REKLAMA
pt. 21 maja 2021, 10:01

Po uwagach farmaceutów GIF doprecyzowuje swoje stanowisko…

W miniony wtorek Główny Inspektorat Farmaceutyczny opublikował odpowiedzi na kilkanaście pytań dotyczących stosowania zapisów ustawy o zawodzie farmaceuty. Część z nich wzbudziło kontrowersje i protesty farmaceutów. W rezultacie GIF zdecydował o doprecyzowaniu jednej z nich…

Norfentanyl, 1-boc-AP, 4-AP, DEPAPD oraz glicydan etylu PMK zostały dodane do listy prekursorów kategorii 1 (fot. MGR.FARM)
Wątpliwości, jakie farmaceuci podnieśli m.in. na Twitterze doprowadziły do zmiany treści odpowiedzi GIF (fot. MGR.FARM)

12 odpowiedzi opublikowanych na stronie Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego miało rozwiać wątpliwości dotyczące stosowania przepisów, jakie 16 kwietnia wprowadziła ustawa o zawodzie farmaceuty. Niektóre z nich wywołały jednak zamieszanie w szeregach farmaceutów. Najwięcej emocji wzbudziła informacja dotycząca możliwości prowadzenia przez farmaceutę działalności edukacyjnej, promującej zdrowie w kontekście art. 86 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne. Pytanie dotyczyło też możliwości wykonywania pomiaru ciśnienia krwi poza apteką (czytaj więcej: GIF odpowiada na pytania o UoZF. Farmaceuta może prowadzić działalność edukacyjną tylko w aptece?).

GIF wskazał, że zgodnie z art. 86 ust. 2 ustawy – Prawo farmaceutyczne, apteka pozostaje wyłącznym miejscem sprawowania opieki farmaceutycznej, o której mowa w art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 10 grudnia 2020 r. o zawodzie farmaceuty, a także miejscem:

  • świadczenia usług farmaceutycznych, o których mowa w art. 4 ust. 3 ustawy o zawodzie farmaceuty, zatem w szczególności wykonywania pomiaru ciśnienia krwi (pkt 6);
  • wykonywania zadań zawodowych, o których mowa w art. 4 ust. 4 pkt 1, 2, 4-10 i 13-16 ustawy o zawodzie farmaceuty, zatem w szczególności prowadzenia działalności profilaktycznej, edukacyjnej oraz działalności na rzecz promocji zdrowia (pkt 14).

– Powyższa działalność powinna być zatem prowadzona w ramach działalności apteki. Prowadzenie działań składających się na wykonywanie zawodu farmaceuty w formie niezgodnej z przepisami może potencjalnie spowodować odpowiedzialność dyscyplinarną – poinformował Główny Inspektorat Farmaceutyczny.

Wątpliwości farmaceutów…

I ta informacja wzbudziła niepokój w szeregach farmaceutów, którzy poza swoją pracą w aptece, zajmują się też działalnością edukacyjną m.in. w internecie. Zdziwieniem zareagował na nią chociażby Marcin Snoch, prowadzący blog Medicamenta.pl.

– Mam nadzieję, że w efekcie nie zmienią podejścia do działalności w mediach. Natomiast interpretacja powinna być jak najszybciej zmieniona. Nie zgadzam się z nią na paru płaszczyznach. Po pierwsze Ustawa o Zawodzie Farmaceuty opiekę farmaceutyczną i inne usługi związała z osobą farmaceuty, a nie z apteką. Dlatego nie widzę powodów, dlaczego działania edukacyjne mają się ograniczać tylko do apteki – mówi Marcin.

Podobnego zdania jest Małgorzata Bekier – świeżo upieczona farmaceutka, która już od dawna działa na Instagramie (@farma.goha), dostarczając wartościowych informacji dotyczących farmacji i zdrowia. Jest też autorką wielu filmów edukacyjnych, tworzonych dla GdziePoLek.pl.

– Mam nadzieję, że informacje dotyczące UoZF umieszczone w aktualnościach na stronie GIF to nieporozumienie i po prostu zbyt pochopna interpretacja zapisów przez osobę, która przygotowywała tekst. Potrzeba edukacji pacjentów w sieci jest ogromna. Nie zawsze tą wiedzę da się z pacjentem nadrobić podczas wizyty w aptece – mówi Gosia.

Farmaceuci w internecie są potrzebni

Farmaceutka podkreśla, że internet to idealne miejsce do edukacji pacjentów, bo to właśnie w nim szukają oni odpowiedzi na swoje pytania, często wstydliwe (czytaj również: GIF o szczepieniach w aptekach, opiece farmaceutycznej i ustawie o zawodzie farmaceuty).

– Jeśli nie będzie specjalistów tworzących rzetelne treści – pacjenci będą szukać pomocy u przypadkowych twórców. Niestety wielu farmaceutów zniechęcają właśnie takie sytuacje. Boją się działać, wychodzić z inicjatywą. Bezpieczniej jest się nie wychylać – mówi farmaceutka.

Wtóruje jej Marcin Snoch, który podkreśla, że pacjenci zasługują na dobrą edukację zdrowotną.

My farmaceuci mamy ogromną wiedzę o lekach i zdrowiu. Możemy pomóc wielu ludziom, przez pokazywanie im jak powinni się leczyć i jak o siebie dbać. Nie możemy się zamknąć tylko w aptekach. Dlaczego? Bo przyroda nie znosi próżni. Jeśli my się nie zajmiemy edukacją, to zrobią inni np. celebryci lub szarlatani. A to się dla pacjentów nie skończy dobrze – wskazuje farmaceuta.

GIF doprecyzowuje swoją odpowiedź

Okazuje się, że zamieszanie, jakie wywołała odpowiedź na pytanie nr 9 skłoniło GIF do dokładniejszego przyjrzenia się tej kwestii. Efekt? Wczoraj Główny Inspektorat Farmaceutyczny doprecyzował kontrowersyjną odpowiedź. Aktualnie brzmi ona następująco:

„Zgodnie z art. 86 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2020 r. poz. 944 ze zm.), to apteka jest miejscem:

    • sprawowania opieki farmaceutycznej, o której mowa w art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 10 grudnia 2020 r. o zawodzie farmaceuty (Dz. U. z 2020 r. poz. 97);
    • świadczenia usług farmaceutycznych, o których mowa w art. 4 ust. 3 ustawy o zawodzie farmaceuty, zatem w szczególności wykonywania pomiaru ciśnienia krwi (pkt 6);
    • wykonywania zadań zawodowych, o których mowa w art. 4 ust. 4 pkt 1, 2, 4-10 i 13-16 ustawy o zawodzie farmaceuty, zatem w szczególności prowadzenia działalności profilaktycznej, edukacyjnej oraz działalności na rzecz promocji zdrowia (pkt 14).

Zatem, prowadzenie przez farmaceutę działalności edukacyjnej, promującej zdrowie poza apteką, np. prowadzenie wykładów, spotkań, konferencji, itp. nie stanowi przejawu wykonywania zawodu farmaceuty w rozumieniu przepisów ustawy o zawodzie farmaceuty. Działalność taka nie grozi również odpowiedzialnością karną na podstawie przepisów ustawy – Prawo farmaceutyczne oraz przepisów ustawy o zawodzie farmaceuty.

Przy czym, należy pamiętać, że prowadzenie działalności dydaktycznej w uczelniach prowadzących studia na kierunku farmacja oraz badań naukowych i prac rozwojowych w dyscyplinie naukowej – nauki farmaceutyczne stanowi przejaw wykonywania zawodu farmaceuty, zgodnie z art. 4 ust. 5 pkt 1 ustawy o zawodzie farmaceuty”

Czy ta odpowiedź rozwiewa wątpliwości? Przynajmniej częściowo. Okazuje się bowiem, że wśród niektórych farmaceutów nadal budzi ona wątpliwości. A chodzi przede wszystkim o wiązanie zawodu farmaceuty i opieki farmaceutycznej z apteką. Oznacza bowiem, że farmaceuta po wyjściu z apteki… traci swoje uprawnienia, ale też przestaje jako farmaceuta odpowiadać (w konteście odpowiedzialności zawodowej) za to co robi i mówi (czytaj również: Opieka farmaceutyczna poza apteką? Jest taka możliwość…).



– Te komunikaty GIF (w przeciągu dwóch dni mamy druga odpowiedź na to samo pytanie) powodują, że pozostaje tylko rozłożyć ręce… Skoro farmaceuta to wolny zawód to dlaczego ktoś uparcie przypisuje go tylko do apteki? – komentuje Kamil Furtak, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Zdaniem Karoliny Wotlińskiej-Pełki obecne brzmienie informacji jest jednak zdecydowanie lepsze od poprzedniego.

– Odpowiedź była niejasna. Trzeba zwrócić uwagę na to, że pochopnie udzielona może legitymizować działania niezgodne z prawem. Trzeba ją rozpatrywać literalnie i rozgraniczyć wykonywanie zawodu od aktywności z nim bezpośrednio. Cieszę się, że nie tylko ja zwróciłam na to uwagę GIF – komentuje na Twitterze.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

5 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Tak to jest, gdy prawo tworzą osoby zza biurka. Aż chce się powiedzieć, kolejny bubel. Wczoraj gif interpretuje tak, a dzisiaj siak. Wszyscy się zachwycali uozf, ale myślę, że jest to niezła pułapka. Pozostawienie tej ustawy do dowolnej ,jak widać interpretacji pań z kontroli, to niebezpieczna zabawa. Mając możliwość dowolnej, wygodnej dla siebie interpretacji, nie zawahają się aby to zrobić. Igrzyska właśnie się rozpoczęły 🙃🙃🙃
To ja na wszelki wypadek nie będę udzielać porad przez telefon bo pacjenta nie ma w aptece 😜
GIF się chyba zagalopował odczytując zapisy ustawy. Za bardzo skupił się na słowie "apteka" i doszło do odwrócenia implikacji, czyli nieoczekiwanej zamiany miejsc. "Apteka" jest nazwą zastrzeżoną wyłącznie dla takiego miejsca, w którym wykonuje się opiekę farmaceutyczną, świadczy usługi i wykonuje inne zadania zawodowe przez farmaceutę (znowelizowany art. 86 ust. 2 prawa farmaceutycznego). I bardzo dobrze, bo dzięki tej definicji nie można nazwać apteką innych miejsc wykonywania zawodu farmaceuty, czy (co jest skrajnością, ale...) miejsc, które mogłyby się pod apteki podszywać, wykorzystując nieznajomość nomenklatury przez społeczeństwo. Ale nie oznacza to jednocześnie, że wykonywanie zawodu przez farmaceutę ogranicza się wyłącznie do apteki! Farmaceuta bowiem sprawuje opiekę, udziela usług, wykonuje zadania i czynności wymienione w ustawie. Część z nich odbywa się w aptekach, część w innych określonych miejscach (urzędy, inspektoraty, fabryki, hurtownie, uczelnie...), reszta nie ma przypisanego wyraźnie miejsca wykonywania. Nie wiedzieć czemu, komentarz GIF do UoZF pozbawił nas tych elementów aktywności zawodowej. Tak jakby nie zauważono całego ustępu 4 i 5 art. 4 ustawy, gdzie wyraźnie wspomina się tych aspektach pracy farmaceuty, których nijak w aptece nie da się wykonywać. Nie zauważyłem tam też wyłączeń, zastrzeżeń i ograniczeń wiążących zadania i czynności zawodowe tylko z pracą w aptekach, no oczywiście poza tymi, których z natury rzeczy i zgodnie z prawem farmaceutycznym nie można poza aptekami wykonywać, jak na przykład wydawanie i wykonywanie leków (choć w tym ostatnim przypadku już mam wątpliwości). A biorąc pod uwagę inne zapisy ustawy - o opiece farmaceutycznej i formach zatrudnienia - nic według UoZF nie stoi na przeszkodzie, by jakąś część zawodu farmaceuta wykonywał samodzielnie nie będąc związanym z apteką. Na przykład zakładając "gabinet farmaceutyczny", gdzie po zawarciu umowy z NFZ udzielałby świadczeń zdrowotnych finansowanych z budżetu zwanych opieką farmaceutyczną. Albo wykonywał szczepienia. Albo prowadził działalność profilaktyczną, edukacyjną i promującą zdrowie. I tak dalej, każdą, która nie wymaga zaplecza technicznego apteki. Pod warunkiem oczywiście, że a) szczegółowe regulacje prawne na poziomie rozporządzeń i zarządzeń nie zamkną tej ścieżki i b) będą chętni do podjęcia ryzyka takiej działalności. Zresztą jest to chyba jeden z najważniejszych kierunków rozwoju naszego zawodu. Nie czarujmy się, ale bycie "szufladersem" (przepraszam, że użyłem tego określenia, ale niezmiernie mi się spodobało) i głównym specjalistą od odczytywania bazgrołów to nie jest zajęcie dla ludzi z wyższym wykształceniem. Tym bardziej, że e-recepty jednym sprawnym ruchem praktycznie zredukowały naszą przydatność w zakresie grafologii medycznej i pokrewnej. Musimy poszerzać naszą działalność zawodową, bo dotychczasowa formuła się wyczerpuje, o ile już się nie wyczerpała. Pojawiają się sygnały mówiące o rosnącej liczbie farmaceutów nie wykonujących zawodu i w jakimś stopniu nie dziwię się tym osobom. Nie każdemu podoba się praca, w której mniej zależy od fachowości, a więcej od umiejętności pozazawodowych. No niestety, apteki zarabiają na sprzedaży, więc trzeba umieć sprzedawać, znajomość farmakologii i technologii postaci leku jest niestety mniej istotna. A tak być nie powinno. Zdaje się, że rządzący to zauważają. A czy jest to skutek olbrzymich braków kadrowych służby zdrowia, które się ujawniły i pogłębiły w czasie epidemii, czy docenienia za otwarte w czasie lockdownu apteki i pomaganie pacjentom bez teleporad, czy wreszcie rachunku ekonomicznego, z którego wyszło, że 5,5 roku studiów za dużo kosztuje, żeby ten wydatek marnować i używać wykształconych ludzi do wyjmowania pudełek z szuflad, to już wszytko jedno. Mamy niepowtarzalną (a na pewno pierwszą od wielu lat) okazję, by ten moment wykorzystać i wyłączyć apteki z handlu detalicznego, podklasa "Sprzedaż detaliczna wyrobów farmaceutycznych prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach" przenosząc je do opieki zdrowotnej (PKD Dział 86), gdzie jest ich miejsce i zarabiać nie na marży detalicznej (haniebnie niskiej w przypadku leków refundowanych), ale także na świadczeniu usług zdrowotnych. I umieścić tam także pozostałe formy wykonywania zawodu farmaceuty, bo dopiero wtedy ten zawód będzie rzeczywiście wolnym zawodem. Czego sobie i Wam życzę :D
Niech rzuci kamieniem ten, który nigdy nie udzielał porad rodzinie i znajomym po godzinach pracy... To zawód z misją i pasją dla wielu z nas. Jeśli mogę pomóc to pomogę. Po to zdobywa się wiedzę i doświadczenie zawodowe.
Od stanowienia prawa jest SEJM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ i tyle w temacie