Izabela Leszczyna w wywiadzie udzielonym TVN24 opowiadała w miniony czwartek o pilotażowym programie umożliwiającym farmaceutom wystawianie recept na antykoncepcję awaryjną. Odniosła się do liczby i rozmieszczenia aptek, które dołączyły do programu od 1 maja.
– Mamy ponad 1050 aptek zgłoszonych, (…) około 700 to są już podpisane umowy – powiedziała Leszczyna.
- Czytaj również: Blisko 10% aptek w programie antykoncepcji awaryjnej…
Jednocześnie przyznała, że jeśli chodzi o rozłożenie w kraju aptek, które zgłosiły się do programu to ono „nie jest precyzyjne”. Z danych dostępnych na portalu pacjent.gov.pl wynika, że najwięcej aptek, które mają podpisane umowy jest wokół Krakowa, Poznania, Wrocławia i Warszawy.
– To jest zrozumiałe, duże miasta, duże apteki, ale ja sprawdzałam. Mamy Tarnów, mamy Lublin, mamy Białystok – jest też ściana wschodnia – powiedziała.
- Czytaj również: Antykoncepcja awaryjna – jak wygląda start pilotażu?
W jej ocenie dostępność do usługi jest i będzie coraz większa. Stwierdziła, że tysiąc aptek przez pierwszy miesiąc to wcale nie jest mało i liczy na kolejne.
– Dzisiaj nawet rozmawiałam z prezesem izby farmaceutycznej. Powiedział, że będzie (…) coraz więcej. Ja się bardzo z tego cieszę – dodała Leszczyna.
- Czytaj również: Feministki sprawdzają apteki i składają skargę do NFZ!
Apteki cały czas mogą podpisywać umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia na świadczenie usługi. Korzystające z programu pacjentki najpierw muszą poddać się wywiadowi farmaceuty. Następnie podejmuje on decyzję o wystawieniu recepty farmaceutycznej na tabletkę „dzień po” z octanem uliprystalu. Pacjentka z usługi może skorzystać tylko raz w miesiącu. Pilotaż potrwa do 30 czerwca 2026 roku. Listy aptek, w których są dostępne pigułki, publikują oddziały NFZ.
Źródło: ŁW/TVPInfo










