bank nie wzrosły – czytamy w innym komentarzu.

Nie brakuje jednak też głosów osób, które bronią apteki i wyjaśniają przyczyny tak wysokich cen produktów, które jeszcze niedawno były znaczenie tańsze (czytaj również: Gazeta Lubuska: Apteka sprzedawała kawałki flizeliny jako maseczki).

– Cudowny gest. Cieszy taka ogromna solidarność. Starsza pani podzieliła się trzynastka, my wzorem innych akcji w Polsce od prawie miesiąca szyjemy maseczki dla służby zdrowia. Przy okazji proszę jednak nie oceniać zbyt surowo apteki. Sama prowadzę hurtownię kosmetyczną i jeszcze tydzień temu miałam rękawiczki w normalnej cenie. Jak się skończyły stanęłam przed wyborem – czekać za normalną dostawa ( prognoza terminowa maj/ czerwiec) lub zamówić te same z transportu samolotowego, który przedraża cenę o ponad 100%. Na prośbę klientów wybrałam drugą opcję dzięki czemu mam jeszcze rękawiczki 100 szt w cenie 55 zł i czekam za opakowaniami 200 szt (jak na paragonie) za 85 zł. Nie zarobię na nich kokosów, kosztowały nieziemsko dużo a i tak pewnie znajdą się tacy co osądzą – że bogacę się na nieszczęściu, które nas wszystkich dotknęło – pisze jedna z komentujących.

– Ale to nie apteka ustala ceny, tylko za taką cenę dostaje z hurtowni, która dostaje od producenta. Trochę włączyć myślenie – pisze inna (czytaj również: Złoty interes na maseczkach ochronnych – schodzą lepiej niż narkotyki).

Brakuje wszystkiego…

– To nie jest tylko wina apteki. Wina leży u źródła, czyli dostawców, producentów. Bardzo windują ceny, które są kosmiczne – mówi tymczasem Łukasz Gajda w rozmowie z portalem tvn24.pl. – Paczka rękawiczek, która kiedyś kosztowała 18 złotych, teraz, jak widać na tym paragonie – kosztuje 90 – dodaje.

Łukasz Gajda udzielił też wywiadu serwisowi Kobieta WP, na temat paragonu z apteki i związanej z nim sytuacji. Zwraca uwagę, że środki, które przekazała kobieta są obecnie na wagę złota.

– Braki są wszędzie, a ceny kosmiczne. Producenci i dostawcy stale je podnoszą, z myślą o jak największym zysku. To jest żerowanie na ludzkiej tragedii, a rząd nie reaguje. Na to nie powinno się pozwalać. Wszyscy o tym wiedzą, ale robią dobrą minę do złej gry – tłumaczy Gajda w rozmowie z WP.

Jak przekonuje polskie szpitale, wbrew temu, co się mówi, nie są przygotowane do walki z koronawirusem. Brakuje środków ochronnych, płynów dezynfekujących, kombinezonów, masek FFP2, FFP.

– A przecież wirus dopiero zaczyna zbierać w Polsce swoje żniwo – podkreśla ratownik medyczny.

Źródło: ŁW/FB/WP/TVN24

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA