REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Pomyłka w Jarocinie – rodzina nie wiedziała o złej dawce

1 lutego 201915:08

Obecnie śledczy próbują wyjaśnić, czy kobieta chorująca na raka zmarła z powodu przedawkowania morfiny wydanej jej pomyłkowo przez techniczkę farmaceutyczną. Zdaniem ekspertów to tragiczne wydarzenie może być pokłosiem zaniedbań w przepisach.

Zmiana rozporządzenia musiałoby zostać opublikowana już dzisiaj, aby jutro zaczęła obowiązywać. Wiele wskazuje, że to się nie uda... (fot. Shutterstock)
Przyczyną tragicznej pomyłki w Jarocinie mogą być wieloletnie zaniedbania w prawie farmaceutycznym (fot. Shutterstock)

Od dwóch tygodni głośno jest o pomyłce, do której doszło w jarocińskiej aptece. Techniczka farmaceutyczna wydała za dużą dawkę leku narkotycznego pacjentce, która po kilku dniach zmarła. O sprawie został powiadomiony Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Poznaniu. Dowody znalazły się w prokuraturze. Kierownik apteki oraz technik farmaceutyczny zostali zwolnieni (czytaj więcej: Prokuratura bada związek pomyłki w aptece ze śmiercią kobiety).

Rodzina nieświadoma pomyłki

Jak się okazuje, mieszkanka Cielczy chorująca na nowotwór zmarła w listopadzie 2018 roku. Jednak o sprawie zrobiło się głośno w drugiej połowie stycznia. Po pogrzebie w domu córki zmarłej pojawiła się pracownica apteki, w której lek został wykupiony. Powiedziała, że na recepcie się coś nie zgadza. Najprawdopodobniej PESEL, bo nie chce przejść przez system (czytaj więcej: Techniczka pomyliła dawkę morfiny. Pacjentka nie żyje…).

REKLAMA

– Sprawdziliśmy numer z aktem zgonu i wszystko było w porządku. Wtedy zaczęła nam tłumaczyć, że lek, który wykupiliśmy jest tzw. lekiem narkotycznym, a w domu są dzieci. Zapytaliśmy, co trzeba z tym zrobić i powiedziała, żebyśmy oddali go do apteki. Spisaliśmy na kartce, jaki lek został przekazany tej pani, w jakiej dawce, kiedy i poprosiłem o podpis, żeby mieć potwierdzenie. Nie wiem, co dalej stało się z tym lekiem. Prawdą jest jednak, że nie powiedziała nam, że morfinę ona powinna nam wydać w aptece, a nie pracownica – mówi Marcin Kaczmarek, partner córki kobiety.

REKLAMA

Rodzina dowiedziała się o tym dopiero od dziennikarza jednej z ogólnopolskich stacji radiowych, który bada sprawę utylizacji leków. To on jako pierwszy dotarł do pogrążonej w żałobie rodziny z Cielczy. Zapytał wtedy, czy wiedzą, że chorej kobiecie wydano 10-krotnie silniejszy lek niż przepisano na recepcie. Oczywiście nie mieli o tym pojęcia. Nie zdawali sobie także sprawy z tego, że tzw. leki narkotyczne może wydać wyłącznie magister farmacji, a nie technik farmaceutyczny.

Nie wszyscy właściciele to farmaceuci

Zdaniem Mariusza Politowicza, aptekarza z Pleszewa, członka Naczelnej Rady Aptekarskiej, wszystko to, co przyczyniło się do tragicznego zdarzenia, może być pokłosiem wieloletnich zaniedbań w prawie dotyczącym rynku farmaceutycznego. Jak mówi, ustawa „Apteka dla aptekarza” istnieje dopiero od półtora roku. W olbrzymiej części gwarantuje ona pacjentom, że kierownik apteki i właściciel to ta sama osoba.

Jednak prawo nie działa jednak wstecz i nowe przepisy w dalszym ciągu pozwalają na to, by właścicielami aptek, które zostały otwarte przed wejściem w życie ustawy, nie byli farmaceuci. Zdaniem Mariusza Politowicza, fakt, że w aptece był obecny tylko technik farmaceutyczny, a nie było magistra farmacji „może wynikać wyłącznie z chciwości właściciela”. – To farmaceuta jest gwarantem poprawności funkcjonowania apteki, a do tej pory jej właścicielem mogła być nawet osoba mająca problemy z prawem. Takie sytuacje się zdarzały. O tym się mówi. A skoro tak, to właścicielem apteki może być bezosobowa spółka – tłumaczy.

Pracownicy wykonują polecenia

REKLAMA

Politowicz dodaje, że kierownikowi apteki polecenia wydaje właściciel, który właśnie może nie być farmaceutą. Dla niego może liczyć się tylko zysk, a farmaceuci i technicy po prostu wykonują jego polecenia (czytaj więcej: Farmaceuta zawinił, a technika powiesili? Spór o błąd apteki w Jarocinie…).

Jednocześnie zauważa, że zarówno magistrzy farmacji, jak i technicy farmaceutyczni mają rodziny, dzieci, kredyty do spłacenia i nie chcą się narazić przełożonym. Dlatego nie sprzeciwiają się. Jego zdaniem może to prowadzić do takich sytuacji, jaka wystąpiła w jednej z jarocińskich aptek.

Źródło: IK/wlkp24.info

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

nie wiedziała i była spokojniejsza....taka smutna rzeczywistość
okropna pomylka , oby nas takie nigdy nie spotkaly

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz