REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 11 lutego 2021, 08:02

Ponad 100 000 opakowań Viregytu-K trafi do Polski dzięki zgodzie Ministra Zdrowia

Od końca listopada Ministerstwo Zdrowia wydało 6 zgód na czasowe dopuszczenie do obrotu na terenie Polski opakowań leku Viregyt-K sprowadzanych z innych krajów. To w sumie ponad 100 000 opakowań leku, który nie będzie podlegał reglamentacji w aptekach. Innymi słowy – będzie mógł być przepisywany i podawany pacjentom chorym na COVID-19.

Na rynku pojawi się ponad 100 000 opakowań leku Vitrgyt K, które nie będą podlegać reglamentacji (fot. MGR.FARM)
Na rynku pojawi się ponad 100 000 opakowań leku Vitrgyt K, które nie będą podlegać reglamentacji (fot. MGR.FARM)

Amantadyna (substancja czynna leku Viregyt-K) od kilku miesięcy budzi ogromne emocje w kontekście leczenia COVID-19. Po tym jak Włodzimierz Bodnar – pediatra i specjalista chorób płuc z Przemyśla – poinformował, że wyleczył preparatem kilkudziesięciu pacjentów zakażonych koronawirusem, zainteresowaniem lekiem drastycznie wzrosło. W rezultacie zaczęło go brakować dla pacjentów, którzy stosowali go do tej pory w leczeniu choroby Parkinsona (czytaj więcej: Pacjenci pytają w aptece częściej o Viregyt K? Oto przyczyna…).

REKLAMA

Dlatego też 1 grudnia 2020 r. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło reglamentację leku Viregyt-K. Na mocy obwieszczenia wprowadzono ograniczenia w ordynowaniu i wydawaniu preparatu. W rezultacie apteki oraz punkty apteczne mogą obecnie wydać jednemu pacjentowi wyłącznie 3 opakowania leku na 30 dni. Musi on też być przepisany na recepcie we wskazaniach objętych refundacją. A tymi są: choroba i zespół Parkinsona oraz dyskineza późna u osób dorosłych (czytaj więcej: WAŻNE: Od dzisiaj w aptekach reglamentacja leku Viregyt K).

Tę decyzję resortu zdrowia zwolennicy terapii doktora Bodnara odebrali jako próbę ograniczenia dostępu do skutecznego – ich zdaniem – leczenia. Zresztą grono zwolenników przyjmowania amantadyny w COVID-19 od miesięcy się powiększa. Jednym z orędowników jej stosowania stał się też wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Przekonany o skuteczności leku zapowiadał on, że będzie „domagał się od Ministerstwa Zdrowia, by zajął się tym lekiem” (czytaj więcej: Warchoł brał amantadynę przepisaną komuś innemu. Ekspert krytykuje…).

Do Polski trafią tysiące opakowań leku Viregyt-K

W wyniku rosnącego zainteresowania tematem i nowych doniesień naukowych, Minister Zdrowia zlecił Agencji Badań Medycznych przeprowadzenie badania dotyczącego zastosowania amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów COVID-19. Ma ono potwierdzić, czy prawdziwe są doniesienia, iż substancja zapobiega również rozwojowi choroby wywoływanej przez SARS-CoV-2. Wyniki badania mamy poznać za kilka tygodni (czytaj więcej: Za kilka tygodni wyniki badań skuteczności amantadyny w COVID-19).

Ostatnie decyzje podejmowane przez Ministerstwo Zdrowia mogą sugerować, że resort przygotowuje się na zwiększone zapotrzebowanie na lek. Nasza redakcja dotarła bowiem do 7 zgód, jakie Minister Zdrowia w przeciągu ostatnich 2 miesięcy wydał na czasowe dopuszczenie do obrotu na terenie Polski ponad 100 000 opakowań leków z chlorowodorkiem amantadyny. W większości jest to Viregyt-K sprowadzany z Rumunii, Czech czy Słowacji. Do naszego kraju trafi też lek Amantadin firmy STADA. W sumie to 108 500 opakowań preparatów z chlorowodorkiem amantadyny.

Minister Zdrowia wydał na podstawie art. 4 ust. 8 ustawy Prawo farmaceutyczne, następujące zgody na czasowe dopuszczenie do obrotu leków:

REKLAMA
REKLAMA
  • Viregyt-K
    20 listopada – 10 000 opakowań (Rumunia)
    29 grudnia – 10 000 opakowań (Rumunia)
    31 grudnia – 5000 opakowań (Rumunia)
    15 stycznia – 2000 opakowań (Czechy)
    18 stycznia – 1000 opakowań (Rumunia)
    1 lutego – 80 000 opakowań (Słowacja)
  • Amantadin STADA
    28 stycznia – 500 opakowań (30 tabletek)

Ominięcie obwieszczenia reglamentacyjnego

Co ważne opakowań sprowadzonych do Polski na podstawie powyższych zgód Ministra Zdrowia nie dotyczy wprowadzona 1 grudnia reglamentacja. W obwieszczeniu reglamentacyjnym wskazano bowiem konkretny lek dopuszczony do obrotu na terenie naszego kraju i umieszczony w wykazie leków refundowanych. Zawiera on swój niepowtarzalny kod EAN. Leki sprowadzane zza granicy na podstawie art. 4 ust. 8 Prawa farmaceutycznego posiadają inny kod EAN. Dlatego też apteki mogą je wydawać pacjentom na recepty bez refundacji i z pominięciem ograniczeń ilościowych (czytaj również: Nie wszystkie preparaty amantadyny podlegają reglamentacji. Można ją brać w COVID-19?).

Potwierdzający to komunikat wydał już w grudniu wiceminister Maciej Miłkowski. Przyznał w nim też, że Minister Zdrowia wydał zgody na czasowe dopuszczenie do obrotu produktu Viregyt-K. Na ich podstawie wprowadzany jest do obrotu produkt w opakowaniach przeznaczonych na inne rynki.

– Produkty wprowadzone do obrotu w opakowaniach obcojęzycznych oraz inne znajdujące się w obrocie produkty zawierające amantadynę mogą być ordynowane przez lekarza we wszystkich wskazaniach rejestracyjnych oraz poza tymi wskazaniami zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i mogą być wydawane z apteki bez ograniczeń wynikających z powyższego obwieszczenia – wskazywał w komunikacie.

Oznacza to więc, że na terenie Polski w niedługim czasie pojawi się około 100 000 opakowań Viregytu-K, który będzie mógł być stosowany w leczeniu COVID-19. Apteki, które wejdą w jego posiadania, nie będą musiały stosować wobec niego przepisów reglamentacyjnych.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA