Dokładnie 11 grudnia 2023 r. do konsultacji publicznych oddano projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia, które miało podwyższyć kwotę taxa laborum. Przypomnijmy, że to kwota jaką apteka otrzymuje za wykonanie leku recepturowego. W przypadku leku niejałowego wynosi ona 12,33 zł, a jałowego – 24,66 zł. Kwota ta nie była zmieniana od prawie 20 lat, czyli od 2005 roku. Środowisko aptekarskie od lat apelowało o jej podwyższenie. Już dawno przestała ona bowiem być adekwatna do stałych kosztów ponoszonych przez apteki na utrzymanie receptury.
Przedstawiony w grudniu projekt rozporządzenia zakładał nie tylko podwyższenie kwoty taxa laborum, ale tez sposobu jej ustalania. Do tej pory była to stała kwota. Projekt wprowadzał uzależnienie jej wysokości od minimalnego wynagrodzenia za pracę. W przypadku leków recepturowych niejałowych miało to być 0,75% tej kwoty, natomiast w przypadku leków jałowych – 1,5%. Zmiana miała wejść w życie od 1 stycznia 2024 r. – gdy zaczynały obowiązywać też inne zmiany dotyczące refundacji leków recepturowych.
- Czytaj również: Na to czekali aptekarze. Wzrośnie taxa laborum i marże…
Niestety rok 2024 r. pod tym względem rozpoczął się dla aptekarzy od rozczarowania. Nowa Minister Zdrowia Izabela Leszczyna nie podpisała rozporządzenia i nie trafiło ono do Dziennika Ustaw. W rezultacie obiecywana podwyżka nie nastąpiła. Resort zdrowia pytany o tę sytuację, podpowiadał jedynie, że nadal trwają analizy uwag nadesłanych w toku uzgodnień i konsultacji publicznych. Okazuje się jednak, że problem był znacznie większy…
Ministerstwo Finansów mówi STOP
Kilka dni temu na stronach Rządowego Centrum Legislacyjnego opublikowano uwagi, jakie wpłynęły do resortu zdrowia w toku uzgodnień i konsultacji publicznych. Wynika z nich, że Ministerstwo Finansów nie zgodziło się na uzależnienie wysokości taxa laborum od minimalnego wynagrodzenia za pracę. Resort finansów uznał, że mechanizm taki jest niewłaściwy, bo „powoduje ponad 250% wzrost tej stawki w porównaniu do roku poprzedzającego rok docelowy”.
Jak wynika z udostępnionych dokumentów, jeszcze 27 grudnia resort zdrowia prowadził w tej sprawie korespondencję, w której przekonywał, że takie rozwiązanie jest jednak właściwe. Wskazywał, że dotychczasowa kwota taxa laborum została ustalona w 2005 roku, gdy kwota minimalnego wynagrodzenia wynosi 849 zł. Z kolei ta w 2024 roku wynosi 4242 zł.
– Można by więc pokusić się o stwierdzenie, że gdyby proponowany mechanizm został zaimplementowany u swego zarania, obecnej sytuacji można byłoby uniknąć, a wzrost wynagrodzenia za wykonanie leku recepturowego pomiędzy 2023 a 2024 r. wyniósłby co najwyżej kilka, albo góra kilkanaście procent. W dotychczasowym braku takiego mechanizmu, wzrost ten będzie (zakładając przyjęcie proponowanego rozwiązania) faktycznie skokowy i ok. 2,5-krotny, co jednak zmierza do niwelacji skutków tego, że taksa laborum nie podlegała żadnym waloryzacjom – przekonywał resort zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia prosiło Ministerstwo Finansów o „odstąpienia od przedmiotowej uwagi, która w przypadku jej uwzględnienia przez Ministerstwo Zdrowia w zasadzie spowodowałaby brak sensu dalszego kontynuowania zamierzenia legislacyjnego”.
Podwyżka dla aptekarzy jednak będzie…
Niestety Ministerstwo Finansów pozostało przy swoim stanowisku. W piśmie wysłanym do Ministerstwa Zdrowia wskazało, że zaakceptuje jedynie rozwiązanie polegające na podwyżce stałej kwoty taxa laborum.
– Obecnie wysokość ta określona jest jako kwota stała. Zauważenia wymaga, że zapis o powiązaniu do wysokości minimalnego wynagrodzenia, powoduje automatycznie często nieuzasadnione wzrosty pewnych kategorii wydatków. Należy zwrócić również uwagę, iż w przypadku prognozowanego poziomu inflacji, gdy przekroczy on 5%, zmiana wysokości minimalnego wynagrodzenia następuje w 2 terminach: od stycznia oraz od lipca, co powodowałoby dodatkowy automatyczny wzrost kosztów wykonania leku recepturowego. Taka sytuacja wystąpiła w ostatnich 2 latach – wskazuje Ministerstwo Finansów.
W rezultacie Ministerstwo Zdrowia przystało na propozycję resortu finansów. Projekt rozporządzenia został zmodyfikowany w taki sposób, że podwyższona zostanie jedynie dotychczasowa kwota taxa laborum. Mechanizm jej ustalania nie ulegnie zmianie.
– Odejście od koncepcji uzależniania wysokości stawek taksy laborum od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, na rzecz sztywnych stawek, nastąpiło ze względu na nieakceptowanie pierwotnie zaproponowanego rozwiązania przez Ministerstwo Finansów i wobec braku zmiany tego stanowiska pomimo prowadzonej w tej sprawie korespondencji – wskazuje Mateusz Oczkowski, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia.
Na tym etapie projekt został uzgodniony. Obecnie czekamy opublikowanie finalnego projektu rozporządzenia, w którym podana zostanie nowa kwota taxa laborum.
©MGR.FARM










