Michał Tokajuk jest farmaceutą od szesnastu lat. Pracuje w Wielkiej Brytanii. Jak przyznaje, do wyboru tego zawodu zainspirowała go mama – również farmaceutka.
– W dzieciństwie dużo czasu spędziłem w aptece. Przyjemnie było patrzeć, jak pacjenci ufają farmaceutom i przychodzą do nich po poradę – mówi Tokajuk w wywiadzie dla serwisu Moja Wyspa (czytaj więcej: Brytyjska utopia czy katastrofa?).
Aptekarz przyznaje, że wiele osób dziwi się, kiedy odkryje, że farmaceuta przez pięć lat szkoli się, zanim otrzyma kwalifikacje. Nie zdają sobie też sprawy z tego, że farmaceuta jest też wyszkolony w zakresie radzenia sobie z mniej poważnymi problemami zdrowotnymi oraz udzielania porad w zakresie pomocy medycznej (czytaj więcej: Polscy farmaceuci w Wielkiej Brytanii? Nic się dla nich nie zmienia…).
– Farmaceuci społeczni mogą pomóc w wielu sprawach. Możemy udzielić porady klinicznej ludziom, którzy borykają się z mniej poważnymi problemami ze zdrowiem. Takimi jak kaszel, przeziębienie, ból gardła, ból brzucha oraz ból, który nie wymaga konsultacji z lekarzem. Sprawdzamy recepty, aby zapewnić pacjentom bezpieczeństwo, odpowiednie leczenie i właściwe podawanie leków, służąc wsparciem i odpowiadając na pytania dotyczące leków. Zapewniamy też szczepienia, na przykład szczepienie przeciw grypie – opowiada Tokajuk (czytaj więcej: Brytyjscy farmaceuci chętnie wykonują szczepienia w aptekach).
Prywatna konsultacja bez konieczności rejestracji
Ponad 90 proc. aptek w kraju ma gabinet do konsultacji, w którym można porozmawiać z pracownikiem apteki na osobności.
– Farmaceuci społeczni oferują wygodny, szybki sposób uzyskania porady w przypadku mniej poważnych problemów ze zdrowiem. Mogą przeprowadzić prywatną konsultację z pacjentem bez potrzeby wcześniejszej rezerwacji spotkania. Większość ludzi mieszka blisko apteki. Dużo aptek jest czynnych dłużej wieczorami i w weekendy – opowiada farmaceuta.
Jednocześnie zastrzega, że jeśli objawy sugerują coś poważnego, farmaceuci otrzymali właściwe szkolenie kliniczne, aby w razie potrzeby skierować pacjentów do lekarza pierwszego kontaktu lub na pogotowie (czytaj więcej: Brexit: Kwalifikacje farmaceuty nabyte w Wielkiej Brytanii nie będą uznawane w Polsce).
Źródło: ŁW/Moja Wyspa










