REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 28 kwietnia 2021, 14:33

Pfizer opracowuje lek na COVID-19

Spółka Pfizer podała do wiadomości, że znajduje się w trakcie badań klinicznych nad lekiem na koronawirusa. Zdradziła też, kiedy może on pojawić się na rynku.

tabletki na odchudzanie W ramach prowadzonej oceny, Pfizer dobrowolnie złożył wniosek do Głównego Inspektora Farmaceutycznego o wycofanie wszystkich serii produktu leczniczego Accupro (fot. Shutterstock)
Spółka Pfizer miała opracować farmaceutyk od podstaw w czasie pandemii (fot. Shutterstock).

Pigułka ma nosić roboczą nazwę PF 07321332. Jej zadaniem będzie powstrzymanie koronawirusa przed replikacją w nosie, gardle i płucach – a więc zapobieganie rozwojowi infekcji już na etapie wystąpienia pierwszych symptomów.

REKLAMA

Jak donosi Pfizer, w przypadku, gdy badania kliniczne okażą się sukcesem, lek może znaleźć się na rynku, na początku w Stanach Zjednoczonych i może w Wielkiej Brytanii, nawet w 2021 roku.

O leku

Tabletkę zaklasyfikowano jako „inhibitor proteazy”. Ma atakować wirusa w sposób, by nie mógł on replikować się w nosie, gardle oraz płucach. Jak donosi „The Telegraph”, o czym czytamy na portalu businessinsider.com.pl, tego typu leki miały przyczynić się do ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa HIV na świecie.

Spółka Pfizer miała opracować farmaceutyk od podstaw w czasie pandemii. Jego pierwsza minimalna dawka gotowa była już w lipcu ubiegłego roku; do października wytworzonych zostało 100 gram leku. Pracę nad pigułką, prowadził zespół 210 naukowców.

REKLAMA
REKLAMA

Pfizer deklaruje, że we wstępnych badaniach in vitro, farmaceutyk „wykazał aktywność antywirusową przeciwko SARS-CoV-2″, a także przeciwko innym koronawirusom. Wynika więc z tego, że mógłby on stanowić również broń na zwykłe przeziębienia, które powodują inne koronawirusy (czytaj również: Komisja Europejska wybiera szczepionkę Pfizera i rezygnuje z dodatkowych dostaw preparatów AstraZeneca oraz Johnson & Johnson).

Wypowiedzi szefa ds. naukowych Pfizera, Mikaela Dolstena, sugerują, że tabletki, przynajmniej w Stanach, miałyby być na receptę. Należy jednak podkreślić, że, co wynika z opisanych przez „The Telegraph” dokumentów, do dnia 8 lutego, farmaceutyku nie podawano jeszcze ludziom, a jego bezpieczeństwo było testowane na zwierzętach. W badaniach tych, nie wykazano żadnego „znaczącego ryzyka” ani też incydentów dotyczących bezpieczeństwa – dawki, które mają być zastosowane na ludziach podczas badań  klinicznych, miały nie wywołać u zwierząt żadnych skutków ubocznych.

Obecnie zaś, rozpoczynają się już badania kliniczne na ludziach. Trzy fazy potrwają w sumie 145 dni oraz 28 dni obserwacji oraz ewentualnych zmian w dawkowaniu. Zadaniem pierwszej fazy jest sprawdzenie, jak lek tolerowany jest wraz ze wzrostem dawki, a także, czy występują istotne skutki uboczne oraz, jak ludzie się po nim czują. Z kolei w drugiej fazie sprawdzone zostanie to samo, lecz już przy wielokrotnym dawkowaniu. Trzecia faza polegać będzie na sprawdzeniu działania leku w formie tabletek oraz płynów, jak również sprawdzeniu wpływu jedzenia spożywanego wraz z farmaceutykiem.

AM/businessinsider.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA